inputbrief.com

Stany Zjednoczone: inflacja wyższa od oczekiwań, wyprzedaż chipów i trzy tygodnie do wyborów

15 października 2026, 06:40 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie poranne, 15 października 2026)

Wrzesień zamknął się w Ameryce liczbami, które w kampanii przedwyborczej działają jak cios. Jak podała stacja CNBC, powołując się na Biuro Statystyki Pracy, wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł we wrześniu o trzy i siedem dziesiątych procenta w ujęciu rocznym po wzroście o sześć dziesiątych procenta w skali miesiąca. Szczegóły są jeszcze trudniejsze dla Białego Domu. Jak wylicza CNN, ceny paliw wzrosły w ciągu miesiąca o dziewięć i jedną dziesiątą procenta i były pod koniec września o trzydzieści cztery procent wyższe niż rok wcześniej, ceny oleju opałowego poszły w górę o piętnaście i trzy dziesiąte procenta w miesiącu i o siedemdziesiąt cztery procent w skali roku, a usługi ogółem podrożały o cztery dziesiąte procenta w miesiącu, przy czym niepokój budzi zwłaszcza odbicie cen mieszkań i czynszów, które latem wyraźnie się ochłodziły. Ta ostatnia pozycja jest o tyle istotna, że ceny usług są lepkie, czyli rzadko spadają, więc nawet jeśli wojna się skończy, ich wpływ na inflację pozostanie.

Źródło: cnbc, cnn

W tle działa mechanizm, który ekonomiści opisują od miesięcy, a który teraz dostał mocne oparcie w danych. Jak podał Fox News i inne amerykańskie media, badanie Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku wskazuje, że taryfy wprowadzone przez administrację Trumpa odpowiadają za dwa i dziewięć dziesiątych punktu procentowego wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych do lutego tego roku, przy czym wzrost objął sześćdziesiąt siedem kategorii towarów i dotknął także dóbr produkowanych w Ameryce. Do tego dochodzi sondaż Reutersa i Ipsos, w którym około siedemdziesięciu ośmiu procent Amerykanów obwinia politykę Trumpa, w tym taryfy i konflikt na Bliskim Wschodzie, za rosnące ceny. To są dwie niezależne od siebie instytucje, bank centralny i ośrodek badania opinii, więc wniosek nie jest już interpretacją publicystów. Warto też odnotować, jak zmieniła się narracja Białego Domu: jeszcze w tym tygodniu administracja próbowała przekonać opinię publiczną, że za ceny paliw odpowiadają ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, a nie blokada cieśniny Ormuz. Prezydent Zełenski w rozmowie z amerykańskim nadawcą publicznym NPR odrzucił ten argument, wskazując, że to Ormuz podnosi ceny, o czym pisałem w analizie z 14 października, godzina 06:38.

Źródło: fox-news, reuters, npr

Reakcja polityki pieniężnej przyszła jeszcze przed tym raportem i była niezwykła. Jak podała agencja Reuters i serwis banku Charles Schwab, szesnastego września Komitet Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej podniósł stopy procentowe o dwadzieścia pięć punktów bazowych do przedziału trzech i siedemdziesięciu pięciu do czterech procent, co było pierwszą podwyżką od lipca dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku i zapadło jednomyślnie, stosunkiem dwunastu do zera. Nowe projekcje pokazują, że większość członków oczekuje co najmniej jednej kolejnej podwyżki do końca tego roku, a stopa polityki ma w projekcjach znaleźć się w przedziale czterech do czterech i dwudziestu pięciu setnych procenta na koniec tego roku i w roku przyszłym. Po danych o inflacji za wrzesień rynki zaczęły wyceniać kolejne podwyżki, a skutek widać w rentowności amerykańskich obligacji, która dziesięcioletnich papierów sięgnęła w tym miesiącu poziomu pięć i trzysta cztery tysięczne procenta, najwyższego od dwa tysiące drugiego roku. To już nie jest spór o to, czy stopy wzrosną, lecz o to, o ile.

Źródło: reuters

Ta informacja uderzyła natychmiast w najdroższą część rynku, czyli w spółki technologiczne. Jak podała agencja Bloomberg, w czwartek wyprzedaż pogłębiła się w Azji, a indeksy spółek produkujących półprzewodniki znalazły się pod szczególną presją. Według danych serwisu Investing.com południowokoreański indeks KOSPI stracił ponad siedem procent, a japoński Nikkei blisko pięć procent, co jest ruchem, jakiego w tym regionie nie widziano od miesięcy. Uczciwa ocena tego zjawiska wymaga rozdzielenia dwóch przyczyn, które działają równocześnie: pierwsza to rosnące koszty finansowania w związku z podwyżkami stóp i drożejącym długiem, druga to rosnące wątpliwości, czy inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji zwrócą się w zakładanym czasie. Do drugiej przyczyny wrócę w części poświęconej sztucznej inteligencji, bo tam pojawiły się w tej dobie bardzo konkretne liczby.

Źródło: bloomberg

Politycznie sytuacja republikanów jest trudna, a wybory do Kongresu odbędą się trzeciego listopada, czyli za niecałe trzy tygodnie. Jak wynika z sondażu YouGov dla tygodnika The Economist z dziesiątego do dwunastego października, opinia o prezydencie Trumpie pogorszyła się w ciągu ostatnich tygodni, a wśród tych republikanów, którzy uważają, że jego stanowiska zmieniły się od początku drugiej kadencji, pięćdziesiąt sześć procent wolałoby rozwiązania, z którymi szedł do wyborów. Agregacja sondaży prowadzona przez The Conversation wskazuje na netto dwadzieścia dwa i pół punktu procentowego oceny negatywnej, przy prawie sześćdziesięciu procentach dezaprobaty i trzydziestu siedmiu i pół procentach aprobaty, a dziennik USA Today w komentarzu z 14 października przypomina, że poprzednio układ, w którym niepopularna wojna, wysokie ceny paliw i prezydent z poparciem trzydziestu ośmiu procent zbiegły się w czasie, zakończył się utratą Kongresu przez partię prezydencką w dwa tysiące szóstym roku. To analogia publicystyczna, ale oparta na liczbach, które trudno podważyć.

Źródło: the-economist