inputbrief.com

Stany Zjednoczone: trzy czwarte Amerykanów obciąża Trumpa cenami, a deficyt handlowy bije rekord mimo ceł

9 października 2026, 15:53 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie popołudniowe, 9 października 2026)

W obszarze amerykańskim dzień przyniósł serię twardych danych, które układają się w jeden spójny obraz: cła nie zadziałały tak, jak zapowiadano, a koszty polityczne rosną na trzy tygodnie przed wyborami. Najmocniejszym sygnałem jest sondaż agencji Reuters i ośrodka Ipsos, który pokazał, że siedemdziesiąt osiem procent Amerykanów obciąża politykę Donalda Trumpa odpowiedzialnością za rosnące ceny, a aprobata Republikanów dla jego pracy spadła z osiemdziesięciu sześciu procent w styczniu do siedemdziesięciu trzech procent obecnie. To wynik, który trudno zbagatelizować, bo dotyczy najważniejszego dla wyborców tematu — codziennych kosztów życia — i pokazuje, że wojna na Bliskim Wschodzie oraz związane z nią ceny paliw stały się obciążeniem dla obozu rządzącego, a nie atutem.

Źródło: reuters

Dane ekonomiczne potwierdzają, że problem jest realny, a nie tylko odczuwany. Badacze nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej oszacowali, że cła Trumpa podniosły poziom cen dóbr konsumpcyjnych o dwa i dziewięć dziesiątych punktu procentowego do lutego 2026 roku; informację podały agencja Bloomberg, portal Yahoo Finance i branżowy serwis Investment News. Osobno, jak podał Reuters i International Finance, deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych wzrósł w sierpniu o trzynaście i siedem dziesiątych procent do stu pięciu i sześciu dziesiątych miliarda dolarów, najwyżej od marca 2025 roku, a import osiągnął rekordowy poziom czterystu dwudziestu miliardów dolarów. To podważa samą logikę ceł, których celem miało być zmniejszenie luki handlowej. Co więcej, rekordowy import napędzany jest między innymi zakupami sprzętu związanymi z rozbudową infrastruktury sztucznej inteligencji — import dóbr kapitałowych wzrósł o sześć i dwie dziesiąte miliarda dolarów do rekordu stu czterdziestu sześciu i czterech dziesiątych miliarda, głównie za sprawą półprzewodników. Główny ekonomista FWDBONDS Christopher Rupkey ujął to bez ogródek, mówiąc agencji Reuters, że „polityka handlowa administracji w dużej mierze poniosła porażkę, a cła nie zrobiły nic, by zmniejszyć zależność Ameryki od importu”. Warto dodać, że w polityce pieniężnej obraz pozostaje bez zmian wobec wydania porannego: Rezerwa Federalna podniosła we wrześniu stopę o dwadzieścia pięć punktów bazowych do przedziału trzech i siedemdziesięciu pięciu do czterech procent, po raz pierwszy od trzech lat, i zasygnalizowała dalsze podwyżki, a ekonomista Carl Weinberg z High Frequency Economics spodziewa się kolejnej podwyżki jeszcze w tym roku.

Źródło: bloomberg, yahoo-finance, reuters

Polityczna konsekwencja tych danych jest już widoczna w kampanii. Jak relacjonuje newsletter wyborczy CNN, republikańscy kandydaci do Senatu zaczęli publicznie dystansować się od ceł, co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia. Kandydat w Michigan Mike Rogers, który wcześniej chwalił politykę celną Trumpa, wystąpił w nowej reklamie z kanadyjskim piwem w ręku, mówiąc, że „Kanada nie jest naszym wrogiem” i że wojnę celną trzeba zakończyć. Senator Susan Collins z Maine nazwała się w debacie „najbardziej zdecydowaną przeciwniczką ceł wobec Kanady”, a były senator John Sununu powiedział, że „nigdy nie powinniśmy byli wszczynać sporu handlowego z Kanadą”. To symptomatyczne, bo reklama Rogersa nawet nie wspomina Trumpa — kandydaci odcinają się od skutków, ale nie od samego prezydenta. Sondaż Reutersa i Ipsos pokazał też coś jeszcze: osiemdziesiąt dziewięć procent zarejestrowanych wyborców uznało za niewłaściwe finansowanie z pieniędzy podatników reklam wyborczych z udziałem prezydenta lub członków jego gabinetu, co jest jednym z najmocniej odrzucanych posunięć tej administracji. Trump zaplanował na piątek wieczór wiec w Syracuse w stanie Nowy Jork, gdzie wystąpi z kandydatem republikanów na gubernatora Bruce’em Blakemanem; wydarzenie potwierdził komitet partii i lokalne media. Warto przy tym zasygnalizować sceptycyzm co do liczb: rekordowy deficyt i rekordowy import pochodzą z danych urzędu statystycznego i są wiarygodne, natomiast prognozy wpływu na wzrost PKB w trzecim kwartale, sięgające nawet dwóch i pół punktu procentowego, pozostają szacunkami ekonomistów, a nie pomiarem.

Źródło: cnn, reuters

Nowością prawną pozostają kolejne zarzuty wobec byłego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żony Cilii Flores, opisane w porannym wydaniu; tu nic się nie zmieniło. Podobnie bez istotnych zmian pozostaje sprawa centrum badań nad rzadkimi działaniami niepożądanymi szczepionek, ogłoszonego przez sekretarza zdrowia Roberta Kennedy’ego juniora.