Chiny i wojna ekonomiczna: rozejm działa, ale zegar rzadkich ziem tyka
W obszarze chińskim nie pojawiły się dziś fakty zmieniające obraz rozejmu handlowego, więc przypominam jedynie, że zgoda na wzajemną obniżkę ceł o wartości trzydziestu miliardów dolarów, przedłużenie rozejmu do dziesiątego stycznia 2027 roku oraz świadome wykluczenie soi z listy ulg zostały szczegółowo opisane w analizie z dnia 30.09, godzina 15:57. Nowa jest natomiast perspektywa, z której trzeba na ten rozejm patrzeć, mianowicie zbliżający się termin, który zaczyna funkcjonować jak zegar. Dziesiątego listopada wygasa zawieszenie chińskich kontroli eksportu rzadkich ziem ogłoszonych w październiku 2025 roku, a zgodnie z analizami Center for Strategic and International Studies i dokumentem Parlamentu Europejskiego jest to data, od której zależy, czy Pekin przedłuży ulgę, czy wróci do restrykcji. Wpisuje się to w szerszą architekturę chińskiej presji: kontrola dostępu do minerałów krytycznych pozostaje narzędziem, którego Pekin nie zwinął, a jedynie odłożył w czasie, i które może zostać użyte niezależnie od doraźnych porozumień taryfowych. Osobno warto odnotować chińską presję na Europę: Pekin domaga się złagodzenia unijnego prawa o produkcji lokalnej, a według Reutersa Unia oczekuje od Chin pierwszych działań w sprawie rosnącej nadwyżki handlowej właśnie na początku października, co pokazuje, że ta sama gra toczy się równolegle na dwóch frontach.
Źródło: reuters
Wątek półprzewodnikowy, w tym doniesienie Reutersa o rozważanej przez TSMC inwestycji w Teksasie i o zobowiązaniach w Arizonie, był szczegółowo opisany w analizie z dnia 30.09, godzina 15:57, i dziś nie pojawił się nowy materiał, który zmieniałby ocenę.
Źródło: reuters