inputbrief.com

Stany Zjednoczone: prezydent zaprasza szefa laboratorium AI, listy ceł opublikowane, a Fed rozważa drugą podwyżkę

28 września 2026, 15:57 · Geopolityka — briefing światowy

W polityce gospodarczej najważniejszym nowym faktem są opublikowane w poniedziałek wzajemne listy towarów objętych obniżkami ceł, o łącznej wartości około trzydziestu miliardów dolarów w każdym kierunku, czyli około sześćdziesięciu miliardów dolarów obrotu łącznie. Fakt ten opisują jednocześnie agencja Reuters i dziennik „The Guardian", a jego sens jest węższy, niż sugeruje sama liczba: to wykonanie ustaleń z wizyty Xi Jinpinga w Waszyngtonie, a rozejm handlowy przedłużono jedynie do dziesiątego stycznia, co oznacza, że cała konstrukcja nadal ma charakter tymczasowy. Zestawienie z kalendarzem wygląda jeszcze bardziej wymownie: rozejm w sprawie chińskich ograniczeń eksportowych na rzecz ziem rzadkich wygasa dziesiątego listopada, a więc Pekin zachowuje swoją najmocniejszą dźwignię dokładnie na moment kolejnej rundy rozmów, co szczegółowo opisałem w analizie z 28 września, godziny 06:57.

Źródło: reuters, the-guardian

Nowy wątek o wymiarze symbolicznym, ale i realnym, dotyczy Tajwanu. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Chinach David Perdue powiedział w niedzielę w kanale Fox News, że Donald Trump zapytał Xi Jinpinga, czy Chiny „nie chciałyby kupić" amerykańskiej broni, uzasadniając to tym, że Waszyngton sprzedaje uzbrojenie wielu państwom świata. Rzecz jest doniosła, ponieważ chodzi o pakiet zbrojeniowy dla Tajwanu o wartości czternastu miliardów dolarów, który od miesięcy czeka na zgodę prezydenta i który sam Trump nazywał wcześniej „bardzo dobrym żetonem negocjacyjnym" w rozmowach z Pekinem. Traktowanie sprzedaży uzbrojenia Tajwanowi jako kartetki przetargowej jest odejściem od dotychczasowej praktyki i osłabia odstraszanie, a chińska prasa państwowa odpowiedziała pochwałą „nadzwyczajnej uprzejmości", z jaką Trump podejmował Xi Jinpinga, co pokazuje, że Pekin czyta ten sygnał jako korzystny dla siebie.

Źródło: fox-news

W polityce wewnętrznej uwaga przenosi się na kalendarz. Do wyborów zaplanowanych na trzeciego listopada zostało pięć tygodni, a główny sprzymierzony z prezydentem komitet Maga Inc dysponuje, według dziennika „The Guardian", ponad czterystoma milionami dolarów, które Trump zapowiada uruchomić w kluczowych okręgach. Prezydent powtarza przy tym sformułowanie „udawajcie, że to ja jestem na karcie do głosowania", co należy czytać jako próbę zamiany wyborów w referendum wokół własnej osoby w sytuacji niskich ocen własnej administracji. Równolegle pojawiają się dwa sygnały napięcia w obrębie własnego obozu: senator John Kennedy, republikanin, skrytykował finansowane z pieniędzy publicznych reklamy promujące politykę prezydenta, mówiąc, że coś takiego „prawdopodobnie jest nielegalne", a senator Thom Tillis nazwał „kolosalnym błędem" poparcie przez Trumpa Kena Paxtona przeciw Johnowi Cornynowi w prawyborach w Teksasie. Trzecim elementem jest uderzenie w sąd najwyższy: po kolejnym zablokowaniu korzystnej dla republikanów mapy okręgów w Missouri prezydent napisał, że sędziowie „trzykrotnie unieważnili wyroki tych, którzy orzekli prawidłowo". Ten wątek jest wewnętrzny, ale ma znaczenie dla pytania, jak może zostać zakwestionowany wynik wyborów trzeciego listopada.

Źródło: the-guardian

Do sfery administracyjnej należy jeszcze decyzja o wycofaniu z obiegu niemal miliarda dolarów zatwierdzonych już wydatków, o której poinformował dziennik „Politico" i która dotyczy między innymi usług dla imigrantów i programów różnorodnościowych. Prezydent użył w tym celu rzadko stosowanego mechanizmu określanego jako „pocket rescission", znanego z tego, że obchodzi on wymóg zgody Kongresu, a krytycy nazywają go wprost działaniem nielegalnym. Warto to odnotować nie z powodu samej kwoty, lecz z powodu precedensu: mechanizm ten, użyty skutecznie, przenosi prawo do dysponowania środkami budżetowymi z Kongresu do Białego Domu, a to zmiana ustrojowa o większym znaczeniu niż suma, o którą się spierają strony.

Źródło: politico