Chiny i wojna ekonomiczna: Tajwan ogłasza rekordowy budżet obronny
Najświeższą nowością w tym obszarze jest decyzja Tajwanu o znacznym zwiększeniu wydatków na obronność. Prezydent Lai Ching-te powiedział w sobotę 10 października, że celem podniesienia budżetu obronnego jest odstraszenie wojny. Jak podała stacja Al Dżazira oraz niemiecki nadawca Deutsche Welle, rząd Tajwanu przeznaczył rekordowe bilion sto miliardów dolarów tajwańskich, czyli około trzydziestu czterech i pół miliarda dolarów amerykańskich, na obronność w 2027 roku, co odpowiada ponad trzem procentom produktu krajowego brutto. Prezydent Lai mówił, że Chiny nieustannie stosują presję wojskową i działania w szarej strefie, próbując zmienić status quo w cieśninie. Zestawienie tej decyzji z amerykańskim komunikatem jest wymowne: Departament Stanu Stanów Zjednoczonych nazwał chińskie działania morskie u wschodniego wybrzeża Tajwanu głęboko destabilizującymi i stwierdził, że tylko zaostrzają napięcie, o czym poinformowała agencja Reuters. Tajwan odpowiada więc na presję nie deklaracją polityczną, lecz konkretną kwotą w budżecie.
Źródło: al-jazeera, dw, reuters
W relacjach gospodarczych stan pozostaje taki, jak opisałem w wydaniu poprzednim. Porozumienie handlowe między Chinami a Unią Europejską, wypracowane w Pekinie 8 i 9 października, oraz decyzja o utrzymaniu ułatwień w licencjach eksportowych na pierwiastki ziem rzadkich pozostają w mocy, więc nie opisuję ich ponownie. Chińska telewizja CGTN poinformowała 10 października o drugiej rundzie konsultacji handlowo-inwestycyjnych między Chinami a Unią, co należy traktować jako kontynuację tego samego procesu, a nie nowe rozstrzygnięcie. Podobnie bez zmian pozostają terminy, które mogą okazać się ważniejsze niż bieżące cła, czyli wygaśnięcie 8 grudnia zawieszenia chińskiego zakazu eksportu galu, germanu, antymonu i materiałów supertwardych do Stanów Zjednoczonych oraz wyłączenia taryfowe dla stu siedemdziesięciu ośmiu chińskich produktów przedłużone do 10 listopada.
Wyścig technologiczny zasługuje natomiast na pogłębienie, bo w ostatnich tygodniach pojawiły się nowe dane o tym, jak szybko zmniejsza się dystans między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Jak podał Bloomberg, powołując się na analizę Bloomberg Intelligence, przewaga Stanów Zjednoczonych nad Chinami w zakresie modeli sztucznej inteligencji zmalała do zaledwie około trzech procent. Indeks sztucznej inteligencji Uniwersytetu Stanforda z 2026 roku stwierdził wręcz, że luka wydajnościowa między najlepszymi modelami amerykańskimi i chińskimi skutecznie się zamknęła. Ośrodek Epoch AI, specjalizujący się w pomiarach zdolności modeli, podaje ostrożniejszą miarę: chińskie modele pozostają średnio około siedmiu miesięcy za amerykańską granicą możliwości, przy minimalnej luce czterech i maksymalnej czternastu miesięcy. Rozbieżność między tymi szacunkami wynika z odmiennych metod pomiaru i definicji, więc należy je traktować jako przybliżenia, a nie twarde liczby. Wniosek jest jednak wspólny: przewaga Ameryki topnieje, a chińskie modele open source odgrywają w tym coraz większą rolę.
Źródło: bloomberg, epoch-ai
Równolegle zaostrza się wymiar kontroli eksportu. Jak wskazuje analiza Instytutu Brookings, chińskie władze miały nakazać rodzimym firmom sztucznej inteligencji, by nie kupowały amerykańskich układów Nvidia H200, a sama Nvidia wstrzymała ich produkcję, co pokazuje, że Pekin prowadzi politykę samowystarczalności nawet wtedy, gdy Waszyngton łagodzi ograniczenia. To zestawienie, kurcząca się luka modelowa i rosnąca kontrola dostępu do czipów, pokazuje, że rywalizacja technologiczna nie ogranicza się do jednego wymiaru, lecz biegnie równolegle w warstwie modeli, sprzętu i surowców.