Trzy. Anthropic porzuca Gita: Scion i trzydzieści tysięcy scalerń dziennie
Trzeci wątek dotyczy infrastruktury, którą znamy od dwudziestu lat i która właśnie przestaje wystarczać. Anthropic opisał w poniedziałek, dlaczego zbudował własny system kontroli wersji o nazwie Scion i dlaczego odszedł od Gita. W maju dwa tysiące dwudziestego szóstego roku firma scalała średnio około dwóch i pół tysiąca zmian dziennie, a we wrześniu ponad trzydzieści tysięcy dziennie. Sam główny wątek ma historię blisko stu gigabajtów, a skompresowana kopia robocza przekracza dwadzieścia pięć gigabajtów, przy rzędzie dwudziestu pięciu milionów pobrań kodu dziennie na potrzeby ciągłej integracji. Nowy system zbudował zespół siedmiu osób, a migracja z Gita zajęła pięć miesięcy. Jak zauważył Simon Willison, Scion wygląda na reinwencję scentralizowanej kontroli wersji w duchu Subversion, w oparciu o wcześniejsze rozwiązania Google o nazwie Piper oraz Meta o nazwie Sapling.
Najbardziej dyskutowanym szczegółem jest rezygnacja z pracy w trybie offline, którą opisują również The Register i serwis aiweekly. Inżynier Anthropic, Nick G, odpowiedział na Hacker News, że skoro Claude jest najcięższym użytkownikiem systemu i z konieczności działa online, obsługa trybu offline po prostu nie była ważna. To zdanie pokazuje, jak bardzo założenia projektowe zmieniają się, gdy głównym użytkownikiem systemu staje się agent, a nie człowiek przy biurku. Firma zrezygnowała też z globalnej blokady repozytorium przy scalaniu i zainwestowała w testy po scaleniu i przed wdrożeniem, godząc się na to, że równoległe zmiany mogą wejść w konflikt, bo Claude rozwiąże go szybciej, niż człowiek go zauważy. Trzeba jednak nie brać liczb Anthropic za niezależnie potwierdzone, bo pochodzą z bloga samej firmy, a opisują przepustowość, nie jakość: trzydzieści tysięcy scalerń dziennie dowodzi tego, że system kontroli wersji zaprojektowano inaczej, a nie tego, że powstający tak szybko kod jest lepszy.
Źródło: hacker-news