inputbrief.com

Ormuz, Iran i Jemen: zapowiedź wznowienia rozmów, oferta inspekcji i rekord na rynku paliw

28 września 2026, 06:57 · Geopolityka — briefing światowy

W obszarze cieśniny Ormuz nastąpiło przesunięcie z impasu opisanego w poprzednim wydaniu na zapowiedź kolejnej rundy. Donald Trump powiedział w niedzielę w rozmowie z portalem Axios, że oczekuje wznowienia rozmów z Iranem w nadchodzącym tygodniu, zastrzegając, że Teheran chce układu innego, niż on sam jest gotów zawrzeć, i że propozycja irańska odpowiada temu, na co Waszyngton mógłby przystać rok wcześniej. Prezydent Stanów Zjednoczonych dodał, że irańskie kierownictwo chce porozumienia, bo przegrywa, oraz że, jak się wyraził, przeszacowało swoje możliwości. Zapytany przez Fox News, czy w tygodniach poprzedzających wybory możliwe są kolejne uderzenia militarne na Iran, Trump nie wykluczył takiej ewentualności. Portal Axios podał przy tym, że rozmowy pośrednie mogłyby się odbyć już w poniedziałek, a mediatorem pozostaje Katar, który wcześniej prowadził podobne rundy. Ponieważ ta zapowiedź terminu pochodzi od jednego portalu powołującego się na źródła zbliżone do negocjacji i nie została potwierdzona przez obie strony, należy traktować ją jako wskaźnik, a nie fakt.

Źródło: axios, fox-news

Stanowisko irańskie pozostaje wewnętrznie spójne i twarde. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział w rozmowie z NBC, że Teheran nie został powiadomiony o odrzuceniu jego propozycji przez Trumpa, że jest w pełni przygotowany na wznowienie wojny, ale że jednocześnie gotów jest do dyplomacji, a wybór należy do prezydenta Stanów Zjednoczonych. To sformułowanie jest istotne, ponieważ pokazuje, że Iran celowo utrzymuje otwarte oba scenariusze i przenosi na Waszyngton ciężar decyzji. Najważniejszym nowym elementem jest natomiast wypowiedź prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana, który w wywiadzie dla CBS News powiedział, że Teheran zezwoliłby inspektorom Organizacji Narodów Zjednoczonych na wjazd do kraju w ramach potencjalnego długoterminowego porozumienia o zawieszeniu broni. Zapytany wprost, czy to prawda, odpowiedział, że jak najbardziej tak. Jest to o tyle doniosłe, że oznacza gotowość do ustępstwa w kwestii, która przez miesiące była jednym z głównych punktów spornych, a zarazem wypowiedź ta nie została potwierdzona żadnym formalnym dokumentem, więc pozostaje deklaracją medialną jednego z dwóch ośrodków władzy w Iranie, gdzie ostateczne decyzje należą do najwyższego przywódcy.

Źródło: cbs-news

Wśród nowych faktów w tym obszarze jest seria drobnych, ale wymownych incydentów oraz kolejne uderzenia wymierzone w Arabię Saudyjską. Według komunikatów przytaczanych przez agencję AFP irańska Gwardia Rewolucyjna twierdzi, że przechwyciła amerykański dron podwodny typu Remus 600 w cieśninie Ormuz. Jest to druga tego rodzaju deklaracja w ciągu trzech tygodni, ponieważ identyczne twierdzenie pojawiło się już 8 września, co nakazuje szczególną ostrożność i każe traktować komunikat jako element irańskiej kampanii informacyjnej, a nie jako niezależnie potwierdzony fakt. Równolegle koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej poinformowała, że jej obrona powietrzna przechwyciła dwie rakiety balistyczne lecące w kierunku Chamis Muszajt oraz dwa drony kierujące się na Rijad, a alerty ogłoszono także w Abha i Dżazan, gdzie działają instalacje koncernu Aramco. Te komunikaty pochodzą od strony saudyjskiej i są częścią wymiany ognia z jemeńskimi Huti, której tłem jest sytuacja strategiczna opisana w analizie z 27 września, godzina 16:02, obejmująca utratę przez rząd Jemenu kontroli nad miastem Mocha i nad cieśniną Bab al-Mandab. Warto dodać, że w niedzielę na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ saudyjski minister spraw zagranicznych Faisal bin Farhan wezwał społeczność międzynarodową do potępienia działań Huti, a sekretarz generalny Rady Współpracy Zatoki Perskiej Dżasim al-Budaiwi określił ataki na Arabię Saudyjską mianem rażącego naruszenia suwerenności królestwa.

Źródło: afp

Odbiciem tego napięcia są rynki paliwowe, gdzie liczby zasługują na ostrożne czytanie. Według serwisu Trading Economics ropa Brent wzrosła w poniedziałek do stu pięciu dolarów i osiemdziesięciu dwóch centów za baryłkę, czyli o niecałe półtora procenta, po odrzuceniu przez Trumpa irańskiej propozycji, przy czym serwis Oilprice podawał w tym samym czasie wartość około stu siedmiu dolarów za baryłkę, a różnica wynika z odmiennych sposobów notowania i opóźnień publikacji. Wniosek ostrożnościowy jest więc taki, że surowiec utrzymuje się wyraźnie powyżej stu dolarów i około pięćdziesięciu siedmiu procent powyżej poziomu sprzed roku, natomiast żadnej pojedynczej liczby nie należy traktować jako ceny dnia. Osobno w Stanach Zjednoczonych średnia cena diesla osiągnęła rekordowy poziom około sześciu dolarów i pięćdziesięciu trzech centów za galon, co według serwisu Oilprice zmusiło Biały Dom do wykluczenia płaskiego zakazu eksportu tego paliwa, choć sekretarz energii Chris Wright przyznał, że administracja rozważa inne sposoby zwiększenia jego podaży na rynku krajowym. Warto zaznaczyć, że to ten sam cel, który prezydent Stanów Zjednoczonych stawia w rozmowach z Ukrainą, domagając się wstrzymania uderzeń w rosyjskie rafinerie, co czyni wojnę w Ukrainie i kryzys w Zatoce jednym splotem politycznym.

Źródło: trading-economics