Chiny i wojna ekonomiczna: Waszyngton sięga po części lotnicze, Pekin liczy na Złoty Tydzień
Nowością w obszarze chińskim jest to, że Stany Zjednoczone postanowiły wykorzystać zależność Chin od amerykańskich dostawców lotniczych jako dźwignię w negocjacjach. Jak podał Reuters, cytowany przez serwis International Finance, administracja Trumpa w ostatnich tygodniach spowolniła wydawanie licencji eksportowych na części lotnicze dla Chin, rozważa nowe wymogi licencyjne wobec płynów hydraulicznych dostarczanych między innymi przez ExxonMobil, a także ograniczyła liczbę części dopuszczonych do wysyłki do państwowego producenta samolotów COMAC, aby zapobiec magazynowaniu zapasów. Celem są dwie rzeczy jednocześnie: wzmocnienie własnej pozycji w rozmowach handlowych oraz wywarcie presji na Pekin, aby poluzował kontrolę eksportu rzadkich ziem, kluczowych dla przemysłu samochodowego, produkcji chipów i lotnictwa. To istotne, bo pokazuje, że mimo wrześniowego szczytu Donalda Trumpa i Xi Jinpinga oraz porozumienia o obniżeniu ceł na towary o wartości sześćdziesięciu miliardów dolarów w każdą stronę rywalizacja nie wygasła, tylko przeniosła się w wąskie, techniczne obszary. Warto pamiętać, że kwestia terminów kontroli rzadkich ziem pozostaje nierozstrzygnięta i pojawia się w niej kilka różnych dat, o czym pisałem w wydaniu z 4 października godzina 16:42.
Źródło: reuters
W obszarze gospodarczym nowością jest wstępny obraz świątecznego popytu. Trwający Złoty Tydzień, połączony w tym roku ze Świętem Środka Jesieni w trzynastodniową przerwę, przyniósł wzrost liczby podróży, ale dane o wydatkach konsumentów pozostają ostrożne, co odnotowała agencja Reuters oraz singapurski dziennik „The Straits Times” na podstawie danych branży turystycznej. To ważne uzupełnienie obrazu sprzed dwóch dni, kiedy chiński wskaźnik aktywności przemysłowej wzrósł we wrześniu nieznacznie powyżej progu pięćdziesięciu punktów. Oba te odczyty układają się w ten sam wniosek: chińska gospodarka daje słabe, nierównomierne sygnały ożywienia, a oficjalny optymizm trzeba przyjmować z rezerwą. W warstwie technologicznej nowością jest natomiast podpisanie szerokiej umowy licencyjnej patentowej między Huawei i Qualcomm, o czym poinformował sam Huawei, co pokazuje, że chińskie spółki technologiczne starają się normalizować relacje z amerykańskimi kontrahentami w obszarach praw własności intelektualnej, nawet gdy pola sporu pozostają liczne. Bez istotnych zmian pozostają opisane wcześniej rozejm handlowy oraz twarde stanowisko Xi Jinpinga wobec Tajwanu.
Źródło: reuters