inputbrief.com

Ukraina: Merz w Kijowie w cieniu kolejnego uderzenia w most, a Rosja zapowiada zaostrzenie

4 października 2026, 16:42 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie popołudniowe, 4 października 2026)

Najpoważniejszym nowym faktem dnia jest niezapowiedziana wizyta kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Kijowie. Merz przybył do stolicy Ukrainy w niedzielę rano, w eskorcie ministrowanej gospodarki Kathariny Reiche oraz delegacji szefów największych niemieckich firm zbrojeniowych i energetycznych, w tym Siemens Energy, Hensoldt, Diehl Defence i Quantum Systems. Jak podały agencja Reuters, stacja CNBC oraz dziennik „Kyiv Post”, kanclerz ogłosił pakiet wsparcia o wartości ponad 1,3 miliarda euro, na który składa się około miliarda euro pomocy wojskowej oraz około 350 milionów euro na naprawę i wzmocnienie ukraińskiej sieci energetycznej przed zimą. Co ważniejsze dla dłuższego horyzontu, oba rządy podpisały piętnaście umów i dokumentów przemysłowych o wartości ponad 8,5 miliarda euro, dotyczących między innymi wspólnej produkcji dronów, rakiet i oprogramowania, w tym osobnej umowy o zwalczaniu dronów. Kluczowym elementem ma być wspólne wytwarzanie uzbrojenia o zasięgu przekraczającym tysiąc kilometrów, co dawałoby Ukrainie zdolność do rażenia celów głęboko w Rosji. Trzeba tu jednak jasno oddzielić to, co już uzgodniono, od tego, co pozostaje planem. Sam Merz powiedział, że nie chce ujawniać szczegółów pakietu wojskowego, a zapowiedź przekazania tysiąca nowych systemów przechwytujących do zwalczania odrzutowych dronów Shahed należy traktować jako deklarację intencji Berlina, a nie jako dostawę, która już się dokonała. Warto też odnotować kontekst wewnętrzny, bo Merz mierzy się z rosnącym niezadowoleniem w kraju; skrajna prawica i skrajna lewa krytykują koszty pomocy dla Ukrainy, a sam kanclerz zapowiedział, że zimą zwoła w Berlinie szczyt tak zwanej Koalicji Chętnych razem z Francją i Wielką Brytanią. Informację o planach szczytu podał „Kyiv Post”, powołując się na wypowiedź kanclerza na wspólnej konferencji z prezydentem Ukrainy.

Źródło: reuters, cnbc, kyiv-post

Drugim nowym faktem, który nadaje wizycie dramatyczny wymiar, jest kolejne rosyjskie uderzenie w Kijowie. Rosyjski dron trafił w północny most nad Dnieprem, czwartego dnia z rzędu, w którym Rosja atakuje mosty używane przez tysiące mieszkańców dojeżdżających między dwoma brzegami miasta. Jak podały dziennik „The Guardian” i stacja Al Dżazira, w wyniku uderzenia ranne zostały dwie osoby, a mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że uszkodzona została jezdnia oraz dostawy ciepłej wody w rejonie mostu. To ważny sygnał, bo atak nastąpił krótko po przybyciu Merza, a rosyjska strona nie wstrzymała ognia na czas wizyty europejskiego polityka. Prasa cytowała w tym kontekście proukraińskiego komentatora Siergieja Markowa, który z satysfakcją zauważył, że Rosja kiedyś przerywała uderzenia na Kijów podczas wizyt zachodnich polityków, a teraz już tego nie robi. Tego samego dnia rosyjskie ministerstwo obrony zapowiedziało, że zamierza zaostrzyć uderzenia na Kijów i inne części Ukrainy, co podała agencja Reuters. Trzeba przy tym pamiętać, że Moskwa uzasadnia te ataki odwetem za ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie, o których pisałem w wydaniu porannym, kiedy to prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiadał podwojenie ataków na rosyjski sektor rafineryjny i ujawniał tak zwaną nową doktrynę Putina.

Źródło: the-guardian, al-jazeera, reuters

Najważniejsza nowa liczba dotyczy jednak samego frontu i pochodzi z amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną. W swojej ocenie z 1 października instytut policzył, że we wrześniu tego roku rosyjskie siły zajęły 175,54 kilometra kwadratowego ukraińskiego terytorium, ale straciły 256,35 kilometra kwadratowego, co daje stratę netto 80,81 kilometra kwadratowego. To dane, które trzeba zestawić z twierdzeniem prezydenta Rosji Władimira Putina o zdobyciu we wrześniu ponad 1300 kilometrów kwadratowych, o czym informowała agencja Ukrinform. Rozbieżność jest tak duża, że te dwa przekazy wykluczają się nawzajem, i choć dane obu stron są w tej wojnie obciążone propagandą, to niezależny instytut opiera się na analizie zdjęć satelitarnych i geolokalizacji nagrań, więc jego szacunki są zwykle bliższe rzeczywistości niż komunikaty sztabów. Instytut dodał, że wrzesień przyniósł Rosji najwyższy miesięczny wskaźnik strat w 2026 roku, ponad 46 tysięcy żołnierzy, co oznacza, że Moskwa nie zdołała zamienić tej daniny krwi na trwały zysk terytorialny. Nowością w warstwie operacyjnej jest natomiast informacja, że Ukraina naciera w rejonie Dobropola, aby odciągnąć rosyjskie siły od Pokrowska, gdzie skupia się główny ciężar walk. Sztab Generalny Ukrainy podał, że w ciągu doby doszło do 204 starć, z czego najwięcej na osi Pokrowska, a dziewięć ataków odparto na osi Łymanu, o czym informowały agencja Ukrinform oraz portal lb.ua. Samo twierdzenie o celu natarć w rejonie Dobropola pochodzi z nieoficjalnego źródła wojskowego i należy je traktować ostrożniej niż komunikaty sztabowe.

Źródło: ukrinform