inputbrief.com

Piątkowa sesja domknęła najgorszy tydzień od miesięcy, a powodem nie jest popyt na modele

18 października 2026, 06:35 · Now AI — briefing technologiczno-rynkowy (wydanie poranne, 18 października 2026)

Trzeci temat jest rynkowy i dotyczy sesji, która rozegrała się w piątek szesnastego października, czyli po ostatnim wydaniu tego wątku. Jak podaje serwis Investopedia, którego relację przytacza Yahoo Finance, Nasdaq spadł w piątek o dwa i jedną dziesiąte procenta i stracił przez tydzień cztery i pięć dziesiątych procenta, kończąc serię czterech kolejnych tygodni wzrostów. S&P 500 spadł w piątek o jeden i dwie dziesiąte procenta, a przez tydzień o dwa procenta, notując czwarty ujemny tydzień w ciągu sześciu. Dow Jones stracił w piątek trzy dziesiąte procenta, ale przez cały tydzień zyskał siedem dziesiątych procenta i był to jego drugi wzrostowy tydzień z rzędu. Ta rozbieżność jest pierwszą wskazówką, że nie mamy do czynienia z wyjściem z rynku, lecz z przenoszeniem pieniędzy w jego obrębie.

Źródło: yahoo-finance

Bezpośrednim powodem nie były ani modele, ani wyniki spółek, lecz stopy procentowe. W tym tygodniu opublikowano odczyty inflacji konsumenckiej i producenckiej, oba wyższe od oczekiwań. Rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych przekroczyła w piątek pięć i dziewięć setnych procenta, po tym jak w środę, po danych o inflacji, wystrzeliła do pięciu i trzydziestu trzech setnych, a potem zawróciła, gdy ucieczka od technologii pchnęła inwestorów do bezpiecznych aktywów. Przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh, przemawiając w Bangkoku, nie zapowiedział, co bank zrobi na posiedzeniach w końcu października i na początku grudnia, i powiedział tylko, że to nowy rozdział w banku centralnym. Kontrakty terminowe na stopy wyceniają siedemnaście procent szans na podwyżkę pod koniec października, w dół z dwudziestu ośmiu procent dzień wcześniej, ale aż osiemdziesiąt dziewięć procent szans na podwyżkę w grudniu.

Najmocniej ucierpiały spółki, których wycena opiera się na dźwigni, a nie tylko na wzroście. Akcje CoreWeave, wynajmującego moc obliczeniową, spadły w piątek o około dwanaście procent, a przez cały tydzień o blisko jedną czwartą, co według agencji Reuters jest najgorszym tygodniem w historii notowań spółki. W środę spadek przekraczał piętnaście procent po tym, jak rentowność jej obligacji zbliżyła się do piętnastu procent. Jak opisywałem w wydaniu porannym z szesnastego października, koszt ubezpieczenia jej długu przed niewypłacalnością sięgnął wtedy rekordu, a zadłużenie na koniec czerwca wynosiło około pięćdziesięciu dwóch miliardów dolarów wobec piętnastu miliardów rok wcześniej. Prezes przekonywał w środę, że rynek zachowuje się irracjonalnie, ale obligacje mówiły co innego niż akcje i to one okazały się trafniejsze.

Źródło: reuters

Szerszy obraz potwierdza, że karane były nie tylko neokloudy. Fundusz pamięci Roundhill, skupiający producentów DRAM i dysków, stracił w piątek kolejne pięć i pięć dziesiątych procenta po dwucyfrowym spadku w pierwszych czterech sesjach tygodnia. Fundusz półprzewodników iShares spadł o cztery procent, po tym jak przez cztery pierwsze sesje stracił osiem procent. Nvidia, najcenniejsza spółka publiczna świata, zniżkowała o półtora procenta, Meta o blisko cztery, Tesla o dwa procent, a jedynym zielonym akcentem wśród wielkiej siódemki był Apple ze wzrostem około pół procenta.

Do tego doszedł czynnik, który nie należy do świata modeli, a wpływa na niego bezpośrednio. Cena ropy wzrosła, bo handlujący uznali, że ryzyko na Bliskim Wschodzie przeważa nad wysiłkami na rzecz zwiększenia podaży. Amerykańska ropa West Texas Intermediate zdrożała o trzy i cztery dziesiąte procenta do stu jeden i trzydziestu pięciu setnych dolara za baryłkę, a europejska Brent o trzy i pięć dziesiątych do stu dziewięciu i pięćdziesięciu pięciu setnych. Droga ropa utrzymuje presję na inflację, a to wiąże ręce bankowi centralnemu, więc jeden czynnik geopolityczny przekłada się tu na koszt kapitału dla całej branży.

Interpretacja, którą warto zapamiętać, pochodzi od Melissy Brown z firmy SimCorp. Napisała ona, że technologia przewodzi rynkowi od bardzo dawna i że jej siła była uzasadniona wyraźnie ponadprzeciętnymi zyskami, ale kiedy jeden temat przekracza około czterdziestu procent wagi całego rynku, to zwykle w końcu wiąże się to ze szczytem, a rynek amerykański jest właśnie w tym miejscu. To zdanie jest opinią, nie pomiarem, i trzeba je tak traktować. Niemniej dobrze opisuje mechanizm, który widać w liczbach: przy takiej koncentracji każdy wzrost stopy dyskontowej uderza nie w pojedynczą spółkę, lecz w całą klasę aktywów jednocześnie, a spółki z największą dźwignią płacą podwójnie.