Twórca ARTEX wycofuje narzędzie do zamkniętego kodu
Trzeci wątek domyka sprawę z wydania z 8 października, dotyczącą chińskiego narzędzia do testów penetracyjnych ARTEX i włamań do południowokoreańskich instytucji finansowych. Nowością jest reakcja twórcy: programista znany pod pseudonimem Autumn-27 napisał w czwartek na GitHubie, że narzędzie zostało nadużyte przez „złych aktorów”, projekt nie będzie już rozwijany i zostanie zamknięty. To przyznanie, że otwarte narzędzie ofensywne wymknęło się kontroli autora, jest pouczające i spóźnione zarazem. Jak przypominali cytowani przez agencję France-Presse eksperci, zamknięcie kodu nie usuwa kopii, które już pobrano, ani nie powstrzyma ludzi przed dalszym używaniem narzędzia, a wręcz utrudnia obrońcom audyt i naprawę luk, bo odbiera im wgląd w źródło. Skala szkód jest policzalna: południowokoreańska komisja nadzoru finansowego podała, że skutki włamań dotknęły ponad sześćdziesiąt osiem tysięcy osób, a bank Shinhan poinformował, że wyciekły dane z wniosków kredytowych około dwudziestu pięciu tysięcy klientów. Firma CrowdStrike wskazała, że atakujący posługiwał się narzędziem ARTEX, prawdopodobnie mówi po chińsku i działał z motywacji finansowej. Trzeba rozróżnić fakty od ocen: nie ma dowodu, że sam twórca stał za atakami, a ustalenia CrowdStrike mają charakter poszlakowy. Wniosek dla warstwy sztucznej inteligencji pozostaje jednak twardy — barierą wejścia do ofensywnej cyberoperacji opartej na agentach nie jest już własny model, lecz samo złożenie gotowych narzędzi, a raz wypuszczony kod nie da się cofnąć.
Źródło: afp