Pięć. Rynek i chipy: krótko, bez powtórzeń
W warstwie rynkowej nie ma dziś nowej sprawy wobec wydania popołudniowego, w którym opisano pierwszy od maja rekord Nvidii i zbliżenie kapitalizacji do sześciu bilionów dolarów, o czym informował Bloomberg. Uzupełnić warto jedynie kontekst sesji z piątku drugiego października, bo dopełnia obraz. Amerykańskie indeksy zamknęły dzień na plusie po słabszym od oczekiwań raporcie o zatrudnieniu: gospodarka dodała dwadzieścia dziewięć tysięcy miejsc pracy, a stopa bezrobocia wzrosła do czterech i dwóch dziesiątych procenta, co utwierdziło rynek w oczekiwaniu, że Fed wstrzyma się z decyzją o stopach. S&P 500 wzrósł o siedem dziesiątych procenta do siedmiu tysięcy siedmiuset dwudziestu dwóch punktów, a Nasdaq o jeden i dwa dziesiąte procenta do dwudziestu siedmiu tysięcy stu dziewięćdziesięciu punktów, ustanawiając w ciągu dnia historyczny szczyt. Wspólnie z Nvidią rekordy ustanowiły także AMD, CrowdStrike i Palo Alto Networks, o czym informowały CNBC i Reuters. Konsekwencja jest praktyczna: tania gotówka i słabszy rynek pracy działają dziś w kierunku podtrzymania wycen spółek technologicznych, a to odwrotność presji, którą seria opisywała wcześniej przy obawach o finansowanie długiem. W łańcuchu chipów, poza tym rynkowym odczytem, nie zaszło nic istotnego: stan jak w analizie z 2.10, godzina 16:10, gdzie opisano strukturę finansowania Broadcomu i przygotowania do produkcji układów kolejnej generacji.
Źródło: bloomberg, cnbc, reuters