inputbrief.com

Geopolityka — briefing światowy

26 września 2026, 16:13 · Geopolityka · wszystkie wydania

26 września 2026, sobota, godzina szesnasta piętnaście czasu polskiego. Punktem odniesienia jest poprzednie wydanie z 26 września, godzina 12:45, dostarczone ponad trzy godziny temu. Nie powtarzam stanu opisanego w tamtej analizie, a jeśli coś się nie zmieniło, odsyłam do wydania z 26 września, godzina 12:45. Po południu przybyło pięć rzeczy: potwierdzenie ukraińskiego uderzenia w rosyjski zakład przemysłu rakietowego, publiczna deklaracja prezydenta Iranu o braku zaufania do rozmów z Waszyngtonem, zapowiedź eskalacji ze strony Huti, konkretne liczby i sformułowania z komunikatu Białego Domu po szczycie z Xi Jinpingiem oraz decyzja izraelskiej komisji wyborczej o wykluczeniu list arabskich.

Ukraina: potwierdzone uderzenie w zakład rakietowy i trzecia doba ataków na infrastrukturę cyfrową

Osobna strona tematu →

Najpoważniejszą nowością militarną ostatnich godzin jest publiczne potwierdzenie przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego uderzenia na Azowski Zakład Optyczno-Mechaniczny w rosyjskim Azowie, w obwodzie rostowskim. Według komunikatu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, cytowanego przez Ukrainską Prawdę, zakład produkuje komponenty do rakiet i artylerii oraz głowice naprowadzające, a wchodzi w skład korporacji Taktyczne Rakiety. Uderzenia dokonano pociskami manewrującymi Neptune oraz dronami odrzutowymi Ruta, Palianytsia i Bars, a wstępne ustalenia mówią o uszkodzeniu wydziałów odlewniczych i optycznych, galwanizerni oraz linii produkującej płytki drukowane. Satelitarny system monitoringu pożarów NASA FIRMS zarejestrował ogień w pobliżu zakładu. Zełenski nazwał ten atak jedną z dalekosiężnych odpowiedzi na rosyjskie uderzenia w obiekty cywilne. Trzeba tu rozdzielić warstwy: sam fakt uderzenia jest komunikatem strony ukraińskiej, potwierdzonym przez prezydenta i służby, natomiast skala zniszczeń pozostaje oceną jednej strony i nie została zweryfikowana niezależnie.

W tym samym czasie rosyjskie uderzenia w ukraińską infrastrukturę cyfrową przybrały charakter systemowy. Jak relacjonuje Ukrainska Prawda, dostawca internetu Kolo.TV został trafiony już trzeci raz, a przedstawiciele spółki opisują sytuację jako znacznie trudniejszą niż poprzednio, zapowiadając, że przywrócenie usług zajmie godziny. Nadawanie zawiesił także państwowy kanał wojskowy Armiia TV, który kontynuuje pracę na platformie YouTube i w mediach społecznościowych, po tym jak wcześniej emisję wstrzymał kanał Novyny.LIVE. To kolejne ogniwo kampanii przeciw ukraińskiej gospodarce cyfrowej, opisanej już w wydaniu z godziny 12:45. Osobno odnotować trzeba dwa uderzenia w obiekty cywilne i przemysłowe. Trzema bombami kierowanymi Rosjanie trafili w centrum Sum, gdzie zginęło dwóch mężczyzn, a sześć osób zostało rannych, w tym jedenastomiesięczne dziecko. W Kijowie natomiast uderzono w zakład farmaceutyczny Darnytsia, już drugi raz w ciągu tygodnia, przy czym nikt nie został ranny, a skala szkód nie jest na razie znana. Liczby z Sum pochodzą z administracji wojskowej miasta i obwodu, więc są komunikatem strony ukraińskiej. Sam wzorzec powtarzalnych uderzeń w farmaceutykę i w dostawców internetu układa się natomiast w celową kampanię przed sezonem jesienno-zimowym, co jest oceną opartą na komunikatach strony ukraińskiej.

Źródło: ukrainska-pravda

Na tym tle pojawiają się dwa sygnały o charakterze politycznym. Zełenski podpisał dekret o sankcjach na czterdzieści cztery osoby zaangażowane w organizację nielegalnych wyborów do Dumy Państwowej na czasowo okupowanych terytoriach, w tym na propagandystkę Irinę Kuksenkową, a Kijów zapowiada przekazanie tych ustaleń partnerom pod kątem analogicznych restrykcji. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha zaapelował z kolei do Organizacji Narodów Zjednoczonych i Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża o wymuszenie dostępu humanitarnego do okupowanych Oleszek w obwodzie chersońskim, gdzie według niego mieszkańcy, wśród nich dzieci, pozbawieni są żywności, wody, leków i prądu. Relacje o skrajnym głodzie napływają od strony ukraińskiej i nie zostały niezależnie zweryfikowane, ale sam apel do organizacji międzynarodowych jest faktem. W sprawie negocjacji, w tym propozycji trójstronnych rozmów technicznych w Zjednoczonych Emiratach, nie pojawiło się od poprzedniego wydania nic nowego, wobec czego stan z godziny 12:45 pozostaje aktualny.

Ormuz i Iran: Teheran mówi wprost, że nie ufa Waszyngtonowi, i łączy inspekcje z planem pokojowym

Osobna strona tematu →

W obszarze irańskim pojawił się komunikat, który zmienia ton, choć nie zmienia układu sił. Prezydent Masud Pezeszkian powiedział w wywiadzie dla stacji Al Jazeera, że Iran nie ma zaufania do strony amerykańskiej i nie wie, na jakiej podstawie można z nią osiągnąć porozumienie. Tłumaczył to tym, że po wcześniejszych rundach rozmów następowały ataki i sankcje. Według jego słów komunikaty do Waszyngtonu przekazują Katar i Pakistan, a rozmowy opierają się na czerwcowym memorandum, którego ważność wygasła w zeszłym miesiącu. Co istotne, Pezeszkian zaprzeczył, jakoby to Iran zamknął cieśninę, twierdząc, że to Stany Zjednoczone zamknęły szlaki przed Iranem. Zaapelował również, by Huti i Arabia Saudyjska rozstrzygnęły spór drogą dialogu, dodając, że działania jemeńskich bojowników nie są związane z Teheranem. Wszystkie te elementy są relacją strony irańskiej i zarazem elementem gry negocjacyjnej, więc należy je czytać jako budowanie pozycji, a nie jako rezygnację z rozmów. Sam brak zaufania wypowiedziany publicznie przez prezydenta jest jednak czymś innym niż anonimowe przecieki o odrzuceniu irańskiej propozycji.

Źródło: al-jazeera

Równolegle pojawiły się dwa elementy merytoryczne. W wywiadzie dla stacji CBS News Pezeszkian powiedział, że Iran wpuściłby inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w ramach potencjalnego długoterminowego porozumienia kończącego wojnę oraz że Teheran dotrzyma zobowiązań, jeśli Waszyngton zaakceptuje jego propozycję. To istotne, bo prezydent wyraźniej niż dotąd wiąże dostęp inspektorów z samym planem pokojowym, choć o otwartości na inspekcje mówił już wcześniej. Jednocześnie agencja Mehr, powołując się na irańskie wojsko, poinformowała, że wszystkie amerykańskie punkty rozmieszczenia i interesy na Bliskim Wschodzie staną się celem, jeśli Waszyngton popełni błąd wobec Iranu. Al Jazeera odnotowała też, że irańska Rada Bezpieczeństwa zaprzeczyła na swoich kanałach, jakoby zamierzała odpowiedzieć militarnie na ograniczenia lotnicze. Zestawienie tych dwóch komunikatów pokazuje tę samą logikę, którą widać po stronie amerykańskiej: publiczne groźby i jednocześnie utrzymywanie kanału dyplomatycznego. Warto dodać, że według agencji Sputnik z 25 września minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi przedstawił swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi ustalenia Iranu i Omanu dotyczące bezpiecznych szlaków żeglugowych w cieśninie. Oznacza to, że Teheran równolegle do rozmów z Amerykanami porządkuje porozumienie o Ormuz także na innych kierunkach, a informacja pochodzi od irańskiego resortu i nie została potwierdzona przez stronę rosyjską.

Źródło: cbs-news, al-jazeera

W Jemenie sobota przyniosła zapowiedź eskalacji, a sam przebieg sobotniej wymiany ognia opisano w wydaniu z 26 września, godzina 12:45. Nowy jest komunikat jednego z przywódców Huti. Członek Biura Politycznego Hezam Al-Assad oświadczył, że choć operacja była silna i szeroka, bojownicy Huti traktują ją jedynie jako próbę generalną przed pełnoskalową eskalacją; informację o tym oświadczeniu przekazała agencja AFP. Osobno pojawił się fakt polityczny o znaczeniu praktycznym: rząd Jemenu wezwał do powszechnej mobilizacji, co stacja Al Jazeera opisuje w osobnym materiale wyjaśniającym. Szczegóły irańskiej propozycji siedmiodniowej oraz doniesienia dziennika „The Wall Street Journal” o jej odrzuceniu pozostają opisane w wydaniu z godziny 12:45 i nie wymagają powtórzenia. Jeśli chodzi o ropę, dane serwisu Trading Economics wskazują, że Brent zniżkował w piątek o dwa i czternaście setnych procenta, do stu czterech dolarów i trzydziestu dwóch centów za baryłkę, co daje wzrost o około pięćdziesiąt i siedem dziesiątych procenta w ujęciu rocznym. Poprzednie wydanie podało inne ujęcie zmiany dziennej na podstawie danych dziennika „Financial Times”, a w sobotę rynki są zamknięte, więc jest to wciąż obraz z piątku.

Źródło: afp, al-jazeera, wsj, trading-economics, financial-times

Stany Zjednoczone i Chiny: konkretne liczby po szczycie oraz wspólne stanowisko o opłatach na szlakach wodnych

Osobna strona tematu →

W relacjach amerykańsko-chińskich pojawiły się twarde liczby, których poprzednie wydanie nie podawało. Biały Dom opublikował w piątek 25 września zestaw ustaleń po wizycie państwowej Xi Jinpinga, a media szerzej omówiły go dopiero dziś po południu. W dokumencie zapisano, że w ramach Wspólnej Rady Handlu obie strony uzgodniły rekomendacje korzystniejszego traktowania taryfowego dla dóbr niesensytywnych o wartości trzydziestu miliardów dolarów po każdej ze stron. Po stronie amerykańskiego eksportu wymieniono towary rolne, ryby i owoce morza, drewno, kosmetyki oraz wyroby medyczne. Po stronie importu znalazły się między innymi małe urządzenia domowe, zabawki, dekoracje świąteczne i foteliki dziecięce. Do tego doszły dwa elementy wcześniej nieznane: Chiny zobowiązały się importować co najmniej dziesięć milionów ton węgla amerykańskiego w 2027 i ponownie w 2028 roku, a obie strony ustanowiły Radę Inwestycji jako stały kanał rozmów o przeszkodach inwestycyjnych. Źródłem tych ustaleń jest komunikat Białego Domu, a więc dokument strony amerykańskiej. Chiński rząd liczb tych dotąd nie potwierdził, co przy wielomiesięcznym milczeniu Pekinu pozostaje istotnym zastrzeżeniem.

Najciekawszy politycznie fragment komunikatu dotyczy jednak nie handlu, lecz dwóch zdań o bezpieczeństwie. Biały Dom podał, że oba kraje zgodziły się, iż Iran nie może nigdy posiadać broni jądrowej oraz że żadne państwo ani instytucja nie może nakładać opłat na międzynarodowe szlaki wodne. To drugie sformułowanie jest wprost wymierzone w irański mechanizm opłat za przepływ przez cieśninę Ormuz. Oznacza, że Waszyngton pozyskał chińskie poparcie dla zasady wolnej żeglugi w sporze, w którym Chiny są głównym odbiorcą bliskowschodniej ropy. W tym samym dokumencie znalazły się też dwa ustalenia dotyczące nowych technologii. Obie strony zgodziły się używać terminu superinteligencja zamiast sztuczna inteligencja oraz ustanawiają dialog poświęcony tej dziedzinie, z kolejnym spotkaniem do listopada. Uzgodniono także bilateralny kanał komunikacji na wypadek poważnych incydentów, który w ocenach cytowanych przez portal Axios porównywany jest do zimnowojennego telefonu zaufania. Według Axios kanał ten był priorytetem sekretarza skarbu Scotta Bessenta podczas przedszczytowych rozmów z chińskimi urzędnikami, a z komunikatu nie wynika, jakie zdarzenia kwalifikowałyby się do jego użycia ani jakie informacje strony miałyby sobie przekazywać. Odnotować warto również, że prezydent Stanów Zjednoczonych zabiegał w rozmowie o trójstronne negocjacje rozbrojeniowe z udziałem Rosji i Chin. Poza tym obraz polityki wewnętrznej USA nie zmienił się wobec wydania z godziny 12:45: oczekiwanie drugiej podwyżki stóp na posiedzeniu 27 i 28 października oraz przewaga Demokratów w sondażach przed wyborami 3 listopada pozostają aktualne.

Źródło: axios

Sztuczna inteligencja: wyścig infrastrukturalny i dane biblioteczne

Osobna strona tematu →

W obszarze sztucznej inteligencji najciekawsze są dziś dane o infrastrukturze, bo pokazują, jak bardzo rywalizacja opiera się na betonie i energii, a nie tylko na modelach. Stacja CNBC podała w sobotę, że chińscy producenci prefabrykowanych centrów danych, między innymi zarejestrowana w Singapurze spółka Brightray, zabiegają o wejście na rynek amerykański, argumentując, że widzą w nim bardzo duży potencjał. Przy tej okazji stacja przytoczyła dane Instytutu Stanforda do spraw Sztucznej Inteligencji zorientowanej na człowieka, według których w Stanach Zjednoczonych działało w 2025 roku pięć tysięcy czterysta dwadzieścia siedem centrów danych, a w Chinach czterysta czterdzieści dziewięć. CNBC oszacowała też, że wielka amerykańska technologia wyda w tym roku około siedmiuset sześćdziesięciu pięciu miliardów dolarów na infrastrukturę sztucznej inteligencji, a dyrektor generalny JPMorgan Chase Jamie Dimon mówił niedawno o bilionie dolarów w roku przyszłym. Liczby te są cytowane za źródłami wymienionymi w materiale, więc mają charakter pośredni, natomiast sama asymetria infrastrukturalna jest spójna z wcześniejszymi ustaleniami o skali amerykańskich inwestycji.

Źródło: cnbc

Drugi wątek dotyczy danych treningowych i budzi pytania o granicę między cyfryzacją zbiorów publicznych a interesem komercyjnym. Jak podał dziennik „The Guardian”, Uniwersytet Oksfordzki zezwolił OpenAI na trenowanie modeli na materiałach Biblioteki Bodlejańskiej, którą spółka digitalizuje, a część pracowników uczelni zgłaszała zastrzeżenia dotyczące ryzyka reputacyjnego współpracy. Informacja pochodzi z jednego dziennikarskiego źródła, więc jej treść należy traktować jako doniesienie prasowe, a nie jako potwierdzony przez uczelnię dokument. Osobno w serwisie stacji Al Jazeera pojawił się materiał stawiający pytanie, czy firmy sztucznej inteligencji mogą odpowiadać za strzelaniny. To opracowanie analityczne, a nie rozstrzygnięcie sądowe. W sprawach nadużyć wobec amerykańskich modeli, premiery nowego modelu Anthropic i sporów sądowych wokół laboratoriów nie pojawiło się od poprzedniego wydania nic nowego, więc ustalenia z godziny 12:45 pozostają w mocy.

Źródło: the-guardian, al-jazeera

Inne duże sprawy: Izrael przed wyborami, Pakistan i powodzie w Tajlandii

Osobna strona tematu →

Na Bliskim Wschodzie pojawiła się nowa decyzja o poważnych konsekwencjach dla izraelskiej sceny politycznej. Centralna Komisja Wyborcza przegłosowała wykluczenie dwóch głównych list partii arabskich z wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 27 października, a także kandydatów Ofera Kasifa i Samiego Abu Szahadeha. Jak podała stacja Al Jazeera, powołując się na dane organizacji Adalah, głosowania nad wykluczeniem obu list zakończyły się stosunkiem osiemnastu do pięciu, a wniosek o wykluczenie Abu Szahadeha poparło trzydzieści jeden osób przy czterech przeciwnych. Prokurator generalna Gali Baharaw-Miarze sprzeciwiła się wykluczeniu obu list i Kasifa, uznając materiał dowodowy za niewystarczający, natomiast w sprawie Abu Szahadeha zajęła inne stanowisko. Decyzją komitetu zajmie się w przyszłym tygodniu Sąd Najwyższy. Krytyczna uwaga jest tu istotna: komisja obraduje w składzie złożonym z przedstawicieli partii ustępującego parlamentu, więc politycy decydują o tym, czy ich konkurenci mogą startować, a głosowanie nie jest ostateczne. Stacja Al Jazeera zwraca uwagę na nierówność traktowania, bo politycy objęci międzynarodowym nakazem aresztowania pozostają na kartach wyborczych. Ten wątek jest nowy i wcześniej się nie pojawiał.

Źródło: al-jazeera

Poza Bliskim Wschodem odnotować trzeba dwa wydarzenia o innej naturze. W północno-zachodnim Pakistanie doszło w sobotę do zamachu samobójczego na posterunku policji w Dera Ismail Khan w prowincji Chajber Pachtunchwa. Według policji, cytowanej przez stację Al Jazeera, zginęło co najmniej dwanaście osób, a trzydzieści zostało rannych, przy czym wśród zabitych i poszkodowanych przeważają funkcjonariusze i przypadkowi przechodnie. Stacja Euronews podała bilans co najmniej jedenastu ofiar i około trzydziestu rannych oraz poinformowała, że odpowiedzialność za zamach przyjęło ugrupowanie Tehrik-e-Taliban Pakistan, powiązane z talibami afgańskimi; Al Jazeera odnotowuje jednak, że bezpośrednio po zamachu żadna grupa się do niego nie przyznała, więc sprawstwo pozostaje w tym momencie doniesieniem jednego źródła. W Tajlandii natomiast władze ogłosiły strefę klęski żywiołowej w Bangkoku po ulewach, które wywołały rozległe powodzie; według stacji Al Jazeera miasto zostało postawione w stanie czerwonego alertu. To wydarzenie nie ma charakteru geopolitycznego, ale jego skala uzasadnia odnotowanie. W sprawie Gazy i Libanu nie zaszło od poprzedniego wydania nic nowego wobec wydania z godziny 12:45.

Źródło: al-jazeera, euronews

NAJWAŻNIEJSZE

Osobna strona tematu →

Trzy wydarzenia najbardziej zmieniają dziś układ sił. Po pierwsze, publiczne oświadczenie prezydenta Iranu, że Teheran nie ufa już rozmowom z Waszyngtonem, w połączeniu z zapowiedzią dopuszczenia inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w ramach docelowego porozumienia oraz z ostrzeżeniem irańskiego wojska pod adresem amerykańskich baz pokazuje, że Teheran utrzymuje kanał dyplomatyczny przy jednoczesnym podnoszeniu stawek. Skoro mediatorami są Katar i Pakistan, a nie bezpośrednie rozmowy, realny przełom przesuwa się w czasie, a cena ropy pozostaje wysoka.

Po drugie, Biały Dom opublikował twarde liczby po szczycie z Xi Jinpingiem, a obok trzydziestu miliardów dolarów wzajemnych ulg taryfowych i dziesięciu milionów ton węgla znalazło się w nich wspólne stanowisko, że żadne państwo nie może nakładać opłat na międzynarodowe szlaki wodne. To poszerzenie sporu o Ormuz o wymiar chińsko-amerykański, a nie wyłącznie irańsko-amerykański, nawet jeśli Pekin dotąd liczby te przemilcza.

Po trzecie, w Ukrainie po raz pierwszy tak jednoznacznie potwierdzono uderzenie na zakład przemysłu rakietowego wchodzący w skład rosyjskiej korporacji Taktyczne Rakiety, a równolegle rosyjskie ataki na dostawców internetu i zakłady farmaceutyczne układają się w spójną kampanię przeciw ukraińskiej infrastrukturze cywilnej przed zimą, przy braku jakiegokolwiek ruchu w rozmowach o ograniczonym zawieszeniu broni.