Ukraina: Kijów pod atakiem balistycznym, przechwycony plan zniszczenia energetyki i rekordowy rosyjski budżet wojenny
Noc z 2 na 3 października przyniosła Kijowowi kolejny atak, tym razem z użyciem pocisków balistycznych. Mer stolicy Witalij Kliczko pisał w trakcie nalotu, że miasto jest pod ostrzałem balistycznym i wezwał mieszkańców do schronów, a po zakończeniu ataku poinformował, że zginął jeden mężczyzna, dwie osoby zostały ranne, jedna z nich trafiła do szpitala. W dzielnicach Światoszyńskim i Oboleńskim wybuchły pożary po uderzeniach szczątków w obiekty niebędące budynkami mieszkalnymi, a strażacy gasili także ogień w spółdzielni garażowej. Po kilku dniach nalotów prowadzonych głównie dronami atak balistyczny pokazuje, że rosyjska kampania wymierzona w stolicę nie ogranicza się do jednego rodzaju broni. Informacja podana za Kyiv Post, powołującym się na relację mera.
Źródło: kyiv-post
Nowością jest też to, że ataki przenoszą się na zaplecze stolicy. Wieczorem 2 października rosyjskie drony uderzyły w magazyny w Hostomelu w obwodzie kijowskim, raniąc cztery osoby, w tym ośmioletnią dziewczynkę z raną odłamkową nogi. Szef obwodowej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko mówił, że w ogniu stanęły magazyn i kilka zakładów produkcyjnych, a ukraińska gospodarcza redakcja podała, że wśród celów znalazł się magazyn spółki Venta LTD, trzeciego co do wielkości dystrybutora leków na Ukrainie. Trzeba zaznaczyć, że Kyiv Independent nie zdołał niezależnie potwierdzić, czy ucierpiał właśnie ten obiekt, a sama spółka nie odniosła się do zdarzenia. Uderzenie w magazyn farmaceutyczny wpisuje się jednak w szerszy wzorzec, który opisywałem w wydaniu z 2 października, godzina 15:58, gdy Rosja zamknęła trzy mosty przez Dniepr; teraz do celów komunikacyjnych dochodzą obiekty zaopatrzenia.
Źródło: kyiv-independent
Najpoważniejszy dokument, jaki pojawił się w tej sprawie, ujawnił „New York Times". Gazeta dotarła do rosyjskiego dokumentu Ministerstwa Obrony, który ma opisywać trzystopniowy plan zniszczenia całego ukraińskiego systemu energetycznego: najpierw uderzenia w stacje wzdłuż zachodniej granicy, aby odciąć import prądu z Europy, następnie w elektrownie wodne, a na końcu w stacje zasilające trzy elektrownie jądrowe pozostające pod kontrolą Kijowa. Celem końcowym ma być odcięcie prądu, ciepła i wody w największych miastach, przy wskazaniu Kijowa, Charkowa i Odessy jako głównych celów oraz ograniczeniu dostaw energii i ogrzewania o dziewięćdziesiąt procent i wyłączeniu znacznej części kanalizacji. Dokument mówi o likwidacji blisko piętnastu gigawatów mocy wytwórczych, czyli niemal tyle, ile Ukraina miała na koniec lata. Ukraiński minister energii Denys Szmyhal miał pokazać ten dokument dwóm europejskim politykom pod koniec września. Zastrzeżenie jest tu kluczowe: sama gazeta przyznaje, że autentyczności dokumentu nie udało się zweryfikować, więc całość trzeba traktować jako doniesienie o przechwyconym planie, a nie jako potwierdzony fakt, tym niemniej układ trzech etapów jest zbyt konkretny, by go zignorować.
Źródło: nyt
Równolegle Rosja potwierdza, że szykuje się na długą wojnę. Z draftu budżetu na przyszły rok, który ujawnił Bloomberg, wynika, że Moskwa planuje wydać na obronność siedemnaście i jedną dziesiątą biliona rubli, czyli około dwustu pięciu miliardów dolarów, co oznacza wzrost o ponad czterdzieści procent wobec tegorocznych planów i wzrost o blisko trzysta osiemdziesiąt procent w porównaniu z rokiem przed inwazją. Oficjalnie wydatki mają spaść tylko nieznacznie, do szesnastu i sześciu dziesiątych biliona rubli w dwudziestym ósmym roku i szesnastu i trzech dziesiątych w dwudziestym dziewiątym. Liczby pokazują, że Kreml nie traktuje tej wojny jako epizodu, lecz jako stan na lata. Warto przy tym pamiętać, że Putin powiedział w czwartek, iż Rosja nie wznowi dostaw diesla na rynki światowe, dopóki sankcje nie zostaną zniesione, co łączy politykę wojenną z dźwignią paliwową, o której pisałem wcześniej.
Źródło: bloomberg
Po stronie dyplomatycznej pojawił się natomiast sygnał, który wymaga ostrożności. Jak podał „The Atlantic", a za nim „Le Monde", Donald Trump poparł strategię swojego wysłannika Johna Coale'a, zakładającą złagodzenie sankcji wobec Rosji w zamian za uwolnienie więźniów politycznych, i to bez czekania na zakończenie wojny. Dla Kijowa byłby to zwrot bolesny, bo prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiadał, że będzie blokował wszelkie próby zniesienia sankcji przed końcem wojny. Warto odnotować, że Waszyngton prowadzi tu dwie równoległe polityki: w połowie września Trump podpisał ustawę sankcyjną imienia Lindsey'a Grahama, wymierzoną w rosyjskie banki, energetykę i sektor obronny, a teraz rozważa ulgę w zamian za gest humanitarny. Osobno doszedł spór, który wcześniej nie pojawiał się w naszych briefingach: prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung zagroził Ukrainie nieokreślonymi środkami, jeśli Kijów nie uzna umowy o poufności przy przekazywaniu północnokoreańskich jeńców wojennych. Informacja podana za Reuters i agencją Associated Press, a sprawa pokazuje, że Kijów ma dziś napięcia nie tylko z Moskwą, ale i z sojusznikami.
Źródło: le-monde, reuters, associated-press