inputbrief.com

Stany Zjednoczone: Iran jako dźwignia wyborcza i nowe zasady podatkowe

28 września 2026, 06:57 · Geopolityka — briefing światowy

W polityce amerykańskiej poniedziałek jest dniem roboczym po weekendzie, który nie przyniósł rozstrzygnięć ustawowych, natomiast przyniósł wypowiedzi pokazujące, jak kwestia irańska wchodzi w kampanię przedwyborczą. Najwyraźniej ujął to demokratyczny kongresmen Jim Himes, członek rankingowy komisji wywiadu Izby Reprezentantów, który w programie CBS „Face the Nation” powiedział, że Teheran w pewnym sensie kontroluje to, co stanie się w dniu wyborów. Według jego scenariusza wystarczy, że Iran poleci sprzymierzonym Huti wypuścić kilka rakiet w stronę statków, a ropa pójdzie do stu dwudziestu dolarów za baryłkę, diesel już dziś rekordowy sięgnie ośmiu dolarów za galon i część republikańskich kandydatów przegra wybory. To ocena polityczna i prognoza, a nie fakt, ale dobrze pokazuje, dlaczego obie partie postrzegają cieśninę Ormuz jako dźwignię wyborczą. Z drugiej strony republikański senator John Kennedy stwierdził w tym samym programie, że propozycja irańska nie była poważna i że Waszyngton powinien kontynuować sankcje oraz blokadę, przyznając jednocześnie, że cieśnina jest przynajmniej częściowo zamknięta i że boli to boleśnie, bo ropa jest w wszystkim. Osobno sekretarz skarbu Scott Bessent poinformował, że w ramach operacji nazwanej przez niego wykluczeniem gospodarczym zespoły wysłane po świecie doprowadziły do tego, że Turcja i Oman wstrzymały loty prywatnego przewoźnika Mahan Air, Zjednoczone Emiraty Arabskie zatrzymały wszystkie połączenia irańskich linii lotniczych, emiracki bank centralny zablokował transakcje oddziałów irańskiego Banku Melli, a Turcja odebrała licencję Bankowi Mellat. Są to komunikaty strony amerykańskiej, częściowo potwierdzane przez decyzje władz tureckich i emirackich, i pokazują, że presja gospodarcza na Iran jest realna, choć jej skutek dla samej cieśniny pozostaje na razie żaden.

Źródło: cbs-news

Jeżeli chodzi o kalendarz wyborczy i gospodarkę, stan opisany w poprzednich wydaniach pozostaje aktualny i nie ma potrzeby go powtarzać: ryzyko paraliżu budżetowego zostało zdjęte, ponieważ Kongres przyjął finansowanie rządu do jedenastego grudnia, czyli po wyborach zaplanowanych na trzeciego listopada, a Rezerwa Federalna podniosła we wrześniu stopy procentowe do przedziału od trzech i siedemdziesięciu pięciu setnych do czterech procent, co było pierwszą podwyżką od 2023 roku. Nowością jest jedynie to, że administracja wraz z republikańskim kierownictwem Kongresu przedstawiła w niedzielę zasady przyszłego programu podatkowego, ale szczegóły planu nie są jeszcze znane i nie mają bezpośredniego przełożenia na sprawy międzynarodowe. Osobno w mediach amerykańskich wraca temat możliwego rozmieszczenia Gwardii Narodowej w lokalach wyborczych, czemu najwyższy dowódca wojskowy Stanów Zjednoczonych zaprzeczał jeszcze w końcu sierpnia, a grupy obywatelskie i partie Demokratów przygotowują własne działania ochronne. Jest to wątek wewnętrzny, ale ważny dla oceny, jak wybory z trzeciego listopada mogą zostać zakwestionowane.