inputbrief.com

Ukraina: trzecia faza operacji pod Łymanem, rosyjskie dekrety strukturalne i pierwsze trwałe skutki kampanii uderzeń dla przemysłu

29 września 2026, 16:14 · Geopolityka — briefing światowy

Najświeższą zmianą o wymiarze operacyjnym jest ujawnienie szczegółów trzeciej fazy ukraińskiej operacji pod Łymanem w obwodzie donieckim. Dowódca 3. Korpusu Armijnego, generał brygady Andrij Bilecki, poinformował 28 września, że sfingowany atak pozorowany z Szandryholowe w kierunku Zelenej Dołyny odwrócił uwagę Rosjan od głównego celu, którym było Nowe na północnej flance. Według jego relacji wyzwolono Ridkodub, Nowe i Kateryniwnę oraz przywrócono kontrolę nad Karpivką i Nowomychajliwką, co daje 51 kilometrów kwadratowych w tej fazie i 176 kilometrów kwadratowych w trzech fazach łącznie, a straty rosyjskie miały przekroczyć dwa tysiące zabitych przy ponad dwustu pięćdziesięciu jeńcach. Elementem nietypowym technicznie było użycie przez Ukraińców transporterów BTR-80 przerobionych na pojazdy pułapki z ładunkiem wybuchowym, które dojechały pod ciężkie umocnienia rosyjskie bez skutecznego przeciwdziałania rosyjskich dronów, o czym pisze Kyiv Independent. Amerykański Instytut Studiów nad Wojną potwierdza część zdobyczy geolokalizacją i przejmuje ocenę, że było to możliwe dzięki lokalnej przewadze dronowej Ukrainy. Trzeba jednak powiedzieć wprost, że liczby strat i lista miejscowości pochodzą od strony ukraińskiej, a niezależne potwierdzenie rosyjskie ogranicza się do blogerów wojskowych, którzy sami przyznają, że front w tym miejscu jest statyczny.

Źródło: kyiv-independent

Noc z 28 na 29 września przyniosła kolejny duży pakiet uderzeniowy. Według Sił Powietrznych Ukrainy Rosja użyła jednej rakiety przeciwokrętowej Zircon lub Oniks, dwóch rakiet Iskander-M bądź S-400 oraz stu pięćdziesięciu dwóch dronów uderzeniowych, z których osiemdziesiąt dwa miały napęd odrzutowy; zestrzelono lub wyłączono sto dziewięć celów. Bilans ofiar podawany przez władze lokalne to co najmniej jedna osoba zabita i pięćdziesiąt sześć rannych w całym kraju, przy czym w samym Kijowie uderzenia objęły placówkę edukacyjną i budynki mieszkalne, a prezydent Wołodymyr Zełenski mówił o uszkodzeniu zajezdni stacji Kyiv-Pasazhyrskyi, centrów danych i centrów biznesowych. Dane są wstępne, co widać po tym, że liczba rannych w Odessie zmieniała się w ciągu nocy z sześciu na osiem, a rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło osobno, że uderzyło w kijowskie centra danych Bi-mobile i Parkovyi oraz w zajezdnię lokomotyw z magazynem rakiet FP-5 Flamingo. Ani trafienia w magazyn tych rakiet, ani pozostałe cele nie zostały potwierdzone przez stronę ukraińską lub niezależnych obserwatorów, więc opis rosyjskiego resortu trzeba traktować jako komunikat, a nie jako ustalony fakt. Przerwy w dostawach prądu wystąpiły w obwodach winnickim, żytomierskim, donieckim, sumskim i charkowskim.

Trzy decyzje rosyjskie z ostatniej doby pokazują, że Moskwa przygotowuje się na długą wojnę. Pierwszą jest dekret prezydenta Władimira Putina numer 700, który podnosi etatyzację armii do dwóch milionów czterystu czterdziestu jeden tysięcy sześciuset trzydziestu osób, w tym do miliona pięciuset pięćdziesięciu tysięcy pięciuset czynnych wojskowych, czyli o piętnaście tysięcy pięćset więcej; to czwarty taki dekret w tym roku. Treść dekretu potwierdzają niezależnie od siebie Ukrainska Prawda za agencją TASS, The Moscow Times i Kyiv Post. Drugą jest dekret ograniczający publikację danych o sektorze naftowo-gazowym, który zakazuje upubliczniania wolumenów rafinacji i produkcji, informacji o nabywcach, trasach i przeładunku oraz współrzędnych geograficznych terminali i magazynów paliw; interpretacja, że chodzi o osłonę przed ukraińskimi uderzeniami i o ukrycie skali kryzysu paliwowego, jest oceną Instytutu Studiów nad Wojną, natomiast sam fakt wydania dekretu jest potwierdzony, podobnie jak przygotowywane przedłużenie zakazu eksportu oleju napędowego do końca października. Trzecią jest budżet obronny na 2027 rok w wysokości siedemnastu bilionów stu miliardów rubli, co według agencji Reuters oznacza wzrost o dwadzieścia siedem procent i około trzydziestu pięciu procent wszystkich wydatków federalnych, przy podniesieniu deficytu na 2026 rok do trzech i dwóch dziesiątych procent PKB; serwis UNN podaje ten wzrost jako trzydzieści dwa procent, co wynika z innej metody liczenia, więc kierunek jest pewny, a dokładna stopa sporna. Do tego obrazu należy dekret przekazujący rosyjskie aktywa niemieckiej sieci hurtowej Metro pod tak zwany tymczasowy zarząd, przy dziewięćdziesięciu jeden hurtowniach i około dziewięciu tysiącach pracowników w Rosji.

Źródło: ukrainska-pravda, kyiv-post, reuters

Po stronie konsekwencji gospodarczych najważniejsza nowa informacja dotyczy Krzywego Rogu, gdzie władze miasta ogłosiły 29 września wejście w tryb przetrwania. Szef Rady Obrony miasta Ołeksandr Wilkuł powiedział, że ArcelorMittal Kryvyj Rih, Inhuleć, Południowy GOK oraz Krywbaskij Zalizorudnyj Kombinat nie działają, a pozostałe duże zakłady pracują na maksymalnie jednej czwartej przedwojennych moc, i że miasto sekwestruje budżet oraz zawiesza projekty rozwojowe na 2026 rok. Jego formuła brzmiała, że to nie jest rozmowa o rozwoju, lecz o przetrwaniu. Wiarygodność tej informacji jest wysoka, ponieważ zbiegają się w niej komunikat urzędnika miejskiego, komunikat korporacyjny samego ArcelorMittal i media branżowe, a więc mamy nowy etap wobec poprzedniej analizy, w której odnotowano tylko wstrzymanie produkcji. Rosyjska kampania uderzeń zaczyna więc trwale uszczuplać ukraińską bazę przemysłową i podatkową, a nie tylko powodować doraźne przerwy w dostawach.

W wymiarze europejskim najbardziej wymowne są dwie zmiany. Pierwsza to oficjalna atrybucja estońska: minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna powiedział 29 września, że podpalenie siedziby firmy Milrem Robotics w Tallinnie z nocy z 14 na 15 sierpnia było z pewnością aktem sabotażu zleconym przez rosyjskie służby specjalne, Estonia wezwała rosyjskiego dyplomatę, a trzech podejrzanych zatrzymano wcześniej na Łotwie i przekazano Estonii między 17 a 18 września, o czym informuje Kyiv Independent. Kreml natychmiast zaprzeczył, natomiast sojusznicy z NATO i Unii Europejskiej wyrazili solidarność z Tallinnem, o czym pisał dziennik „Le Monde”. Milrem Robotics dostarcza Ukrainie bezzałogowe pojazdy THeMIS, więc atak wpisuje się w kampanię wymierzoną w europejski przemysł obronny. Druga zmiana dotyczy polskich zasad użycia broni: wiceminister obrony Cezary Tomczyk zapowiedział 28 września, że procedury strzelania polskich samolotów i śmigłowców do obiektów nadlatujących z kierunku Rosji zostaną oparte nie na identyfikacji wizualnej, lecz na pozytywnym potwierdzeniu celu, czyli na danych radarowych, prędkości, trajektorii i braku sygnału identyfikacyjnego, co niezależnie potwierdzają Defence24, Politico i TVP World. Premier Donald Tusk mówił tego samego dnia, że przed Polską stoją bardzo trudne tygodnie i miesiące z powodu coraz bardziej agresywnej postawy Rosji, i odnotował, że w poniedziałek rosyjski dron spadł po ukraińskiej stronie przy przejściu Jahodyn–Dorohusk. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ostrzegał w Brukseli, że powtarzające się incydenty z dronami na wschodniej flance pokazują ewoluującą naturę zagrożenia, a naczelny dowódca sił sojuszniczych w Europie generał Alexus Grynkewich mówił w Parlamencie Europejskim, że państwowo kierowany sabotaż staje się coraz bardziej bezczelny i że najlepszą odpowiedzią Europy jest publiczna atrybucja. W Rumunii wojsko poderwało myśliwce, a na terenie rolniczym na Wielkiej Wyspie Braiłowskiej znaleziono szczątki prawdopodobnego drona, których pochodzenie nie zostało przypisane.

Źródło: kyiv-independent, le-monde, politico

Z obszaru pomocy wojskowej na odnotowanie zasługują dwa fakty. Departament Stanu Stanów Zjednoczonych zatwierdził potencjalną sprzedaż obronną dla Ukrainy o wartości dwóch miliardów sześciuset osiemdziesięciu milionów dolarów, obejmującą modernizację sieci obrony powietrznej, między innymi rakiety dla systemów Patriot, NASAMS i HAWK oraz radary do zwalczania dronów; jest to notyfikacja dla Kongresu, a nie dostawa, i część wydatków mają pokryć składki europejskie. Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Kaja Kallas wezwała państwa członkowskie do przekazania Ukrainie systemów obrony powietrznej z własnych zapasów, argumentując, że rakiety do Patriotów produkowane później wypełnią te luki, i poinformowała o odblokowaniu Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju oraz o miliardzie euro na wspólne zamówienia, choć nowych zobowiązań co do przechwytywaczy Unia nie uzgodniła. Rada przedłużyła misję szkoleniową EUMAM o dwa lata i rozszerzyła sankcje za deportację oraz rusyfikację ukraińskich dzieci o dziesięć osób i siedemnaście podmiotów, a Budapeszt po raz kolejny zablokował zatwierdzenie screeningu w negocjacjach akcesyjnych. W Stanach Zjednoczonych narasta presja na uruchomienie ustawy sankcyjnej nazwanej od nazwiska senatora Lindsey'a Grahama; kongresmen Don Bacon mówił, że prezydent musi szybko ją skapitalizować, a senator Roger Wicker, że Władimir Putin kpi z procesu pokojowego, dopóki nie zostanie zagrożone jego konto bankowe, ale decyzji o jej użyciu wciąż nie ma, co podkreśla korespondencja Radia Wolna Europa. W kwestii ryzyka nuklearnego nie odnotowałem w objętym oknie żadnego nowego komunikatu ani zdarzenia dotyczącego Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej; ostatnia znana informacja o przywróceniu jej zasilania zewnętrznego pochodzi z 8 września.