inputbrief.com

Stany Zjednoczone: opinia publiczna odwraca się od wojny, a Trump i jego partia szukają narracji na ostatnie tygodnie kampanii

10 października 2026, 06:36 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie poranne, 10 października 2026)

W obszarze amerykańskim najważniejsze nowości dotyczą tego, jak wojna na Bliskim Wschodzie i ceny paliw przekładają się na politykę wewnętrzną na trzy tygodnie przed wyborami do Kongresu 3 listopada. Najmocniejszym sygnałem jest sondaż agencji Associated Press i ośrodka NORC, z którego wynika, że sześćdziesiąt dziewięć procent Amerykanów uważa, iż wojna z Iranem nie była warta prowadzenia, co jest wzrostem wobec sześćdziesięciu czterech procent w lipcu, a zaledwie dwadzieścia osiem procent aprobuje sposób, w jaki Trump radzi sobie z Iranem. To dane pokazujące, że konflikt, który miał być atutem, stał się obciążeniem, a niezadowolenie z wysokich cen paliw napędza niechęć do partii rządzącej.

Źródło: associated-press

Prezydent próbuje odwrócić tę narrację na wiecach, i w piątek wieczorem wystąpił w Syracuse w stanie Nowy Jork. Jak podał portal The Hill oraz Associated Press, Trump mówił tam, że wygrywa wojnę, a jednocześnie ostrzegał, że jest gotów doprowadzić ją do końca, jeśli Iran nie ustąpi, i użył formuły, że Iran albo da Stanom Zjednoczonym wszystko, albo przestanie istnieć. Ta retoryka jest jednak coraz trudniejsza do obrony w kampanii, bo część republikanów w konkurencyjnych okręgach zaczęła publicznie dystansować się od prezydenta w sprawie wojny. Jak podała agencja Associated Press, republikański kandydat do Senatu z Michigan Mike Rogers mówił, że wojna musi się zakończyć szybko, kongresmenka Ashley Hinson z Iowa stwierdziła, że mieszkańcy jej stanu nie powinni płacić za tę wojnę, a siedmiu republikańskich członków Izby Reprezentantów zagłosowało za rezolucją o uprawnieniach wojennych, która miała ograniczyć prezydencką swobodę w prowadzeniu konfliktu. Politolog Christopher Borick z Lehigh University powiedział wprost, że wojna jest ogromnym ciężarem dla republikanów, a próba odcięcia się od Trumpa będzie zadaniem herkulesowym.

Źródło: the-hill, associated-press

Warto odnotować, że sami Irańczycy nie liczą na to, by wynik wyborów zmienił ich sytuację. Jak relacjonuje Associated Press, cytowany w materiale były urzędnik irański Sasan Karimi oraz politolog z Uniwersytetu Teherańskiego Hamzeh Safawi oceniają, że Teheran nie przywiązuje wielkiej wagi do wyborów, ponieważ uważa, że zarówno Demokraci, jak i Republikanie podzielają fundamentalne stanowisko o konfrontacji z Iranem, a różnią się jedynie metodą. Zestawienie tych dwóch perspektyw pokazuje, że Waszyngton i Teheran w jednej rzeczy się zgadzają: kalendarz wyborczy nie jest dla żadnego z nich głównym motorem decyzji. Trzeba przy tym zaznaczyć, że wszystkie przywołane sondaże są badaniami opinii i opisują nastroje, a nie wynik wyborów, który pozostaje otwarty. Sondaż The Guardian, który opublikował panel dziewięciu wyborców z całego kraju w piątek, pokazuje z kolei, jak bardzo motywacje wyborców się od siebie różnią, od kosztów życia, przez imigrację, po samą wojnę, i że obraz opinii publicznej jest bardziej rozdrobniony, niż sugerowałyby proste wskaźniki poparcia.

Źródło: associated-press, the-guardian

W polityce pieniężnej obraz pozostaje bez zmian wobec poprzednich wydań, dlatego tylko go sygnalizuję. Rezerwa Federalna podniosła we wrześniu stopę o dwadzieścia pięć punktów bazowych do przedziału trzech i siedemdziesięciu pięciu do czterech procent, po raz pierwszy od trzech lat, i zasygnalizowała dalsze podwyżki. Ta ścieżka oraz jej skutki dla światowych rynków są szczegółowo opisane w analizie z dnia 9 października, godzina 15:53 czasu polskiego.