Trzy. Google Playground i Unity Spark: tworzenie gier promptem i reakcja rynku
Trzeci fakt jest konsumencki, ale niesie realne konsekwencje giełdowe. Google uruchomiło dziś Playground, przeglądarkową platformę, która zamienia opis w języku naturalnym w grywalne gry dwu- i trójwymiarowe, bez pisania kodu i bez konfiguracji silnika. Jak opisuje The Verge, pod spodem pracują trzy modele Google: Gemini odpowiada za logikę i mechanikę, Nano Banana generuje postacie oraz otoczenie, a Lyria tworzy ścieżkę dźwiękową, a całość spina warstwa orkiestracji. Platforma jest darmowa dla użytkowników od osiemnastego roku życia w Stanach Zjednoczonych, a abonenci Google One mają wyższe limity tokenów. Równolegle Google i Unity ogłosiły Unity Spark, produkt bliższy profesjonalnemu silnikowi, w zamkniętej becie zaplanowanej na późniejszą część roku.
Źródło: the-verge
Najciekawsza z punktu widzenia rynku jest natychmiastowa reakcja notowań. Jak podały Investing.com i Barron's, akcje Roblox spadły nawet o osiem procent w handlu przed otwarciem i około pięciu procent w trakcie sesji. Trzeba zachować przy tym dystans: Playground dopiero startuje, jego katalog gier ogranicza się do krótkich, prostych pętli rozgrywki, a inwestorzy wyceniają potencjalną konkurencję, zanim produkt zdążył zbudować jakąkolwiek skalę. Meta i Roblox już wcześniej zapowiedziały własne narzędzia do tworzenia gier przez AI, więc ten wątek pokazuje coś więcej niż jedną premierę: warstwa generatywna wchodzi w przemysł rozrywkowy w tempie, które wymusza przecenę istniejących platform, zanim nowe narzędzia zdążą dowieść jakości.