Chiny i wojna ekonomiczna: zbliża się termin wygaśnięcia zawieszenia kontroli eksportu, Tajwan pod rosnącą presją, a Huawei nie nadąża z chipami
W stosunkach gospodarczych i technologicznych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami najważniejsza jest zbliżająca się data, którą warto mieć z tyłu głowy przy wszystkich pozostałych wydarzeniach. Jak analizuje portal GLOBSEC, ósmego grudnia tego roku wygasa roczne zawieszenie chińskiego zakazu eksportu do Stanów Zjednoczonych galu, germanu, antymonu i materiałów supertwardych, które Pekin wprowadził w październiku zeszłego roku i które było jednym z głównych narzędzi chińskiej presji. Oznacza to, że Stany Zjednoczone i Chiny wchodzą w okres niepewności, w którym kluczowe dla przemysłu obronnego i półprzewodnikowego materiały mogą ponownie zostać objęte ograniczeniami, jeśli obie strony nie porozumieją się w sprawie przedłużenia zawieszenia. To termin, który może stać się jedną z najważniejszych dat drugiej połowy roku, bo dotyka łańcuchów dostaw, których nie da się szybko zastąpić.
Tło tego napięcia pozostaje mieszane. Z jednej strony pod koniec września Chiny i Stany Zjednoczone zobowiązały się do wzajemnego obniżenia ceł na towary o wartości sześćdziesięciu miliardów dolarów, w tym produkty rolne, zabawki i sprzęt AGD, co agencja Reuters opisała jako przedłużenie rozejmu handlowego i przestrzeń do dalszych rozmów. Z drugiej strony Pekin w ostatnich miesiącach uderzał w amerykańskie spółki, dodając między innymi producenta rzadkich ziem MP Materials oraz wytwórcę dronów Teal do listy kontroli eksportu i nakładając zakazy w zamówieniach publicznych, o czym pisał dziennik Nikkei Asia. Obraz jest więc taki, że obie strony deklarują wolę deeskalacji handlowej, a jednocześnie utrzymują i rozszerzają narzędzia nacisku, co czyni wszelkie porozumienia kruche i odwracalne.
Źródło: reuters, nikkei
Osobno, i to jest nowość z ostatniej doby, wyraźnie zaostrzyła się sytuacja wokół Tajwanu. Jak podała agencja Reuters, Departament Stanu Stanów Zjednoczonych określił w piątek chińskie działania morskie u wschodniego wybrzeża Tajwanu jako głęboko destabilizujące i pogłębiające napięcie. Według portalu Vision Times u wschodniego wybrzeża wyspy zaobserwowano jednostkę rybacką należącą do chińskiej milicji morskiej, w pierwszym znanym przypadku takiego pojawienia się w tym rejonie, obok jednostek straży przybrzeżnej. Chińska armia kontynuowała też loty i rejsy wokół Tajwanu, a w dniach 8 i 9 października, jak relacjonuje Indo-Pacific Report, wysłała tam samoloty oraz siedem okrętów, z czego pięć należało do marynarki wojennej. Ciekawym kontrapunktem jest wypowiedź amerykańskiego wysłannika do spraw Azji Wschodniej, który według stacji CNBC powiedział, że inwestorzy przeszacowują ryzyko konfliktu w cieśninie Tajwańskiej, i podkreślał rolę odstraszania. Zestawienie tych dwóch komunikatów pokazuje napięcie, które jest stałym elementem chińskiej presji na Tajwan, a nie jednorazowym incydentem, i które jednocześnie władze amerykańskie starają się bagatelizować, by nie zaogniać rynków.
Źródło: reuters, cnbc
W wymiarze technologicznym uwagę przyciąga informacja o chińskich chipach. Jak podała agencja Reuters, Huawei ogłosił, że popyt na jego chipy Ascend przewyższa podaż, co ogranicza eksport, a jednocześnie zapowiedział dwa nowe chipy sztucznej inteligencji na rok 2027, chcąc rzucić wyzwanie Nvidii. Według analizy Rady Stosunków Międzynarodowych udział Nvidii w chińskim rynku spadł do ośmiu procent, a think tank szacuje, że gdyby Waszyngton zgodził się na eksport trzech milionów chipów H200 do Chin w tym roku i czterech i pół miliona w przyszłym, oznaczałoby to odpowiednio około dziewięciu i trzech procent chińskiego zapotrzebowania. To liczby pokazujące, że mimo kontroli eksportu Ameryka nadal rozważa, jak daleko posunąć ograniczenia, a Chiny próbują zbudować własny ekosystem, który na razie nie dorównuje amerykańskiemu. Niezależnie od tego dziennik The New York Times zwraca uwagę na mniej znany mechanizm chińskiego boomu eksportowego, który opiera się na kombinacji ulg podatkowych dla eksporterów i słabego juana, a więc na narzędziach polityki państwa, a nie wyłącznie na konkurencyjności firm. To ważne, bo oznacza, że chińska nadwyżka handlowa wobec świata jest w dużej mierze konstruowana odgórnie.
Źródło: reuters, nyt