inputbrief.com

Jeden. Character.AI bankrutuje, a jego majątek otwiera licytację Disney

13 października 2026, 16:03 · Now AI — briefing technologiczno-rynkowy (wydanie popołudniowe, 13 października 2026)

Najważniejszym wydarzeniem doby po stronie rynkowej jest złożenie przez Character Technologies, spółkę stojącą za platformą Character.AI, wniosku o dobrowolne postępowanie upadłościowe w trybie rozdziału jedenastego amerykańskiego prawa upadłościowego. Firma poinformowała o tym w poniedziałek, a wniosek trafił do sądu upadłościowego w Delaware. Równolegle spółka zawarła warunkową umowę sprzedaży części aktywów, w tym licencji na wybrane prawa własności intelektualnej oraz roszczeń prawnych, spółce Walt Disney za dwadzieścia milionów dolarów, przy czym transakcja wymaga zatwierdzenia przez sąd. Jak podają agencje Reuters oraz Business Wire, Disney występuje w tej procedurze jako oferent otwierający, czyli tak zwany stalking horse, co ustala minimalną cenę i otwiera drogę do składania ofert wyższych. Według ujawnionego dokumentu sądowego majątek i zobowiązania Character Technologies szacuje się na od pięćdziesięciu do stu milionów dolarów, a cały proces sprzedażowy ma się zakończyć pod koniec listopada albo na początku grudnia. Zarząd spółki zastrzegł przy tym, że jeśli nie pojawi się oferent gotowy kontynuować działalność platformy, firma zostanie zlikwidowana.

Źródło: reuters

Kontekst tej upadłości jest dłuższy niż jeden kwartał i tłumaczy, dlaczego spółka, która jeszcze niedawno była jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk konsumenckiej sztucznej inteligencji, znalazła się w tym miejscu. W październiku dwa tysiące dwudziestego czwartego roku założyciele i znaczna część zespołu przeszli do Google w transakcji wycenianej na dwa i siedem dziesiątych miliarda dolarów, a spółka porzuciła rozwijanie własnych modeli językowych na rzecz produktu konsumenckiego. To była decyzja racjonalna w tamtym momencie, bo pozwalała zachować finansowanie bez ponoszenia kosztów wyścigu po modele graniczne, ale pozbawiła firmę jedynego aktywa, którego nie da się łatwo skopiować. Równolegle narastało ryzyko prawne. Według portalu 9fin oraz doniesień Forbesa ciężar wniosku to przede wszystkim pozwy dotyczące bezpieczeństwa dzieci, w tym sprawy o śmierć nastolatków, a obok nich spór o prawa autorskie dotyczący postaci z cudzych światów. W styczniu dwa tysiące dwudziestego szóstego roku pierwszy tego rodzaju pozew przeciwko spółce złożył prokurator generalny Kentucky, Russell Coleman, a w maju swoją sprawę dołączyła Pensylwania, zarzucając firmie, że jej czatbot podawał się za licencjonowanego psychiatrę. Warto odróżnić fakty od interpretacji: samo złożenie wniosku i warunki umowy z Disneyem są faktem potwierdzonym w komunikatach spółki i relacjach agencji, natomiast pytanie, czy to właśnie procesy przesądziły o upadku, pozostaje oceną. Wniosek, jaki narzuca się z całości, jest jednak spójny i mało optymistyczny: platforma bez własnego modelu, bez trwałej przewagi technologicznej i z rosnącą ekspozycją sądową nie utrzyma się tylko na popularności.

Warto też zwrócić uwagę na szczegół, który nadaje tej historii dodatkowy ciężar i pokazuje, jak szybko zmienia się układ sił. Karandeep Anand, który jeszcze w maju dwa tysiące dwudziestego piątego roku obejmował stanowisko prezesa Character.AI, odszedł z firmy i od drugiego października pełni funkcję pierwszego w historii dyrektora technologicznego całej grupy Walt Disney, o czym poinformowały sama spółka i dziennik Los Angeles Times. Nowym prezesem Character.AI został cytowany w komunikacie spółki Colin Adams. Disney najpierw więc zatrudnił człowieka, który stał na czele tej firmy, a kilka tygodni później wystawił ofertę na jej majątek. Dla rynku to czytelny sygnał, że wartość w tej branży przenosi się z platformy na własność intelektualną oraz na ludzi, którzy ją zbudowali.

Źródło: los-angeles-times