Jeden. Nvidia wraca na szczyt, a finansowanie chipów przechodzi z zastawu w gotową strukturę
Rynek dał dziś jednoznaczną odpowiedź na pytanie, które poranne wydanie stawiało ostrożnie. Akcje Nvidii ustanowiły pierwszy od maja rekord, rosnąc w piątek o dwa i dziewięć dziesiątych procenta i przedłużając blisko dwudziestopięcioprocentowe odbicie od lipcowego dołka, gdy obawy o perspektywy sztucznej inteligencji sprowadziły kurs o ponad bilion dolarów niżej; kapitalizacja spółki zbliżyła się do sześciu bilionów dolarów, o czym poinformował Bloomberg. To odwrócenie nastroju jest tym bardziej wymowne, że dokładnie w chwili, gdy banki zaczęły kwestionować chip jako zabezpieczenie kredytu, a tę wątpliwość opisywałem rano, strona finansująca zaczęła budować gotowe struktury, a nie tylko je zapowiadać. Broadcom, jak ustalił Bloomberg w piątek, a przytoczyła „Benzinga", przygotowuje z syndykatem banków około sześćdziesięciu miliardów dolarów nowego finansowania dla klientów sztucznej inteligencji. Nowym elementem wobec porannego wydania, które opisywało samą pożyczkę dla Anthropica, jest struktura całości: transza uprzywilejowana klasy A o wartości czterdziestu dwóch miliardów dolarów to ten sam instrument, o którym pisałem rano, a do niego dochodzi druga, podporządkowana transza klasy B na osiemnaście miliardów, którą prowadzi Blackstone, angażując dziewięć miliardów z własnych funduszy i planując sprzedaż reszty. Przy tym samym źródle warto odnotować tło finansowania: jak szacuje dom UBP, Microsoft, Amazon, Alphabet, Meta i Oracle wydadzą w tym roku około ośmiuset dwudziestu miliardów dolarów na inwestycje kapitałowe, podczas gdy ich przepływy operacyjne wyniosą około siedmiuset pięćdziesięciu miliardów, a w 2027 roku luka może sięgnąć od biliona do biliona trzystu miliardów. Tego typu luka jest dziś domykana nie zyskiem, lecz długiem, finansowaniem projektowym i sekurytyzacją. Amazon badał już przeniesienie chipów Nvidii o wartości około ośmiu miliardów dolarów do spółki celowej, która miałaby wyemitować dług i wydzierżawić układy z powrotem.
Źródło: bloomberg
Krytyczna analiza wiarygodności wymaga tu rozdzielenia dwóch warstw. Sam rekord Nvidii i jej kapitalizacja blisko sześciu bilionów dolarów to fakt giełdowy, mierzony i publiczny. Natomiast liczby UBP o luce w finansowaniu to prognoza domu analitycznego, nie sprawozdanie, i jako prognozę należy je traktować. Warto też odnotować głos mniejszości: inwestor Steve Eisman publicznie krytykuje rosnące użycie spółek celowych i gwarancji, ostrzegając, że presja kosztowa daje firmom bodziec do przenoszenia finansowania poza bilans, co jest realnym ryzykiem koncentracji, a nie wyłącznie pesymizmem. Znaczenie tego zestawu polega na tym, że pytanie z rana, ile chip jest wart w bilansie, gdy traci wartość szybciej niż kredyt, który go zabezpiecza, nie zostało rozstrzygnięte, ale zostało przeliczone: rynek uznał dziś, że warto za nie zapłacić rekordową cenę, a jednocześnie strona finansująca zbudowała dla tego długu osobną, dwuwarstwową architekturę. Do tego doszedł sygnał z łańcucha pamięci, że niedobór potrwa dłużej, niż sądzono. Szef Micronu Sanjay Mehrotra powiedział inwestorom, że popyt na jego pamięć przewyższy podaż w najbliższych dwóch latach, a Kim Taewoo z Samsunga dodał, że pamięć HBM zajmie blisko trzydzieści procent zdolności produkcyjnych DRAM w 2027 roku wobec dwudziestu procent w tym roku, co ograniczy podaż dla urządzeń konsumenckich, o czym pisze Ars Technica. Sam raport kwartalny Micronu opisywałem już rano, więc traktuję to jako potwierdzenie z drugiego źródła, a nie nową sprawę.