inputbrief.com

Inne duże sprawy: wojna Etiopii z Erytreą, Pokojowa Nagroda Nobla dla Navi Pillay i gorzka rocznica zawieszenia broni w Gazie

9 października 2026, 15:53 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie popołudniowe, 9 października 2026)

Niepokojąco rozwinęła się sytuacja w Rogu Afryki, gdzie konflikt wewnątrzetiopski przerodził się w otwarty spór między państwami. Jak podały agencja Reuters, France 24 i CNBC Africa, minister spraw zagranicznych Etiopii Gedion Timothewos napisał w liście do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, że Erytrea dokonała „pełnowymiarowej inwazji” na północne regiony Etiopii, a erytrejskie wojska weszły nawet sześćdziesiąt kilometrów w głąb regionu Tigraj. List datowany na czwartek, skierowany do szefa dyplomacji Francji Jean-Noëla Barrota, stwierdza, że etiopskie siły „nie mają innej opcji niż obrona” i że jest to „rażący akt agresji”, który uruchamia prawo Etiopii do samoobrony. Erytrea odpowiada, że to Etiopia chce pretekstu do inwazji, a jej minister informacji Yemane Gebremeskel mówił wcześniej o „nieprowokowanej wojnie agresji” ze strony Etiopii. Obie strony zerwały stosunki dyplomatyczne.

Źródło: reuters, cnbc

Tło tego starcia jest złożone i sięga lat. Erytrea uzyskała niepodległość od Etiopii w 1993 roku i stoczyła z nią krwawą wojnę graniczną w latach 1998–2000; stosunki poprawiły się po dojściu do władzy Abiy Ahmeda w 2018 roku, co przyniosło mu Pokojową Nagrodę Nobla, a Erytrea walczyła u boku Etiopii w wojnie domowej z Ludowym Frontem Wyzwolenia Tigraju w latach 2020–2022. Stosunki popsuły się jednak po zakończeniu tej wojny, gdy Erytrea uznała, że rozwiązanie jej nie satysfakcjonuje. Erytrea oskarża dziś pozbawioną dostępu do morza Etiopię o planowanie inwazji i zajęcia erytrejskiego portu Assab, powołując się na powtarzane publicznie deklaracje Abiy o tym, że dostęp do morza jest kluczowy dla bezpieczeństwa i gospodarki jego kraju. Etiopia twierdzi, że chce go uzyskać pokojowo. Według źródeł bezpieczeństwa cytowanych przez agencję AFP w Tigraju przebywa od pięciu do ośmiu tysięcy erytrejskich żołnierzy. W ostatnim tygodniu wojska federalne odepchnęły rebeliantów Ludowego Frontu i zajęły ich stolicę, Mekele, a także miasta Szire i Adigrat; linie lotnicze Ethiopian Airlines zapowiedziały wznowienie lotów do Mekele od 11 października. Specjalista od regionu Kjetil Tronvoll z Oslo New University College powiedział agencji AFP, że rebelianci „usychają”, a wielu z nich dezerteruje, i wyraził obawę, że premier Abiy „nie zatrzyma się na granicy”. To kolejne, tym razem realne starcie między państwami, a nie tylko rozmieszczenie wojsk, i groźba rozlania się konfliktu na cały Róg Afryki.

Źródło: afp

W dziedzinie pokoju i prawa nastąpiło rozstrzygnięcie, na które wskazywaliśmy w porannym wydaniu jako na fakt kalendarzowy. Norweski Komitet Noblowski ogłosił w piątek, że Pokojową Nagrodę Nobla za 2026 rok otrzymuje Navanethem „Navi” Pillay, południowoafrykańska prawniczka i była wysoka komisarz Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka, „za jej wysiłki na rzecz pokoju i prawa międzynarodowego”; informację podały nobelprize.org, agencja ONZ i BBC. Komitet uzasadnił wybór tym, że laureatka „z wyjątkową odwagą i prawością torowała drogę ku bardziej wszechstronnemu globalnemu porządkowi prawnemu”, i podkreślił, że odegrała kluczową rolę w zapewnieniu, by zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości i ludobójstwo były ścigane. Pillay przez ponad pięćdziesiąt lat kariery walczyła z apartheidem w swoim kraju, była pierwszą niebiałą kobietą, która założyła praktykę prawniczą w Republice Południowej Afryki, pracowała jako sędzia Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy i Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, a ostatnio przewodniczyła niezależnej komisji śledczej Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw okupowanych terytoriów palestyńskich, której raport z 2025 roku stwierdzał, że działania Izraela w Strefie Gazy stanowią ludobójstwo. Sekretarz generalny ONZ António Guterres powiedział, że laureatka dowiodła, iż „siła prawa musi zwyciężyć nad prawem siły”, a obecny wysoki komisarz do spraw praw człowieka Volker Türk nazwał ją „wielką siostrą” i stwierdził, że nagroda jest szczególnie wymowna w czasie, gdy prawa człowieka są atakowane z wielu stron, w tym przez tych, którzy dzierżą ogromną władzę. Trzeba odnotować kontekst polityczny: tegoroczna nagroda pada w momencie, gdy o jej uzyskanie zabiegał Donald Trump, a wybór prawniczki znanej z sądzenia zbrodni wojennych jest czytelnym sygnałem co do wartości, jakie komitet chce promować.

Źródło: bbc

Rok po ogłoszeniu zawieszenia broni w Gazie bilans pozostaje gorzki i dzień przyniósł w tej sprawie nowy, zbiorowy głos. Jak poinformowała agencja Amnesty International, ponad sto organizacji humanitarnych i praw człowieka oceniło w oświadczeniu, że zawieszenie broni „istnieje wyłącznie na papierze”. Według danych przytoczonych przez te organizacje od zawieszenia broni zginęło ponad tysiąc czterysta Palestyńczyków, w tym co najmniej trzystu dwudziestu siedmiu dzieci, około dwa miliony ludzi wciąż potrzebują schronienia, żadna z trzydziestu sześciu gazowych lecznic nie działa w pełni, a milion czterystu tysięcy ludzi zmaga się z głodem na poziomie kryzysowym. Linia kontroli izraelskiej, tak zwana linia żółta, przesunęła się w głąb Strefy Gazy poza granicę wycofania ustaloną w porozumieniu, zwiększając obszar pod kontrolą Izraela z około pięćdziesięciu trzech do około sześćdziesięciu trzech procent enklawy. Ponad osiemdziesiąt procent budynków zostało uszkodzonych, a około dwóch trzecich całkowicie zniszczonych. Warto rozdzielić tu dwa porządki: dane liczbowe pochodzą od organizacji humanitarnych, Ministerstwa Zdrowia w Gazie i agencji ONZ, a więc ze źródeł o jasnym stanowisku wobec konfliktu, choć w przeważającej części zgodnych z niezależnymi pomiarami; sama ocena, czy zawieszenie broni „istnieje tylko na papierze”, jest formułą retoryczną używaną przez sygnatariuszy oświadczenia. Prezes Amnesty International Agnes Callmard powiedziała, że „rozliczalności nie można zamieść pod gruzami”, a sekretarz generalny Norweskiej Rady do spraw Uchodźców Jan Egeland nazwał sytuację haniebną i zaapelował o zwiększenie pomocy bez przeszkód. Izrael w tym miesiącu idzie do wyborów, co dodatkowo zawęża pole manewru politycznego.

Osobno warto odnotować dwa fakty z Ameryki Łacińskiej i jeden z regionu. W Brazylii trwa kampania przed drugą turą wyborów prezydenckich zaplanowaną na 25 października, w której zmierzą się Flavio Bolsonaro i prezydent Lula. W Wenezueli sprawa Nicolása Madury i jego żony, opisana wyżej, łączy wymiar sprawiedliwości z presją polityczną. A nad Zatoką Meksykańską huragan Isaias, pierwszy huragan sezonu, uderzył w wydobycie ropy i gazu, co przy okazji wpłynęło na światowe ceny surowca, o czym pisaliśmy w sekcji bliskowschodniej; wpływa też na ceny paliw w Stanach Zjednoczonych na trzy tygodnie przed wyborami, co jest jednym z powodów nerwowości w kampanii.