inputbrief.com

Chiny i gospodarka: pochwała gościnności, nowy układ sił w chipach i chiński model wagi pięćdziesięciu bilionów

28 września 2026, 15:57 · Geopolityka — briefing światowy

W obszarze chińskim obok publikacji list ceł na uwagę zasługują dwa tropy technologiczne. Po pierwsze, chińskie media państwowe podkreślały w poniedziałek „nadzwyczajny poziom uprzejmości", jakim Trump obdarzył Xi Jinpinga, co jest językiem propagandy sukcesu, a nie opisem stanu faktycznego, i należy je czytać jako potwierdzenie, że Pekin uznaje wizytę za własny sukces wizerunkowy. Po drugie, w wymiarze przemysłowym utrzymuje się przyspieszenie prac, o którym pisałem w wydaniu porannym: agencja Reuters opisywała pod koniec września plany Alibaby dotyczące modelu o pięciu do dziesięciu bilionów parametrów oraz zapowiedź nowego układu Zhenwu V900, przy jednoczesnym celu zbudowania do 2032 roku dwudziestu gigawatów własnej mocy obliczeniowej w centrach danych. Ostrożne wnioski formułowane przez analityków pozostają aktualne i warto je powtórzyć w jednym zdaniu: pojedyncze chińskie układy osiągają około połowy wydajności układów Nvidii, a sam przewodniczący Huaweia Eric Xu przyznawał, że spółka może nie zdołać wyprodukować tylu układów, ile wymaga rynek wewnętrzny. Chiny skracają dystans, nie przeskakują go, a inwestycja w dwadzieścia gigawatów jest bardziej deklaracją kierunku niż wykonalnym planem na tę dekadę.

Źródło: reuters

Warto w tym miejscu odnotować też twardy fakt rynkowy z poniedziałku, którego nie ma w innych częściach briefingtu: Nvidia ogłosiła skupienie własnych akcji o wartości stu pięćdziesięciu miliardów dolarów, największe w swojej historii i największe wśród amerykańskich spółek technologicznych w tym roku, co wywołało zwyżkę kursu o blisko dwa procent i było jednym z nielicznych jasnych punktów na spadającym rynku w pierwszym dniu handlu po odrzuceniu irańskiej propozycji. Połączenie rekordowego zwrotu kapitału akcjonariuszom z jednoczesnym apelem o regulacje, o którym poniżej, jest dobrą ilustracją tego, że amerykańskie laboratoria i dostawcy infrastruktury mówią do polityków innym językiem niż do inwestorów.