Jeden. Amodei pierwszy raz sam na sam z Trumpem
Najważniejszy fakt polityczny ostatnich godzin nie dotyczy modelu, lecz stołu. Dario Amodei, szef Anthropica, zjadł w niedzielę wieczorem prywatną kolację z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu, co jako pierwszy podał Axios, a następnie potwierdziły CNBC, „New York Times" i Al Jazeera. Było to pierwsze spotkanie tych dwóch ludzi w cztery oczy, a zarazem zbiegło się z dwoma faktami, które stawiają sprawę ostro. Dzień wcześniej federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie utrzymał decyzję Pentagonu o uznaniu Anthropica za ryzyko dla łańcucha dostaw, co blokuje wojsku i jego kontraktorom korzystanie z modeli Claude, o czym pisałem już w wydaniu z 25.09 i do czego tu tylko odsyłam. Anthropic w tym samym czasie przygotowuje się do dużej oferty publicznej, więc spotkanie z prezydentem ma wymiar nie tylko merytoryczny.
Źródło: axios, cnbc, nyt, al-jazeera
Ton Trumpa jest równie istotny jak sam fakt kolacji. Prezydent powiedział dziennikarzom przy okazji turnieju golfowego, cytowany przez Fox News i agencję Associated Press, że Stany Zjednoczone mają około półtora roku przewagi nad Chinami, a pytanie „dlaczego mielibyśmy to oddawać" postawił wprost wobec własnych deklaracji o niezwalnianiu tempa. Jednocześnie przyznał, że rozumie obawę Amodeiego o ryzyko, ale uznał utrzymanie przewagi technologicznej za ważniejsze. Wcześniej nazwał szefa Anthropica kimś, kto „udaje perfekcyjnego aniołka", po jego eseju o konieczności nadania frontierowi właściwego tempa.
Źródło: fox-news, associated-press
Krytycznie trzeba rozdzielić trzy warstwy. Sam fakt kolacji i jej terminu jest potwierdzony przez wiele niezależnych redakcji i przez samego prezydenta, więc jest twardy. Jej treść pozostaje niejawna, a doniesienia o briefie krytycznym wobec Amodeiego, rozsyłanym przed spotkaniem, pochodzą od anonimowych źródeł i należy je traktować jako sygnał walki o wpływy, nie jako ustalenie. Trzecia warstwa to kontekst, w którym obaj panowie się spotkali: sąd utrzymał degradację spółki, a w tle trwa debata o obowiązkowych audytach zewnętrznych. Wniosek praktyczny jest jednak wyraźny: w Stanach Zjednoczonych nie ma dziś jednej ścieżki regulacyjnej, jest osobista relacja najważniejszych firm z administracją, a to oznacza, że przewidywalność otoczenia prawnego spada, a nie rośnie. Warto dodać, że w tym tygodniu Trump razem ze spikerem Izby Reprezentantów Mikiem Johnsonem mają spotkać się z szefami czołowych laboratoriów, co jest kolejnym terminem wartym odnotowania (Axios, 27.09; CNBC, Al Jazeera i Associated Press, 28.09).
Źródło: axios, cnbc, al-jazeera, associated-press