NAJWAŻNIEJSZE
Trzy wydarzenia najbardziej zmieniają dziś układ sił. Po pierwsze, publiczne oświadczenie prezydenta Iranu, że Teheran nie ufa już rozmowom z Waszyngtonem, w połączeniu z zapowiedzią dopuszczenia inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w ramach docelowego porozumienia oraz z ostrzeżeniem irańskiego wojska pod adresem amerykańskich baz pokazuje, że Teheran utrzymuje kanał dyplomatyczny przy jednoczesnym podnoszeniu stawek. Skoro mediatorami są Katar i Pakistan, a nie bezpośrednie rozmowy, realny przełom przesuwa się w czasie, a cena ropy pozostaje wysoka.
Po drugie, Biały Dom opublikował twarde liczby po szczycie z Xi Jinpingiem, a obok trzydziestu miliardów dolarów wzajemnych ulg taryfowych i dziesięciu milionów ton węgla znalazło się w nich wspólne stanowisko, że żadne państwo nie może nakładać opłat na międzynarodowe szlaki wodne. To poszerzenie sporu o Ormuz o wymiar chińsko-amerykański, a nie wyłącznie irańsko-amerykański, nawet jeśli Pekin dotąd liczby te przemilcza.
Po trzecie, w Ukrainie po raz pierwszy tak jednoznacznie potwierdzono uderzenie na zakład przemysłu rakietowego wchodzący w skład rosyjskiej korporacji Taktyczne Rakiety, a równolegle rosyjskie ataki na dostawców internetu i zakłady farmaceutyczne układają się w spójną kampanię przeciw ukraińskiej infrastrukturze cywilnej przed zimą, przy braku jakiegokolwiek ruchu w rozmowach o ograniczonym zawieszeniu broni.