Pięć. Ceny sprzętu jako nowy sygnał rynkowy: podwyżki AMD i Intela oraz tańsza lokalna inferencja
Piąty obszar jest rynkowy i dotyczy kosztu, nie zdolności. Jak donosi branżowa prasa powołująca się na źródła łańcucha dostaw, w tym portal TechPowerUp oraz serwisy wccftech i PCWorld, AMD poinformowało partnerów o podwyżce rzędu dziesięciu procent od czwartego kwartału na trzy linie produktów: akceleratory Instinct, karty Radeon oraz chipsety płyt głównych, a Intel przygotowuje podobny ruch z datą piątego października. Wspólnym powodem są rosnące koszty wafli krzemowych w TSMC, gdzie rekordowy kwartał przychodów napędzany popytem na układy AI wypiera innych klientów z najbardziej zaawansowanych węzłów; bank UBS ostrzega, że ceny wafli mogą wzrosnąć nawet o czterdzieści procent do 2027 roku. Znaczenie tego faktu ma dwie warstwy i obie trzeba rozdzielić. Twardy jest sam kierunek: to czwarta odsłona podwyżek cen układów w tym roku, po wzrostach kart Nvidii, procesorów Intela i zestawów GPU w Chinach, a europejskie śledzenie cen detalicznych pokazuje, że przeciętna karta Nvidii podrożała od czerwca do września o ponad czterdzieści procent. Miękkie jest natomiast potwierdzenie: ani AMD, ani Intel nie wydały w tej sprawie oficjalnego komunikatu, więc dziesięć procent jest doniesieniem z łańcucha dostaw, a nie fakturą. Równowagę wprowadza tu drugi, spokojniejszy sygnał z tej samej warstwy. Nvidia potwierdziła, że dwudziestego trzeciego października trafi do sprzedaży wariant DGX Spark z sześćdziesięcioma czterema gigabajtami pamięci za cztery tysiące dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć dolarów, dostępny u sześciu partnerów sprzętowych, przeznaczony do uruchamiania modeli z okolic stu miliardów parametrów lokalnie, bez chmury. To przeciwstawia się podwyżkom: choć sprzęt serwerowy drożeje, koszt utrzymania własnego, mniejszego modelu na biurku spada i staje się policzalny. W łańcuchu chipów poza tymi dwoma ruchami nic istotnego się nie zmieniło, a rekordową kapitalizację Nvidii zbliżającą się do sześciu bilionów dolarów oraz jej skup akcji własnych opisaliśmy już w wydaniach z 2 i 3 października, do których odsyłam.