Inne duże sprawy: miny na granicy koreańskiej, eskalacja w Etiopii, atak lotniczy w Mjanmie i powódź w Azji Południowo-Wschodniej
Poza stałymi obszarami na odnotowanie zasługuje kilka wydarzeń o realnej wadze. Na Półwyspie Koreańskim minister obrony Kang Shin-chul poinformował 29 września komisję parlamentarną, że dwie eksplozje z ubiegłego tygodnia, w których rannych zostało trzech żołnierzy południowokoreańskich na strefie zdemilitaryzowanej, najprawdopodobniej zostały wywołane minami północnokoreańskimi, i że jeden z żołnierzy stracił stopę. Minister nazwał to jednoznacznym naruszeniem umowy o rozejmie i zapowiedział odpowiednie kroki wdrażane etapowo. Wtorkowa inspekcja terenu wykryła niewybuch północnokoreańskiej miny przeciwpiechotnej, co potwierdził sztab generalny, a ekspert Koreańskiego Instytutu do spraw Wojskowych Hong Sung-pyo zauważył, że w praktyce jedyne siły działające na strefie zdemilitaryzowanej to wojska Korei Południowej, Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej, co zawęża krąg potencjalnych sprawców. Przypisanie min stronie północnokoreańskiej jest twierdzeniem władz w Seulu, natomiast same eksplozje i ranni są potwierdzone; znaczenie tego incydentu polega na tym, że naruszenie rozejmu z 1953 roku następuje na jednej z najbardziej uzbrojonych granic świata.
W Etiopii walki w regionie Tigraj przeniosły się na nowy poziom. Prorządowa milicja Tigrai Peace Force ogłosiła w poniedziałek wieczorem, że armia etiopska i sprzymierzone z nią siły zdobyły Alamata, kluczowy węzeł zaopatrzeniowy położony około stu dwudziestu kilometrów na południe od Mekelle, przy granicy z regionem Amhara. Dzień wcześniej Tigrajski Front Wyzwolenia Ludowego poinformował, że przejął kilka lotnisk w Tigraju i prowadzi ofensywę w regionach Afar i Amhara, nazywając ją wojną obronną. Szef sztabu armii etiopskiej feldmarszałek Birhanu Jula powiedział w nagraniu publikowanym przez armię, że siły federalne walczą z siłami wspieranymi przez mocarstwa zewnętrzne, i oskarżył Erytreę, Sudan oraz Egipt o wspieranie i zaopatrywanie rebeliantów, czemu Erytrea i Sudan armii zaprzeczyły; jest to twierdzenie jednej strony konfliktu. Agencja Reuters dotarła do dwóch źródeł dyplomatycznych potwierdzających upadek miasta i do jednego, które mówiło jedynie o wejściu sił prorządowych, a źródło powiązane z opozycją mówiło o wycofywaniu się z Alamaty. Międzynarodowy Czerwony Krzyż ewakuował ze Mekelle sto sześćdziesiąt jeden osób, w tym obserwatorów Unii Afrykańskiej, a sieci telekomunikacyjne w Tigraju pozostają zakłócone. Kontekst jest tragiczny: poprzednia wojna w Tigraju w latach 2020–2022 pochłonęła według szacunków kilkaset tysięcy istnień, a zerwane zostało porozumienie z Pretorii.
Źródło: reuters
W Mjanmie armia rządząca zbombardowała w poniedziałek 28 września targ i most w miejscowości Kyauktaw w stanie Rakhine, kontrolowanej przez Armię Arakańską. Bilans podany 29 września przez agencję AFP to pięćdziesiąt osób zabitych i pięćdziesiąt osiem rannych, przy czym możliwy jest wyższy bilans ofiar, bo część ciał spłonęła; wcześniej raportowano około trzydziestu zabitych. Liczby potwierdził pracownik organizacji pomocowej Wai Hun Aung oraz drugi anonimowy wolontariusz, a analityczka bazy ACLED Su Mon zauważyła, że od 2022 roku tylko dziesięć ataków lotniczych na cele cywilne miało więcej niż trzydzieści ofiar i oceniła, że trwająca od tego miesiąca ofensywa armii nie przyniosła sukcesu na polu walki. Wojna domowa w Mjanmie zebrała według szacunków ACLED ponad sto tysięcy ofiar od zamachu stanu w 2021 roku.
Źródło: afp
Na marginesie warto odnotować trzy krótsze fakty. W Somalii siły byłego prezydenta stanu South West przypuściły w poniedziałek przed świtem zbrojny szturm na miasto Baidoa, a władze stanowe twierdzą, że zginęło ponad siedemdziesiąt osób, w tym cudzoziemcy; liczba pochodzi wyłącznie od jednej strony konfliktu, natomiast same walki w mieście, w którym trwa kryzys konstytucyjny, potwierdzają miejscowi korespondenci. W Azji Południowo-Wschodniej trwa powódź o skali przekraczającej lokalne możliwości reagowania: w Tajlandii stan klęski obowiązuje w Bangkoku i dwudziestu siedmiu prowincjach, dotkniętych jest około miliona siedmiuset tysięcy osób, w stolicy ponad osiemdziesiąt tysięcy ludzi nie mogło opuścić domów, a wstępne szacunki szkód sięgają jedenastu miliardów bahtów, czyli około trzystu dwudziestu siedmiu milionów dolarów; w Mjanmie w regionie Tanintharyi odnotowano osiem ofiar śmiertelnych i do trzydziestu zaginionych, a w Indiach i Nepalu w ciągu trzech dni zginęło ponad sto osób, przy czym liczby regionalne są rozbieżne między serwisami. Wreszcie w Ameryce Południowej prezydent Argentyny Javier Milei zapowiedział skierowanie sporu o złoże naftowe Sea Lion przy Falklandach do arbitrażu międzynarodowego, co zapowiada zaostrzenie sporu o suwerenność wysp i jest faktem potwierdzonym przez agencję Associated Press.
Źródło: associated-press