Siedem. Robotyka i governance: Amazon wchodzi do Boston Dynamics, a zgodność staje się rynkiem
Ostatni wątek domyka obraz od strony fizycznej i regulacyjnej. Należąca do Hyundaia firma Boston Dynamics ogłosiła, że jej nowym prezesem zostaje Rohit Prasad, dotychczas szef pionu sztucznej inteligencji ogólnej w Amazonie i wcześniej odpowiedzialny za asystenta Alexa oraz modele Nova, a stanowisko obejmuje 7 października. Jak podają Boston Globe i serwis Sedaily, to ruch w ramach strategii tak zwanej fizycznej sztucznej inteligencji, czyli przeniesienia zdolności modeli z ekranu do maszyn poruszających się w realnym świecie. Wybór człowieka z Amazonu, a nie z kręgu robotyki, jest przy tym wymowny: kluczowa kompetencja przenosi się dziś z mechaniki do warstwy decyzyjnej, w której liczy się model, pamięć i sterowanie.
Drugą warstwą jest regulacyjna. Unijny akt o sztucznej inteligencji wszedł w życie pierwszego sierpnia dwa tysiące dwudziestego czwartego roku, ale jego zasadnicza część, w tym obowiązki przejrzystości i reguły dla modeli ogólnego przeznaczenia, zaczęła obowiązywać drugiego sierpnia dwa tysiące dwudziestego szóstego roku, a każde państwo członkowskie musiało do tego czasu utworzyć co najmniej jeden krajowy piaskownik regulacyjny. Oznacza to, że od dwóch miesięcy europejscy dostawcy i wdrażający modele działają w reżimie, w którym zgodność nie jest już deklaracją intencji, lecz obowiązkiem z terminami, a jednocześnie w tym samym okresie laboratoria raportują kolejne przypadki błędów w zabezpieczeniach. Ten splot jest być może najważniejszym sygnałem tygodnia dla biznesu: przewaga regulacyjna Europy przestaje być teoretyczna, a przewaga technologiczna otwartych wag z Azji rośnie szybciej, niż zdążają za nią mechanizmy nadzoru.