Pięć. Dług finansuje budowę: Bridge Data Centres podnosi kredyt do sześciu i sześciu dziesiątych miliarda
W warstwie finansowania infrastruktury pojawia się sygnał o tym, jak bardzo budowa centrów danych opiera się dziś na kredycie. Jak podał Bloomberg, powołując się na osoby znające sprawę, należąca do Bain Capital spółka Bridge Data Centres prowadzi rozmowy z kredytodawcami o powiększeniu istniejącego zobowiązania z dwóch i ośmiu dziesiątych miliarda do około sześciu i sześciu dziesiątych miliarda dolarów, co byłoby jedną z największych pożyczek na centrum danych w Azji. Spółka z siedzibą w Singapurze ma kampusy w Malezji, Tajlandii, Indiach i Singapurze i zapowiadała wcześniej mniej więcej podwojenie regionalnych mocy do połowy 2027 roku; uruchomienie finansowania może nastąpić już w listopadzie. Zastrzeżenie jest tu istotne, bo całość pochodzi od anonimowych źródeł i nie została potwierdzona przez spółkę.
Źródło: bloomberg
Znaczenie tego faktu wykracza poza jedną transakcję. Finansowanie budowy jest dziś w coraz większej mierze dłużne, a nie kapitałowe: operatorzy chmur, centrów danych i producenci układów pożyczają setki miliardów dolarów, a obok tego rosną wieloletnie zobowiązania najemców. Zwięzły obraz skali dała sprawa ogłoszonego w ostatnich dniach kontraktu chmurowego Anthropic opisana w wydaniu geopolitycznym; tu warto tylko odnotować proporcję — analitycy szacują łączne zobowiązania najmu tej spółki na około pięciuset trzydziestu miliardów dolarów. Kredyt oznacza dźwignię, a dźwignia oznacza, że jeśli zwrot z tych inwestycji okaże się niższy, niż zakłada dzisiejsza narracja, korekta będzie ostrzejsza, niż sugeruje sam wzrost liczby mocy.