Chiny i wojna ekonomiczna: fabryki wróciły do wzrostu, Tajwan kupuje amunicję na zapas
Najświeższym faktem gospodarczym dotyczącym Chin jest odczyt indeksu menedżerów zakupów, opublikowany 30 września. Oficjalny wskaźnik dla przemysłu wzrósł we wrześniu do pięćdziesięciu i jednej dziesiątej punktu z czterdziestu dziewięciu i ośmiu dziesiątych w sierpniu, wracając tym samym powyżej progu pięćdziesięciu punktów, oddzielającego wzrost od spadku; podają go zgodnie chińska agencja Xinhua, krajowe biuro statystyczne i agencja Reuters. To pierwszy powrót do wzrostu po kilku miesiącach osłabienia i sygnał, że chińska gospodarka radzi sobie z szokiem wojny handlowej lepiej, niż sugerowały to wcześniejsze odczyty, choć trzeba pamiętać, że indeks pozostaje blisko granicy i pojedynczy odczyt nie przesądza o trwałym trendzie.
Źródło: reuters
W wymiarze bezpieczeństwa regionalnego uwagę zwraca informacja, że Tajwan planuje wydać ponad dwadzieścia siedem miliardów dolarów tajwańskich, czyli około ośmiuset pięćdziesięciu milionów dolarów amerykańskich, na czterokrotne zwiększenie zapasów amunicji do stu dwudziestu dni. Program ma być rozłożony na sześć lat, a jak odnotowuje „Taipei Times”, chodzi o przygotowanie wyspy na potencjalną blokadę ze strony Chin. Równolegle Pekin zaostrza retorykę, oskarżając Tajwan o znieważanie pamięci ofiar i podważanie wspólnej historii czasów drugiej wojny światowej, o czym podaje Reuters. Tło strukturalne tego obszaru, między innymi przedłużenie rozejmu handlowego do dziesiątego stycznia 2027 roku oraz zawieszenie chińskich kontroli eksportu rzadkich ziem, opisałem w poprzednim wydaniu, a status tych ustaleń nie zmienił się: nadal brakuje dokumentu wykonawczego, a największa dźwignia Pekinu pozostaje nierozstrzygnięta.
Źródło: taipei-times, reuters