Inne duże sprawy: Izrael przed wyborami, Pakistan i powodzie w Tajlandii
Na Bliskim Wschodzie pojawiła się nowa decyzja o poważnych konsekwencjach dla izraelskiej sceny politycznej. Centralna Komisja Wyborcza przegłosowała wykluczenie dwóch głównych list partii arabskich z wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 27 października, a także kandydatów Ofera Kasifa i Samiego Abu Szahadeha. Jak podała stacja Al Jazeera, powołując się na dane organizacji Adalah, głosowania nad wykluczeniem obu list zakończyły się stosunkiem osiemnastu do pięciu, a wniosek o wykluczenie Abu Szahadeha poparło trzydzieści jeden osób przy czterech przeciwnych. Prokurator generalna Gali Baharaw-Miarze sprzeciwiła się wykluczeniu obu list i Kasifa, uznając materiał dowodowy za niewystarczający, natomiast w sprawie Abu Szahadeha zajęła inne stanowisko. Decyzją komitetu zajmie się w przyszłym tygodniu Sąd Najwyższy. Krytyczna uwaga jest tu istotna: komisja obraduje w składzie złożonym z przedstawicieli partii ustępującego parlamentu, więc politycy decydują o tym, czy ich konkurenci mogą startować, a głosowanie nie jest ostateczne. Stacja Al Jazeera zwraca uwagę na nierówność traktowania, bo politycy objęci międzynarodowym nakazem aresztowania pozostają na kartach wyborczych. Ten wątek jest nowy i wcześniej się nie pojawiał.
Źródło: al-jazeera
Poza Bliskim Wschodem odnotować trzeba dwa wydarzenia o innej naturze. W północno-zachodnim Pakistanie doszło w sobotę do zamachu samobójczego na posterunku policji w Dera Ismail Khan w prowincji Chajber Pachtunchwa. Według policji, cytowanej przez stację Al Jazeera, zginęło co najmniej dwanaście osób, a trzydzieści zostało rannych, przy czym wśród zabitych i poszkodowanych przeważają funkcjonariusze i przypadkowi przechodnie. Stacja Euronews podała bilans co najmniej jedenastu ofiar i około trzydziestu rannych oraz poinformowała, że odpowiedzialność za zamach przyjęło ugrupowanie Tehrik-e-Taliban Pakistan, powiązane z talibami afgańskimi; Al Jazeera odnotowuje jednak, że bezpośrednio po zamachu żadna grupa się do niego nie przyznała, więc sprawstwo pozostaje w tym momencie doniesieniem jednego źródła. W Tajlandii natomiast władze ogłosiły strefę klęski żywiołowej w Bangkoku po ulewach, które wywołały rozległe powodzie; według stacji Al Jazeera miasto zostało postawione w stanie czerwonego alertu. To wydarzenie nie ma charakteru geopolitycznego, ale jego skala uzasadnia odnotowanie. W sprawie Gazy i Libanu nie zaszło od poprzedniego wydania nic nowego wobec wydania z godziny 12:45.
Źródło: al-jazeera, euronews