inputbrief.com

Gospodarka globalna: sprzeczne sygnały z rynku ropy, Australia podnosi stopy do piętnastoletniego maksimum

29 września 2026, 16:14 · Geopolityka — briefing światowy

Największa zmiana wobec poprzedniej analizy dotyczy ropy naftowej, ale jej kierunek jest w źródłach sporny i dlatego trzeba go przedstawić z całą ostrożnością. Agencja Reuters w relacji z sesji azjatyckiej z 29 września pisała, że brak oznak przełomu na Bliskim Wschodzie utrzymywał kontrakty terminowe na Brent na poziomie stu siedmiu dolarów za baryłkę i w tendencji wzrostowej. Tego samego dnia agencja Associated Press poinformowała o spadkach: amerykańska ropa potaniała o dolara czterdzieści trzy centy do dziewięćdziesięciu jeden dolarów siedemnastu centów za baryłkę, a Brent o dolara trzydzieści jeden centów do dziewięćdziesięciu sześciu dolarów pięćdziesięciu dwóch centów, natomiast dziennik „The Wall Street Journal” odnotował, że Brent przekroczył w pewnym momencie sto dolarów i się cofnął, podając poziom stu pięciu dolarów dwudziestu ośmiu centów; serwis Trading Economics notował Brent na stu czterech dolarach siedemdziesięciu dziewięciu centach, a amerykańską ropę na dziewięćdziesięciu trzech dolarach trzydziestu czterech centach. Te liczby nie dają się pogodzić w jednym zdaniu, a różnice sięgają kilkunastu dolarów, co wskazuje na odmienne kontrakty i godziny notowań, dlatego podaję przedział od około dziewięćdziesięciu jeden do około stu siedmiu dolarów i zaznaczam, że co do kierunku dnia źródła są sprzeczne. Korekty wymaga przy tym poziom podany w poprzedniej analizie, gdzie amerykańska ropa była wyceniana na około stu siedmiu dolarów za baryłkę, podczas gdy dziś tę wartość źródła przypisują raczej Brentowi; to nie zmiana rynkowa, lecz poprawka opisowa. Jedynym twardym nowym elementem po stronie podaży jest informacja serwisu Trading Economics, że Arabia Saudyjska przywróciła przepływ ropy przez rurociąg biegnący ze wschodu na zachód, czyli trasę omijającą Cieśninę Ormuz, do około trzech i pół miliona baryłek dziennie. To pokazuje, że częściowa dywersyfikacja szlaków transportowych działa na ceny silniej niż sama retoryka negocjacyjna, choć sam wolumen pochodzi z jednego źródła komercyjnego.

Źródło: reuters, associated-press, wsj, trading-economics

Decyzją banku centralnego dnia jest Australia. Bank Rezerw Australii podniósł stopę o dwadzieścia pięć punktów bazowych do czterech i sześćdziesięciu setnych procent, co jest czwartą podwyżką w tym roku i najwyższym poziomem od piętnastu lat, przy czym decyzja była jednogłośna. W komunikacie bank wskazał, że część ryzyk inflacyjnych materializuje się, że wyższe globalne ceny energii związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie są istotnym szokiem, że presja kosztowa firm pozostaje wysoka, a popyt związany ze sztuczną inteligencją podnosi ceny dóbr technologicznych, i zapowiedział dalsze zaostrzenie, jeśli będzie potrzebne. Gubernator Michele Bullock powiedziała, że konflikt na Bliskim Wschodzie był dużym szokiem i uczynił wszystkich biedniejszymi, a minister gospodarki Jim Chalmers stwierdził, że australijskie wyzwanie inflacyjne jest turbo-ładowane przez wojnę po drugiej stronie świata. Ten przypadek ma znaczenie ogólne, ponieważ pokazuje, że szok energetyczny wywołany konfliktem przenosi się na politykę pieniężną gospodarek oddalonych o tysiące kilometrów, i że banki centralne zaczynają traktować sztuczną inteligencję nie jako czynnik dezinflacyjny, lecz jako źródło dodatkowego popytu.

Syntetyczny obraz rynków jest następujący. Główne indeksy amerykańskie spadały w poniedziałek, przy czym Nasdaq stracił około dziewięciu dziesiątych procent, a jednym z niewielu jasnych punktów był wzrost kursu Nvidii o około dwa i trzy dziesiąte procent po ogłoszeniu autoryzacji dodatkowego skupu akcji o wartości stu pięćdziesięciu miliardów dolarów, co daje łącznie dwieście trzydzieści pięć miliardów i jest największym programem tego typu w historii spółki. Sesja azjatycka zakończyła się przewagą spadków: japoński Nikkei stracił sześć dziesiątych procent, koreański Kospi trzy dziesiąte, hang seng pół procenta, a jedynym wyraźniejszym wyjątkiem był indeks szanghajski, który zyskał dwie dziesiąte procenta po komunikacie Rady Państwa o poprawie skuteczności polityki makroekonomicznej. W Europie południowa sesja przyniosła wzrosty, między innymi niemieckiego DAX o osiem dziesiątych procent. Złoto po gwałtownym spadku o cztery procent w poniedziałek odbiło we wtorek o sześćdziesiąt siedem setnych procenta do około czterech tysięcy stu czterdziestu dwóch dolarów za uncję i pozostaje około dwudziestu sześciu procent poniżej historycznego szczytu z początku roku, a dolar amerykański pozostaje blisko dwumiesięcznych maksimów. Warte odnotowania są dwa zdarzenia korporacyjne: akcje sprzedawcy odzieży Shein notowanego w Hongkongu straciły dziesięć i siedem dziesiątych procent po raporcie o spadku skorygowanego zysku netto o sześćdziesiąt siedem procent w ujęciu rocznym, a fińska firma Oura przełożyła swoją ofertę publiczną z powodu niepewności rynkowej. Amerykańska średnia cena detaliczna oleju napędowego pozostaje natomiast blisko rekordu, a prezydent Trump rozważa zakaz jego eksportu, który według szacunków firmy analitycznej Kpler pozostawiłby w Stanach Zjednoczonych około miliona dwustu tysięcy baryłek dziennie.

Źródło: kpler