Gemini 4 Argon wychodzi z zamkniętych testów i obejmuje prowadzenie w indeksie
Google DeepMind udostępnił w poniedziałek Gemini 4 Argon programistom na całym świecie. To, co jeszcze pod koniec września było limitowanym wdrożeniem dla zaufanych obrońców cyberbezpieczeństwa, stało się w ciągu jednej doby produktem w Gemini API, w środowisku Google Antigravity, w aplikacji Gemini dla subskrybentów planów AI Pro i AI Ultra, a także u zewnętrznych partnerów, w tym w GitHub Copilot i w edytorze Cursor, jak podał sam GitHub.
Najmocniejszym argumentem Google są wyniki. Gemini 4 Argon zajmuje pierwsze miejsce w indeksie Vals, który mierzy ekonomiczną użyteczność modeli w finansach, prawie, podatkach i kodzie, ważoną udziałem tych sektorów w amerykańskim produkcie krajowym. Wynik to sześćdziesiąt osiem i dziewięćdziesiąt setnych procenta wśród czterdziestu ośmiu ocenianych modeli, przy koszcie testu piętnaście dolarów i sześćdziesiąt osiem centów, jak podaje niezależny serwis Vals AI. Trzeba jednak oddzielić to, co mówi producent, od tego, co potwierdzają niezależni oceniający: Google podaje, że Argon ustanawia nowy stan sztuki na benchmarku DeepSWE, mierzącym długodystansowe zadania inżynierii oprogramowania, ale sam przyznaje, że na benchmarku Terminal-Bench 4.0 prowadzi Opus 5.5, a na FrontierSWE przoduje GPT-6 Astra. Nie ma już więc jednego najlepszego modelu, jest kilka modeli granicznych, które wygrywają w różnych zadaniach, a wybór staje się kwestią profilu obciążenia, nie rankingu. Osobno trzeba potraktować okno kontekstu: Google ogłasza limit wyjścia wynoszący milion tokenów, a serwis AlphaSignal zwraca uwagę, że to jedno okno dzielone między tekst wejściowy i odpowiedź.
Źródło: vals-ai, alphasignal
Ważniejszy od samych wyników jest cennik, bo dotyczy już nie tylko inżynierów. Do trzydziestego listopada obowiązuje cena wprowadzająca dwa dolary za milion tokenów wejściowych i dziesięć dolarów za milion tokenów wyjściowych, z dziewięćdziesięciopięcioprocentową zniżką na tokeny z pamięci podręcznej, a od pierwszego grudnia stawki rosną do czterech i dwudziestu dolarów. Producent kupuje więc udział w rynku niską ceną i zapowiada jej podniesienie, więc każda organizacja planująca koszty powinna liczyć się z tym, że rachunek w grudniu będzie dwukrotnie wyższy niż w listopadzie. Google dołącza do tego listę prac, które przypisuje modelowi we własnych zespołach, choć trzeba ją czytać jako deklarację producenta: według firmy Argon zoptymalizował podprogramy obliczeń kwantowych, bijąc opublikowany punkt odniesienia o czterdzieści procent.
Do tego dochodzi warstwa bezpieczeństwa. Google współpracuje z amerykańskim rządem w dobrowolnym procesie dostępu do modelu przed premierą, a Argon przeszedł szkolenie w kierunku obrony cyberbezpieczeństwa i potrafi samodzielnie wyszukiwać, weryfikować i łatać krytyczne luki. Zaufani obrońcy otrzymają model bez tak zwanych barier cybernetycznych, czyli z pełnym dostępem do zdolności ofensywnych i defensywnych. Firma Wiz korzysta już z Argonu w ramach inicjatywy Scan for Good i wykryła z jego pomocą krytyczną lukę odsłaniającą dane osobowe w oprogramowaniu medycznym używanym w szpitalach na całym świecie, której wcześniejsze modele graniczne nie zauważyły.