inputbrief.com

Ormuz, Iran i Jemen: ropa tanieje po deklaracji Trumpa, Teheran zwleka z odpowiedzią, a Iran zalewa amerykańskie media fałszywymi tekstami

9 października 2026, 15:53 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie popołudniowe, 9 października 2026)

W obszarze bliskowschodnim najważniejsza nowość dnia nie dotyczy walki, lecz jej ceny i propagandy. Cena ropy naftowej spadła w piątek o około procent, a Brent zszedł do około stu trzech dolarów za baryłkę. Jak podał dziennik „The Guardian” w relacji z rynków oraz agencja Trading Economics, na spadek złożyły się dwie rzeczy: deklaracja Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone nie zaatakują Iranu przed wyborami do Kongresu 3 listopada, oraz wznowienie przez Chiny eksportu paliw po zakończeniu święta Złotego Tygodnia, co zwiększyło podaż diesla, benzyny i paliwa lotniczego na napiętym globalnym rynku. Presję na ceny osłabiła też zapowiedź, że huragan Isaias, pierwszy huragan atlantyckiego sezonu 2026, wstrzymał wydobycie w Zatoce Meksykańskiej na poziomie około jeden i trzy dziesiąte miliona baryłek ropy dziennie, choć akurat ten czynnik działa w stronę wzrostu cen.

Źródło: the-guardian, trading-economics

Deklarację Trumpa trzeba odczytać ostrożnie, bo jest ona jednocześnie rozstrzygnięciem wewnętrznej rozgrywki w Białym Domu i zabiegiem kampanijnym. Prezydent napisał na Truth Social, że blokada irańskich portów pozostaje w pełnej mocy, że ropa płynie przez Ormuz „w rekordowych ilościach”, cytując dwadzieścia dwa miliony baryłek przepuszczonych przez cieśninę w samą środę, i że Iran nie będzie miał broni jądrowej. Na wiecu w San Antonio w Teksasie dodał jednak coś znamiennego: że Steve Witkoff „radzi sobie bardzo dobrze” w negocjacjach, ale „ta umowa to właściwie nie jest coś, czego chcę, ale oni są gotowi zaproponować nam wszystko, żeby to zatrzymać”. To zdanie pokazuje, że Waszyngton traktuje rozmowy jako instrument nacisku, a nie cel sam w sobie. Po stronie irańskiej minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że Teheran może odpowiedzieć na amerykańską replikę w sprawie planu siedmiodniowego w ciągu kilku dni, zastrzegając, że „proces dyplomatyczny trwa”. Jednocześnie szef Irańskiej Organizacji Energii Atomowej Mohammad Eslami powtórzył, że Iran nie zrezygnuje ze wzbogacania uranu, a dowódca Gwardii Rewolucyjnej Ahmad Wahidi zapowiedział „zgniałającą odpowiedź” na każdą próbę nieautoryzowanego przejścia przez cieśninę. Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych odrzuciło irańskie twierdzenia o zamknięciu cieśniny. Obraz jest więc taki jak rano: jeden ośrodek władzy sygnalizuje gotowość, drugi ją dementuje, co jest wyrazem wewnętrznej walki o kształt negocjacji, a nie zbliżającego się porozumienia. Dane agencji Kpler, przytoczone przez dziennik „Dawn”, potwierdzają skalę zakłóceń — liczba statków przepływających przez cieśninę spadła we wtorek do siedmiu, najniżej od ponad dwóch miesięcy, by w środę wzrosnąć do dziesięciu, a wolumen ropy płynącej przez cieśninę spadł o dwadzieścia siedem procent wobec szczytu wojennego. Nowym szczegółem jest pierwszy od wybuchu wojny lot zagranicznych linii komercyjnych do Iranu — z irańskim zezwoleniem sancyjnym dla irackiego przewoźnika, obsługującego pielgrzymów podróżujących między Iranem a Nadżafem.

Źródło: kpler

Najpoważniejszą nowością dnia jest jednak odkrycie irańskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w amerykańskie media. Jak poinformował dziennik „The Washington Post”, powołując się na ustalenia OpenAI, użytkownicy ChatGPT działający z Iranu utworzyli i opublikowali ponad sto fałszywych artykułów w co najmniej dwudziestu amerykańskich i międzynarodowych redakcjach. Teksty, w tym felietony krytyczne wobec wojny z Iranem, ukazały się pod wymyślonymi nazwiskami, między innymi w niewielkim tygodniku na Florydzie oraz w portalach o łącznym zasięgu ponad trzech milionów obserwujących w mediach społecznościowych. To fakt szczególnie istotny, bo łączy trzy wątki: wojnę informacyjną państwa, łatwość masowej produkcji wiarygodnie wyglądających treści przy pomocy modeli językowych oraz granice odpowiedzialności dostawców narzędzi. OpenAI ujawniło sprawę w ramach własnego raportu o nadużyciach, co należy docenić jako przejaw przejrzystości, ale samo w sobie nie rozwiązuje problemu — pokazuje jedynie, że skala możliwych nadużyć rośnie szybciej niż zdolność ich wykrywania. Warto wyraźnie rozdzielić tu fakt potwierdzony od interpretacji: faktem jest liczba artykułów i skala redakcji podana przez OpenAI i „Washington Post”; interpretacją pozostaje ocena, jak głęboko ta konkretna kampania wpłynęła na amerykańską debatę publiczną przed wyborami.

Źródło: washington-post

Jemeńska eskalacja wobec Arabii Saudyjskiej pozostaje w stanie opisanym w porannym wydaniu z 9 października — Huti przyznali się do uszkodzenia samolotu na lotnisku imienia króla Chalida w Rijadzie, co doprowadziło do odwołania części lotów, a wcześniej do potwierdzenia ofiar śmiertelnych ataków na lotniska w Rijadzie i Abha. Nie ma tu nowych rozstrzygnięć, a jedynie utrzymująca się groźba rozszerzenia strefy walki. Po stronie regionalnej warto odnotować, że izraelski szef sztabu generał Ejal Zamir ostrzegł, iż powrót do wojny z Iranem mógłby przesunąć izraelskie wybory, a Reuters i „New York Times” opisują przygotowanie planu trzydniowej kampanii przeciw Iranowi oraz skierowanie do regionu trzeciego amerykańskiego lotniskowca. Te fakty opisaliśmy już w poprzednim wydaniu i nie wymagają powtórzenia poza przypomnieniem, że eskalacja pozostaje w przygotowaniu, mimo deklaracji o wstrzymaniu ataku.

Źródło: reuters, nyt