Ormuz, Iran i Jemen: trafiony tankowiec, zapowiedź zamknięcia południowej trasy i ataki na saudyjskie lotniska
Najpoważniejszą nowością bliskowschodnią jest skala i geografia ataków na żeglugę. W środę statek płynący około pięciuset kilometrów na zachód od cieśniny Ormuz, u północnych wybrzeży Kataru, został trafiony „wieloma pociskami", a brytyjska agencja bezpieczeństwa żeglugi UKMTO podała, że są straty w ludziach, nie precyzując ich liczby ani pochodzenia jednostki; wiadomość podał The Guardian. Równolegle, za irańską agencją Fars, doradca dowódcy Gwardii Rewolucyjnej Mohammad Reza Naghdi zapowiedział wkrótce zamknięcie tras uznawanych przez Teheran za nielegalne, czyli południowego przejścia wzdłuż wybrzeża Omanu, którym według niego przemyca się ropę. Inny doradca, Madżid Mirahmadi, utrzymywał, że przez cieśninę przechodzi obecnie średnio dziesięć statków dziennie wobec stu dwudziestu pięciu przed wojną. Sekretarz stanu Marco Rubio zakwestionował ten obraz, mówiąc, że Iran „całkowicie stracił kontrolę" nad Ormuzem. Rozbieżność jest uderzająca, a dane komercyjne wskazują, że obie narracje są częściowo prawdziwe: eksport ropy się odbudował, ale dzieje się to przy rosnącym ryzyku i koszcie.
Źródło: ukmto, the-guardian
Dane potwierdzają zaostrzenie. Jak podał Reuters, powołując się na trzy źródła branżowe, w tygodniu do 5 października odnotowano co najmniej dwanaście ataków na tankowce w rejonie cieśniny, czyli najwięcej w pojedynczym tygodniu od wybuchu wojny pod koniec lutego; Międzynarodowa Organizacja Morska zarejestrowała dziewięć incydentów, a UKMTO podało, że w tym miesiącu doszło już do dziewięciu ataków, czyli połowy liczby z całego września. Skutki widać w cenie ropy: Brent wzrósł w czwartek o około cztery procent, przekraczając sto dwa dolary za baryłkę, a w ciągu dnia notowano poziomy powyżej stu pięciu dolarów, co potwierdziły Reuters i Financial Times. Analityk IG Chris Beauchamp powiedział, że inwestorzy nie chcą ryzykować wobec doniesień o przygotowaniach USA do wznowienia operacji bojowych oraz huraganu zagrażającego wydobyciu w Zatoce Meksykańskiej. Huragan Isaias skłonił Shella i Chevron do ograniczenia wydobycia; według amerykańskiej agencji ds. zasobów morskich wstrzymano około dwudziestu pięciu procent wydobycia ropy i szesnastu procent gazu, co podtrzymuje wysokie ceny paliw w Stanach Zjednoczonych na miesiąc przed wyborami.
Źródło: reuters, ukmto, financial-times
W warstwie negocjacyjnej minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że Iran przedstawił propozycję nazwaną planem siedmiodniowym, usłyszał odpowiedź amerykańską i w ciągu najbliższych dni poda własną replikę, a komunikacja odbywa się przez pośredników; informację podały Tasnim, Fars i Israel Hayom. Wcześniej prezydent parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf mówił, że cieśnina nie zostanie otwarta, dopóki nie zostanie spełnionych siedem irańskich warunków z porozumienia z Islamabadu. Trzeba tu wprowadzić istotne rozróżnienie, bo komunikaty są wewnętrznie sprzeczne: rzecznik ministerstwa Esmail Baghaei zaprzeczył doniesieniom, jakoby Teheran oferował inspektorom Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej dostęp do obiektów jądrowych w zamian za zniesienie sankcji, twierdząc, że Iran nie prowadzi rozmów nuklearnych z Waszyngtonem. Reuters wskazał, że spór dotyczy raczej kolejności kroków niż treści planu. Jeden ośrodek władzy daje więc sygnał otwarcia, a drugi go dementuje, co jest obrazem wewnętrznej walki o kształt negocjacji, nie dowodem na zbliżające się porozumienie.
Źródło: tasnim, reuters
Na tym tle Waszyngton zaostrza przygotowania wojskowe. Magazyn The Atlantic ujawnił, że Biały Dom poprosił Pentagon o opcje uderzeń na Iran, które mogłyby nastąpić jeszcze przed wyborami z 3 listopada; dowództwo Centralne opracowuje warianty, a decyzja nie została podjęta. Doniesienie powtórzyły Jerusalem Post, Telegraph i Fox News, a rzecznik Białego Domu ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył. Zwolennicy ograniczonych uderzeń przyznają, że same ataki nie zapewnią porozumienia, nie przywrócą bezpiecznego przejścia przez cieśninę ani nie obniżą cen paliw przed dniem wyborów; część doradców chce odłożyć operację na czas po głosowaniu, obawiając się, że śmierć amerykańskich żołnierzy zaszkodzi kandydatom republikańskim. Sekretarz obrony Pete Hegseth odwiedził lotniskowiec USS Abraham Lincoln i wręczył załodze najwyższe odznaczenie jednostkowe za czterdzieści dni operacji bojowych i blokadę morską Iranu w ramach operacji Epic Fury, o czym poinformowała Associated Press. Wiceprezydent J.D. Vance powtórzył w wywiadzie dla Reutersa, że porozumienie wymaga konkretnego ograniczenia zdolności wzbogacania uranu, a wysoki urzędnik irański odpowiedział, że uznanie prawa Iranu do wzbogacania pozostaje czerwoną linią.
Źródło: jerusalem-post, fox-news, associated-press, reuters
Nowym i bardzo poważnym wydarzeniem jest jemeńska eskalacja wymierzona w saudyjskie lotniska. Huti przyznali się do ataków na port lotniczy imienia króla Khalida w Rijadzie i na lotnisko w Abha na południu kraju; saudyjska agencja lotnictwa cywilnego podała, że zginęły trzy osoby, a trzydzieści sześć zostało rannych, przy czym ofiary to obywatele innych państw. Potwierdziły to Reuters, New York Times i Le Monde. Równolegle, jak ustalił Axios, Syria prowadzi rozmowy z Arabią Saudyjską o wysłaniu wojsk do Jemenu przeciw Huti, a administracja Trumpa została o tym poinformowana i nie zgłasza sprzeciwu. To jakościowa zmiana, bo oznacza umiędzynarodowienie konfliktu, którego tłem pozostaje walka o kontrolę nad cieśniną Bab al-Mandeb. Walki o prowincję Taiz trwają; uznawany międzynarodowo rząd odzyskał część terytoriów na zachodnim wybrzeżu, co podała Al Dżazira, ale kryzys humanitarny nadal się pogłębia. Stan kontroli nad cieśninami pozostaje więc bez istotnych zmian wobec analizy z 8 października, godzina 06:40, natomiast wzrósł poziom ryzyka i skala ataków.
Źródło: reuters, nyt, le-monde, axios, al-jazeera