Cztery. Atom dla centrów danych: Google i Constellation, 3,59 gigawata
Czwarty wątek dotyczy wąskiego gardła, jakim staje się energia. Jak podała agencja Reuters, Google zakontraktował 3 590 megawatów mocy od Constellation Energy w największej amerykańskiej sieci PJM, przy czym nowa energia jądrowa ma stanowić około jednej czwartej tej puli. Umowa obejmuje dwudziestoletni kontrakt na 890 megawatów z modernizowanych reaktorów jądrowych oraz piętnastoletnią umowę na dodatkowe 2 700 megawatów z innych źródeł. Constellation zainwestuje w ramach porozumienia ponad cztery i trzy dziesiąte miliarda dolarów w modernizację floty, a prąd z pierwszej zmodernizowanej elektrowni ma popłynąć w 2028 roku. Jedenaście bloków jądrowych objętych modernizacją leży w Illinois, Pensylwanii i New Jersey, w zasięgu sieci PJM, a akcje Constellation wzrosły w reakcji o ponad trzynaście procent, do około trzystu czterech dolarów.
Źródło: reuters
Kontekst jest tu ważniejszy niż same liczby. Rosnące zapotrzebowanie na prąd, napędzane głównie rozbudową centrów danych, doprowadziło od 2024 roku do ponad jedenastokrotnego wzrostu cen mocy w PJM i pozostawiło sieć z deficytem. Zarząd PJM zaproponował w odpowiedzi, by klienci będący centrami danych albo sami zapewniali sobie energię, albo liczyli się z odłączeniem od sieci w szczytach — i to porozumienie jest bezpośrednią odpowiedzią na tę propozycję. Trzeba więc czytać je nie jako jedną umowę, lecz jako wzorzec, który obie firmy wprost nazywają modelem do powielenia w innych częściach kraju. Wniosek dla biznesu jest twardy: dostęp do energii staje się warunkiem skalowania modeli równie realnym jak dostęp do układów.