inputbrief.com

Ukraina: ukraińska kontrofensywa odzyskuje teren pod Łymanem, a Rosja traci więcej, niż przyznaje

9 października 2026, 15:53 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie popołudniowe, 9 października 2026)

Najistotniejszą nowością dnia jest potwierdzenie skali ukraińskiej kontrofensywy na północy obwodu donieckiego. Operacja nosząca nazwę Vivaldi, nawiązującą do „Czterech pór roku” Antonia Vivaldiego, odzyskała w tym roku sto siedemdziesiąt pięć kilometrów kwadratowych wcześniej okupowanego terenu wokół Łymanu. Jak relacjonuje Al Dżazira, powołując się na powiązany z Kremlem kanał Rybar na Telegramie, rosyjskie siły cofają się na południe od Łymanu — miasta, które Moskwa próbowała zdobyć jako przyczółek do natarcia na tak zwaną fortecę, czyli miasta Słowiańsk i Kramatorsk. Rosyjski kanał przyznaje wprost, że możliwość szturmowania Słowiańska „oddala się w coraz dalszą przyszłość”, a ukraińskie sukcesy w kierunku Łymanu zmuszają wojska rosyjskie do obrony wcześniej zajmowanych pozycji i marnowania sił na odtwarzanie kontroli, zamiast na własną ofensywę. Warto podkreślić, że to źródło rosyjskie, a więc jego przyznanie ma większą wagę niż ukraińskie komunikaty — strona niechętnie mówi o własnych niepowodzeniach.

Źródło: al-jazeera

Kluczowa batalia buduje się wokół wsi Krywa Łuka na wschód od Słowiańska, położonej na wyniesieniu na rosyjskim brzegu rzeki Siwerski Doniec. Zdobycie tego punktu dałoby Ukrainie podstawę do dalszych kontrataków na wschód. Rybar tłumaczy rosyjskie cofnięcie się przedwczesnymi komunikatami własnego dowództwa, które ogłaszało „wyzwolenie” wsi, zanim faktycznie je zajęto, co pozwalało Ukraińcom gromadzić siły i przechodzić do kontrataku. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział agencji Reuters, że operacja Vivaldi jest skuteczna, ale nieukończona. To ważne rozróżnienie: strona ukraińska nie ogłasza zwycięstwa, a jedynie postęp.

Źródło: reuters

Bilans ostatniej doby po stronie walki pozostaje bardzo wysoki. Jak podał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w podsumowaniu na godzinę ósmą rano 9 października, w ciągu minionej doby doszło do dwustu jedenastu starć bojowych, a najcięższe walki toczyły się w sektorach pokrowskim i huliajpolskim. Rosjanie przeprowadzili osiemdziesiąt trzy naloty z użyciem dwustu czterdziestu trzech bomb szybujących, użyli dziewięciu tysięcy dziewięciuset osiemdziesięciu siedmiu dronów kamikaze i ostrzelali pozycje i miejscowości dwa tysiące czterysta czterdzieści cztery razy; dane te podała agencja Ukrinform. Skala użycia dronów jest tu najbardziej wymowna, bo pokazuje, że tania, masowa produkcja bezzałogowców stała się podstawowym narzędziem Rosji, tańszym niż pociski manewrujące.

Źródło: ukrinform

Równolegle napłynęły dane, które korygują rosyjską narrację o zdobyczach terytorialnych. Władimir Putin twierdził, że we wrześniu Rosja zajęła tysiąc trzysta kilometrów kwadratowych Ukrainy, powtarzając twierdzenia swoich generałów. Instytut Studiów nad Wojną, który monitoruje zmiany terytorialne na podstawie geolokalizowanych danych ze źródeł otwartych, wyliczył jednak, że Rosja w tym miesiącu straciła osiemdziesiąt kilometrów kwadratowych. Rozbieżność między tymi liczbami jest ogromna i sama w sobie jest faktem politycznym — pokazuje, jak daleko komunikaty Kremla odbiegają od niezależnych pomiarów. Według strony ukraińskiej rosyjskie straty we wrześniu osiągnęły rekord roku i wyniosły czterdzieści sześć tysięcy dwustu trzydziestu zabitych i rannych, z czego trzydzieści trzy tysiące osiemdziesiąt siedem, czyli ponad siedemdziesiąt procent, to potwierdzone zgony. Dowódca Sił Bezzałogowych Ukrainy Robert Browdi powiedział, że w pierwszych pięciu dniach października straty wroga wzrosły o czterdzieści procent wobec analogicznego okresu września. Trzeba tu zaznaczyć, że są to dane strony ukraińskiej i choć niezależni analitycy potwierdzają rząd wielkości, dokładne liczby należy traktować jako szacunek, a nie pomiar.