Cztery. Wall Street kwestionuje chip jako zastaw — i to jest nowy ton
Czwarty blok jest rynkowy i zmienia jeden z fundamentów tezy inwestycyjnej w tym cyklu. Nvidia prowadzi plan pozyskania około pięciuset miliardów dolarów finansowania dla swoich klientów, w którym karty graficzne mają służyć jako zabezpieczenie kredytu — mechanizm podobny do leasingu samolotów. Jak podał Reuters 1.10, a za nim Yahoo Finance i TipRanks, banki i inwestorzy kredytowi domagają się jednak znacznie większych gwarancji, bo spierają się o to, jak długo chip zachowa wartość. Prezes Jensen Huang przekonuje, że najlepsze układy mogą zarabiać nawet dziesięć lat, natomiast banki rutynowo amortyzują sprzęt w trzy do cztery lata, argumentując, że technologia zmienia się zbyt szybko, by traktować ją jak aktywo trwałe. W tle widać ten sam mechanizm u konkurenta: Broadcom pożyczy Anthropicowi do czterdziestu dwóch miliardów dolarów w obligacjach zamiennych na leasing układów TPU, co pokrywa około jednej trzeciej z pięciu lat zobowiązań leasingowych o wartości stu dwudziestu pięciu i dwóch dziesiątych miliarda dolarów, jak wynika z prospektu emisyjnego spółki, o którym doniósł Reuters. Sam Anthropic przyznał w dokumencie, że podwójna rola Broadcomu — dostawcy sprzętu i jednocześnie finansującego — rodzi „potencjalny konflikt interesów”.
Źródło: reuters, yahoo-finance
Do kompletu doszedł w tym tygodniu głos z zewnątrz systemu. Gubernator Banku Anglii Andrew Bailey ostrzegł w rozmowie z BBC, że boom sztucznej inteligencji może wywołać szoki na rynkach finansowych, dodając, że „nie każdy zawsze wygrywa”, i przypominając los Netscape’a, który przegrał wyścig wyszukiwarek z Google. Trzeba tu zachować równowagę: Bailey nie ogłasza pęknięcia bańki, mówi o możliwej korekcie wycen i o gotowości systemu, a nie o przewidywaniu załamania. Istota nowego tonu jest jednak inna niż dotąd. Przez cały rok pytanie brzmiało, czy popyt na moc obliczeniową jest realny; teraz pytanie zadaje sama strona finansująca i brzmi ono, ile ten popyt jest naprawdę wart w bilansie, gdy chip traci wartość szybciej, niż trwa kredyt, który go zabezpiecza. To ta sama oś, którą seria opisuje od tygodni przy Micronie i pamięci, tylko przeniesiona z cen komponentów na strukturę finansowania.
Źródło: bbc