inputbrief.com

Geopolityka — briefing światowy (wydanie poranne, 11 października 2026)

11 października 2026, 06:38 · Geopolityka · wszystkie wydania

To wydanie obejmuje wydarzenia i komunikaty, które pojawiły się po analizie z dnia 10 października, godzina 15:53 czasu polskiego. Tam, gdzie obraz sytuacji nie zmienił się istotnie od tamtego wydania, zamiast opisywać sprawę po raz drugi odsyłam do niego i zaznaczam, że stan pozostaje bez zmian. Najważniejszą nowością tej doby jest to, że amerykański prezydent Donald Trump wezwał Ukrainę do zmiany prezydenta i obwinił Wołodymyra Zełenskiego o wysokie ceny diesla, dzień po ogłoszeniu porozumienia o zakupie rosyjskiego paliwa. Na Bliskim Wschodzie Huti przeprowadzili najkrwawszy w tym tygodniu atak na lotnisko w Rijadzie, w którym zginęło dwanaście osób, a Trump zapowiedział, że rozważa przystąpienie Stanów Zjednoczonych do walki z Huti. W obszarze technologii szef Microsoftu Satya Nadella napisał, że każdy zaawansowany model sztucznej inteligencji należy od początku traktować jako potencjalnie przejęty, a Tajwan ogłosił rekordowy budżet obronny, który ma odstraszać wojnę.

Ukraina: Trump wzywa do zmiany prezydenta Ukrainy po umowie o diesel

Osobna strona tematu →

Donald Trump powiedział w sobotę 10 października, że Ukraina powinna mieć nowego prezydenta, i wprost obwinił Wołodymyra Zełenskiego o wysokie ceny oleju napędowego na świecie. Prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził, że ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie tworzą problem dla całego świata, a Zełenski, jak się wyraził, chce robić problemy światu. W rozmowie z dziennikarzami Trump powiedział, że jego zdaniem nadszedł czas, by Ukraina miała nowego prezydenta, i wezwał Kijów, by przestał uderzać w rosyjski sektor energetyczny. Informacje te podały między innymi stacja CBS News, dziennik The Washington Post, portal Fox News oraz stacja CNN, a cytowane słowa pochodzą z sobotniej wypowiedzi prezydenta dla mediów. To zwrot o wyjątkowej ostrości, bo następuje zaledwie dzień po tym, jak Trump ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie zakupu rosyjskiego diesla, o czym pisałem w analizie z dnia 10 października, godzina 15:53 czasu polskiego.

Źródło: cbs-news, washington-post, fox-news, cnn

Kontekst tej wypowiedzi wyjaśnia, dlaczego jest ona tak brzemienna w skutkach. Jak podała stacja CBS News, powołując się na wpis prezydenta w serwisie Truth Social, Rosja ma natychmiast dostarczyć ponad trzysta tysięcy ton diesla, następnie kolejne pięćset tysięcy ton w listopadzie, a potem milion ton wkrótce po tym, a w dalszej kolejności trzy miliony ton paliwa. Departament Skarbu ogłosił w piątek czasowe zniesienie sankcji wobec rosyjskiego sektora energetycznego, aby umożliwić dostawy rosyjskiego diesla na rynek światowy. To uderzające zderzenie z szerokim prawem sankcyjnym wobec Rosji, które prezydent podpisał zaledwie miesiąc wcześniej i które miało ograniczać dochody z ropy i gazu finansujące rosyjską wojnę. Wołodymyr Zełenski zareagował ostro, nazywając piątkową decyzję słabą decyzją silnych partnerów i mówiąc, że jego zespół jest po prostu używany jako zasłona dymna, co nie jest uczciwe wobec partnerów. Według oświadczenia ambasady Ukrainy w Waszyngtonie Zełenski określił porozumienie jako inwestycję w wojnę, która pozwoli Rosji dłużej zabijać i wyrządzać światu jeszcze większe szkody.

Źródło: cbs-news

Ludzki koszt tej decyzji ujawnił się w sobotę. Rosyjskie bomby szybujące uderzyły w budynki mieszkalne w obwodzie zaporoskim. Liczby ofiar napływają sprzeczne i trzeba je podawać ostrożnie, co pokazuje różnicę między doniesieniami różnych redakcji. Stacja CBS News, powołując się na władze obwodowe, mówi o co najmniej jedenastu zabitych, w tym trojgu dzieciach, i o szesnastu rannych, natomiast ukraińscy urzędnicy, cytowani przez dziennik The Guardian, mówią o piętnastu zabitych, w tym trojgu dzieciach. Szef obwodowej administracji wojskowej Mychajło Semikin potwierdził, że rosyjskie bomby lotnicze trafiły w budynki mieszkalne. Jak podał The Guardian, w atakach z ostatnich czterech dni zginęło ponad sześćdziesiąt osób, a w Kijowie doszło do dużych przerw w dostawach prądu, co potwierdził największy prywatny dostawca energii w kraju. Ten sam atak na Zaporoże, wraz z reakcją Zełenskiego, opisałem już w wydaniu poprzednim, więc nie powtarzam tu jego przebiegu, a jedynie sygnalizuję, że bilans ofiar pozostaje niepewny, bo akcja ratunkowa trwała.

Źródło: cbs-news, the-guardian

Kulisy rozmów w Miami odsłaniają jeszcze ostrzejszy obraz nacisku na Kijów. Jak poinformował dziennik Financial Times, cytowany przez The Guardian, podczas rozmów w Miami wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, mieli sugerować, że Stanom Zjednoczonym może zostać odcięte dzielenie się informacjami wywiadowczymi, jeśli Ukraina nie zaprzestanie uderzeń na rafinerie. To groźba o znaczeniu strategicznym, bo ukraińska obrona przeciwlotnicza i planowanie celów opierają się w dużym stopniu na danych amerykańskich. Warto przy tym odnotować, że porozumienie o dieslu, jak ustalili dziennikarze Financial Times, zaskoczyło delegację ukraińską, która w tym samym czasie negocjowała w Miami. Doradca prezydenta Ukrainy do spraw komunikacji Dmytro Łytwyn potwierdził 10 października, że ukraiński zespół negocjacyjny wraca do kraju, co opisuje w swoim raporcie waszyngtoński Instytut Studiów nad Wojną.

Źródło: financial-times, the-guardian

Reakcja Europy jest przeciwstawna do ruchu Waszyngtonu. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała w sobotę, że to nie jest czas na łagodzenie nacisku na Rosję i że Europa tego nie zrobi, a w poniedziałek unijni ministrowie spraw zagranicznych zamierzają zatwierdzić największy od początku wojny pakiet wpisów sankcyjnych. Mowa o około tysiącu sześciuset nowych osób i podmiotów na czarnej liście, przy czym portal Euronews podał, że chodzi konkretnie o tysiąc sześćset czterdzieści sześć nazwisk dodanych jednorazowo. Rzecznik rządu niemieckiego Stefan Kornelius oświadczył, że Berlin pozostaje zaangażowany w sankcje wobec Rosji i pracuje z partnerami europejskimi nad kolejnymi, a premier Szwecji Ulf Kristersson wyraził ubolewanie z powodu amerykańskiej umowy, przypominając, że dochody z energii to kluczowe źródło finansowania rosyjskiej agresji. Zestawienie to pokazuje, że w łonie Zachodu powstała wyraźna szczelina: Waszyngton łagodzi presję na Moskwę z powodów wewnętrznych, a Bruksela zaostrza ją, deklarując, że sojusznicy Europy i NATO muszą na nowo ułożyć plan sankcji.

Źródło: euronews

Osobno warto odnotować, że sam Putin w rozmowie z Trumpem z 9 października próbował zrzucić odpowiedzialność za brak postępu negocjacji na Ukrainę. Jak analizuje Instytut Studiów nad Wojną w raporcie z 10 października, doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow twierdził, że Putin przekazał Trumpowi, iż ukraińskie ataki dalekiego zasięgu na rosyjską infrastrukturę wyborczą podczas wrześniowych wyborów do Dumy Państwowej zniweczyły możliwość natychmiastowego wznowienia rozmów pokojowych. Instytut podkreśla, że nie ma żadnych dowodów, by Ukraina celowała w rosyjską infrastrukturę wyborczą, a rosyjskie twierdzenia na ten temat pozostają bezpodstawne. Co ważniejsze, jak wskazuje ta sama analiza, Rosja nie złożyła żadnych koncesji i nie zmieniła swoich maksymalistycznych celów wojennych, które sprowadzają się do pełnej kapitulacji Ukrainy. Uczciwy wniosek jest więc taki, że Kreml konsekwentnie przedstawia Ukrainę jako stronę nieustępliwą, mimo że to Rosja odrzuca kolejne propozycje. Do tego samego obrazu należy doniesienie Instytutu, że rosyjskie ministerstwo obrony publikuje teraz cotygodniowe, wyolbrzymione podsumowania sukcesów tylko na platformie Max, czyli w kontrolowanym przez państwo serwisie dla odbiorcy wewnętrznego, aby uniknąć międzynarodowej weryfikacji swoich twierdzeń.

Sytuacja na froncie pozostaje natomiast w dużej mierze zamrożona, co odnotowuje stacja CBS News, pisząc o armiach tkwiących w martwym punkcie ponad cztery i pół roku po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji. Ukraina nie zaprzestaje jednak kampanii dalekiego zasięgu i to jest istotne w świetle nacisków Trumpa. Jak podaje Instytut Studiów nad Wojną, 10 października ukraińskie drony uderzyły w infrastrukturę naftową w obwodzie rostowskim, wywołując pożar w terminalu przeładunkowym NZNP w Rostowie nad Donem, a rosyjscy gubernatorzy poinformowali o uszkodzeniu mostów kolejowych w obwodach rostowskim i briańskim, co wstrzymało ruch. W obwodzie kałuskim wstrzymano produkcję samochodów w zakładzie AGR Automotive Group po tym, jak szczątki drona spadły na teren fabryki. W nocy Rosja wystrzeliła sto sześćdziesiąt dronów przeciwko Ukrainie, a strona ukraińska odnotowała niedawne postępy w kierunku Borowej. Innymi słowy, mimo groźby odcięcia wsparcia wywiadowczego i nacisku na wstrzymanie uderzeń, Kijów kontynuuje strategię wymierzoną w rosyjską energetykę i przemysł.

Źródło: cbs-news

Ormuz, Iran i Jemen: krwawy atak na lotnisko w Rijadzie i amerykański dylemat

Osobna strona tematu →

Najpoważniejszym wydarzeniem tej doby na Bliskim Wschodzie jest atak na międzynarodowe lotnisko króla Chalida pod Rijadem, do którego doszło w sobotę 10 października. Saudyjski urząd lotnictwa cywilnego podał, że zginęło dwanaście osób, a trzysta dziewięć zostało rannych, przy czym niektórzy z poszkodowanych są w stanie krytycznym. Jak poinformowała stacja Al Dżazira, wśród ofiar jest czterech obywateli Arabii Saudyjskiej, dwóch obywateli Bangladeszu oraz po jednej osobie ze Stanów Zjednoczonych, Jordanii, Palestyny, Syrii, Sudanu i Egiptu. Operacje na lotnisku tymczasowo wstrzymano, a urząd lotnictwa poinformował, że trwa ocena zniszczeń. To trzeci atak Huti na to lotnisko w tym tygodniu, bo już w czwartek w jego wyniku zginęło trzech Saudyjczyków, w tym pilot. Szef biura medialnego Huti oświadczył po sobotnim ataku w serwisie X, że grupa zamknęła lotnisko w Rijadzie, a sama organizacja ogłosiła saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych, z wyjątkiem okolic Mekki i Medyny.

Źródło: al-jazeera

Reakcja koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej była stanowcza. Jak podała Al Dżazira, rzecznik koalicji, generał brygady Turki al-Malki, nazwał atak pełnowymiarową zbrodnią wojenną i zapowiedział zdecydowaną odpowiedź zgodną z międzynarodowym prawem humanitarnym. Ten sam rzecznik potwierdził osobny incydent, informując w serwisie X, że pocisk spadł w pobliżu międzynarodowego lotniska króla Fahda w Dammamie. Atak potępiły między innymi Katar, Egipt, Jordania i Oman, a ambasady w Rijadzie, w tym amerykańska, brytyjska, irlandzka i kanadyjska, wydały ostrzeżenia dla swoich obywateli, zalecając unikanie lotniska. Warto zachować wobec tych komunikatów właściwy dystans: część danych pochodzi od stron konfliktu, a niezależne potwierdzenie liczby ofiar w warunkach trwającej wymiany ognia pozostaje trudne.

Źródło: al-jazeera

Największa niewiadoma dotyczy jednak tego, czy w wojnę po stronie Arabii Saudyjskiej włączą się bezpośrednio Stany Zjednoczone. Donald Trump nazwał atak okropnym i powiedział, że rozważy przyłączenie się do saudyjskich uderzeń na Huti, dodając, że planuje rozmowę z następcą tronu Muhammadem bin Salmanem. Jak odnotowało czasopismo Time oraz stacja CBS News, prezydent stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą dołączyć do saudyjskich operacji przeciwko Huti. Instytut Studiów nad Wojną zwraca uwagę, że taka decyzja oznaczałaby pierwszą bezpośrednią akcję militarną Stanów Zjednoczonych przeciwko tej grupie od zakończenia operacji Rough Rider w maju 2025 roku. Instytut przypomina też, że Waszyngton i inni partnerzy rozszerzyli w ostatnich tygodniach pomoc wojskową dla Arabii Saudyjskiej, w tym wsparcie wywiadowcze, w zakresie wskazywania celów i obrony przeciwlotniczej. To zestawienie pokazuje, że Stany Zjednoczone są już zaangażowane w konflikt pośrednio i że formalne przystąpienie do niego byłoby tylko kolejnym krokiem.

Źródło: cbs-news

Na lądzie walki koncentrują się wokół miasta Taiz. Jak analizuje Instytut Studiów nad Wojną, Huti atakują pozycje sił lojalnych wobec uznawanego międzynarodowo rządu Jemenu na południe i na zachód od miasta, dążąc do pełnego okrążenia i zdobycia trzeciego największego miasta kraju. Siły rządowe odparły próbę natarcia w rejonie doliny Wadi al-Dhabab oraz toczyły ciężkie walki w pobliżu gór Dżabal Sabr i Najd Kasim, położonych mniej niż dziesięć kilometrów na południe od Taiz, a także w rejonie al-Szakab. Huti twierdzą, że przejmują kontrolę nad dystryktami Mawasit, Sama i al-Salu, ale Instytut nie znalazł na to niezależnego potwierdzenia. Oznacza to, że mimo intensywnych ataków na saudyjskie lotniska grupa nie uzyskała rozstrzygnięcia na głównym froncie lądowym.

W samej cieśninie Ormuz obraz pozostaje taki, jak opisałem w analizie z dnia 10 października, godzina 15:53 czasu polskiego, i nie odnotowuję tu istotnej zmiany. Przypomnę jedynie, że w tygodniu kończącym się 4 października doszło do jedenastu ataków na tankowce, największej liczby od początku wojny, a irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała ściganie statków w całym regionie. Jeśli chodzi o cenę ropy, pozostaje ona wysoka i nerwowa, ale bez wyraźnego nowego impulsu. Jak wynika z notowań śledzonych przez portal Yahoo Finance, w piątek 10 października baryłka Brent kosztowała około stu czterech i siedemdziesięciu dwóch setnych dolara, a w skali tygodnia wzrosła o około jeden i pół procenta. Amerykańska agencja informacji o energii prognozuje w krótkoterminowej prognozie, że średnia cena Brent w czwartym kwartale tego roku wyniesie około stu pięciu dolarów. To liczby, które wprost przekładają się na politykę wewnętrzną Stanów Zjednoczonych i na presję, jakiej poddawana jest Ukraina.

Źródło: yahoo-finance

Nowym i bardzo istotnym wątkiem jest natomiast załamanie się irańskiego eksportu ropy, które ma wymiar historyczny. Jak podał portal Iran International, powołując się na dane firmy Kpler i na analityka Homayouna Falakshahiego, Iran nie załadował w całym wrześniu ani ropy, ani kondensatu, co jest pierwszym pełnym miesiącem bez załadunków od rewolucji islamskiej w 1979 roku. Ostatni odnotowany załadunek miał miejsce około 26 lub 27 sierpnia. Na wodzie, poza strefą blokady, pozostało jedynie około ośmiu milionów baryłek irańskiej ropy, wobec blisko dziewięćdziesięciu milionów w połowie lipca, a te resztkowe dostawy mają zostać wyładowane około 18 października. Ponieważ chińscy rafinerzy potrzebują jeszcze miesiąca lub dwóch na rozliczenie płatności, ostatnie wpływy Teheran może otrzymać do połowy grudnia. Analityk ostrzega, że dochody z ropy i kondensatu spadną do zera po raz pierwszy w historii, a Iran może tracić od trzech do sześciu miliardów dolarów miesięcznie. Blokada ogranicza także import, w tym kukurydzy i pszenicy. To pokazuje, że presja gospodarcza na Teheran jest obecnie silniejsza niż kiedykolwiek, choć analityk wątpi, by przywództwo było gotowe na poważne ustępstwa w sprawie programu nuklearnego.

Źródło: iran-international (via kpler)

Stany Zjednoczone: wyborcy za niecały miesiąc, a pieniądze i mapa walki w centrum uwagi

Osobna strona tematu →

Do wyborów do Kongresu zaplanowanych na 3 listopada pozostało niecałe cztery tygodnie, a obraz sondażowy opisałem w wydaniu poprzednim, więc nie powtarzam tu danych o przewadze Demokratów. Nowością tej doby jest natomiast strategia, którą obóz demokratyczny przyjął w walce o Izbę Reprezentantów. Jak podała agencja Reuters, Demokraci rozszerzają pole walki o okręgi położone głęboko na terenach, które wcześniej uchodziły za bezpieczne dla Republikanów, czyli tak zwanym kraju Trumpa. Celem jest rozciągnięcie zasobów partii rządzącej i zwiększenie własnego zbierania funduszy. To ruch o tyle istotny, że zmienia ciężar kampanii z obrony własnych mandatów na zmuszanie przeciwnika do wydawania pieniędzy w miejscach, których wcześniej nie musiał bronić.

Źródło: reuters

Druga strona tego samego obrazu dotyczy finansowania kampanii. Jak relacjonowała stacja PBS, Republikanie dysponują kwotą rzędu miliarda dolarów, ale część komitetów wyborczych obawia się, że pieniądze przyszły zbyt późno, by zmienić wynik. Kampania 2026 roku staje się przy tym referendum w sprawie roli pieniędzy w amerykańskiej polityce, a Demokraci otwarcie przyznają, że mają pod tym względem słabszą pozycję. Zestawienie tych dwóch faktów, ekspansji mapy wyborczej i rekordowego finansowania, pokazuje, że wynik pozostaje otwarty, a sondaże należy czytać jako obraz nastrojów, nie jako prognozę.

Źródło: pbs

Osobno warto domknąć kwestię, która w ostatnich dniach budziła nieporozumienia w komentarzach. Wbrew niektórym doniesieniom Stany Zjednoczone nie znajdują się obecnie w stanie zamknięcia rządu. Jak stwierdził portal Federal News Network, w tym roku nie ma zamknięcia, ale też nie ma w pełni uchwalonego budżetu, a Kongres jest na przerwie do 9 listopada. Obowiązująca ustawa o tymczasowym finansowaniu utrzymuje działanie agencji federalnych do 11 grudnia, o czym informowały kancelaria Holland and Knight oraz stowarzyszenie hrabstw NACo. Oznacza to, że ryzyko zamknięcia zostało odłożone na grudzień, kiedy to zbiegną się terminy budżetowe i obronne. To ważne rozróżnienie, bo część nagłówków sugerowała kryzys, którego obecnie nie ma.

W sprawie Iranu stan pozostaje taki, jak opisałem w wydaniu poprzednim, więc odsyłam do analizy z dnia 10 października, godzina 15:53 czasu polskiego. Przypomnę jedynie, że Trump publicznie wykluczył uderzenie na Iran przed dniem wyborów, choć dzienniki The New York Times i The Wall Street Journal oraz portal Axios donosiły o przygotowanych planach ataku, a historia dwóch wcześniejszych wojen pokazuje, że takie zapewnienia nie są gwarancją. Do obrazu należy teraz dodać osobny wątek jemeński: to samo otoczenie prezydenta rozważa jednocześnie, czy włączyć się w walkę z Huti, co czyni region jeszcze bardziej niestabilnym.

Źródło: nyt, wsj, axios

Chiny i wojna ekonomiczna: Tajwan ogłasza rekordowy budżet obronny

Osobna strona tematu →

Najświeższą nowością w tym obszarze jest decyzja Tajwanu o znacznym zwiększeniu wydatków na obronność. Prezydent Lai Ching-te powiedział w sobotę 10 października, że celem podniesienia budżetu obronnego jest odstraszenie wojny. Jak podała stacja Al Dżazira oraz niemiecki nadawca Deutsche Welle, rząd Tajwanu przeznaczył rekordowe bilion sto miliardów dolarów tajwańskich, czyli około trzydziestu czterech i pół miliarda dolarów amerykańskich, na obronność w 2027 roku, co odpowiada ponad trzem procentom produktu krajowego brutto. Prezydent Lai mówił, że Chiny nieustannie stosują presję wojskową i działania w szarej strefie, próbując zmienić status quo w cieśninie. Zestawienie tej decyzji z amerykańskim komunikatem jest wymowne: Departament Stanu Stanów Zjednoczonych nazwał chińskie działania morskie u wschodniego wybrzeża Tajwanu głęboko destabilizującymi i stwierdził, że tylko zaostrzają napięcie, o czym poinformowała agencja Reuters. Tajwan odpowiada więc na presję nie deklaracją polityczną, lecz konkretną kwotą w budżecie.

Źródło: al-jazeera, dw, reuters

W relacjach gospodarczych stan pozostaje taki, jak opisałem w wydaniu poprzednim. Porozumienie handlowe między Chinami a Unią Europejską, wypracowane w Pekinie 8 i 9 października, oraz decyzja o utrzymaniu ułatwień w licencjach eksportowych na pierwiastki ziem rzadkich pozostają w mocy, więc nie opisuję ich ponownie. Chińska telewizja CGTN poinformowała 10 października o drugiej rundzie konsultacji handlowo-inwestycyjnych między Chinami a Unią, co należy traktować jako kontynuację tego samego procesu, a nie nowe rozstrzygnięcie. Podobnie bez zmian pozostają terminy, które mogą okazać się ważniejsze niż bieżące cła, czyli wygaśnięcie 8 grudnia zawieszenia chińskiego zakazu eksportu galu, germanu, antymonu i materiałów supertwardych do Stanów Zjednoczonych oraz wyłączenia taryfowe dla stu siedemdziesięciu ośmiu chińskich produktów przedłużone do 10 listopada.

Wyścig technologiczny zasługuje natomiast na pogłębienie, bo w ostatnich tygodniach pojawiły się nowe dane o tym, jak szybko zmniejsza się dystans między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Jak podał Bloomberg, powołując się na analizę Bloomberg Intelligence, przewaga Stanów Zjednoczonych nad Chinami w zakresie modeli sztucznej inteligencji zmalała do zaledwie około trzech procent. Indeks sztucznej inteligencji Uniwersytetu Stanforda z 2026 roku stwierdził wręcz, że luka wydajnościowa między najlepszymi modelami amerykańskimi i chińskimi skutecznie się zamknęła. Ośrodek Epoch AI, specjalizujący się w pomiarach zdolności modeli, podaje ostrożniejszą miarę: chińskie modele pozostają średnio około siedmiu miesięcy za amerykańską granicą możliwości, przy minimalnej luce czterech i maksymalnej czternastu miesięcy. Rozbieżność między tymi szacunkami wynika z odmiennych metod pomiaru i definicji, więc należy je traktować jako przybliżenia, a nie twarde liczby. Wniosek jest jednak wspólny: przewaga Ameryki topnieje, a chińskie modele open source odgrywają w tym coraz większą rolę.

Źródło: bloomberg, epoch-ai

Równolegle zaostrza się wymiar kontroli eksportu. Jak wskazuje analiza Instytutu Brookings, chińskie władze miały nakazać rodzimym firmom sztucznej inteligencji, by nie kupowały amerykańskich układów Nvidia H200, a sama Nvidia wstrzymała ich produkcję, co pokazuje, że Pekin prowadzi politykę samowystarczalności nawet wtedy, gdy Waszyngton łagodzi ograniczenia. To zestawienie, kurcząca się luka modelowa i rosnąca kontrola dostępu do czipów, pokazuje, że rywalizacja technologiczna nie ogranicza się do jednego wymiaru, lecz biegnie równolegle w warstwie modeli, sprzętu i surowców.

Sztuczna inteligencja: szef Microsoftu wzywa do traktowania modeli jako przejętych

Osobna strona tematu →

W obszarze sztucznej inteligencji najgłośniejszym nowym wątkiem jest obszerny tekst, który opublikował w sobotę 10 października szef Microsoftu Satya Nadella. Jak relacjonował portal The Verge oraz portal Business Insider, Nadella napisał w długim wpisie w serwisie X, że nie możemy dłużej akceptować świata, w którym sztuczna inteligencja jest traktowana jako zestaw zagnieżdżonych czarnych skrzynek, których rady i działania przyjmujemy albo odrzucamy w ciemno. Wezwał do budowy bardziej przejrzystego systemu, w którym modele można powstrzymywać i obserwować, a ich działanie pozostawia niemożliwy do podrobienia, czytelny dla człowieka ślad. Jego zdaniem każdy zaawansowany model należy od początku traktować jako potencjalnie przejęty i zawczasu go izolować, co porównał do hamulca bezpieczeństwa. Upoważniona osoba powinna zawsze móc wstrzymać lub wyłączyć model w połowie zadania, a bardziej zaawansowane modele będą wymagały bardziej zaawansowanych technologii izolacji, które trzeba ustandaryzować. Jego postulaty obejmują też szybkie ujawnianie incydentów, niezależne audyty, weryfikowalne dane i izolację.

Źródło: the-verge

Znaczenie tego tekstu polega na tym, że po raz pierwszy tak wyraźnie do grona liderów wzywających do ostrożności dołącza szef jednej z największych firm technologicznych świata, a nie wyłącznie przedstawiciel laboratorium badawczego. Warto przypomnieć, że wcześniejsze wezwania do spowolnienia wyścigu pochodziły od szefa Anthropic Dario Amodeia, który 12 września opublikował esej zatytułowany, że musimy zwolnić tempo na froncie, oraz od szefa OpenAI Sama Altmana, który tego samego dnia odłożył debiut giełdowy spółki, powołując się na względy bezpieczeństwa. Te dwa wydarzenia są starsze i opisywałem je wcześniej, więc traktuję je tu jako tło. Nowością jest natomiast to, że Nadella otwarcie przejmuje termin superinteligencja, którego używa w całym swoim wpisie. To ten sam termin, który administracja amerykańska narzuciła swoim agencjom w rozporządzeniu wykonawczym numer 14434 z 29 września, o czym pisałem w wydaniu poprzednim. Wprowadzanie tego słowa do języka największych firm pokazuje, jak szybko decyzja polityczna przekłada się na komunikację korporacyjną.

W warstwie rynku kapitałowego obraz pozostaje ostrożny, a nowy jest jeden akcent. Jak podał portal Yahoo Finance, Nvidia zobowiązała się do bezpośrednich inwestycji kapitałowych o wartości około siedemdziesięciu miliardów dolarów, w tym trzydziestu miliardów w OpenAI, do dziesięciu miliardów w Anthropic i pięciu miliardów w Safe Superintelligence. Prezes Nvidii Jensen Huang zasugerował, że te najnowsze zakłady mogą być ostatnimi tak dużymi inwestycjami spółki na tak wczesnym etapie. To uzupełnienie obrazu, który opisałem w wydaniu poprzednim, gdzie odnotowałem wycofanie się australijskiej spółki Firmus z debiutu giełdowego, starania SoftBanku o fundusz na sto miliardów dolarów oraz szacunki Morgan Stanley o potrzebie nawet półtora biliona dolarów finansowania zewnętrznego dla infrastruktury do 2028 roku. Zestawienie tych faktów pokazuje, że pieniądze nadal płyną szerokim strumieniem, ale pojawia się przy nich pytanie o zwrot, którego wcześniej nie zadawano tak otwarcie.

Źródło: yahoo-finance

Do tego samego obrazu należą dwa uzupełnienia regulacyjne. Unijny akt o sztucznej inteligencji, który wszedł w życie w sierpniu 2024 roku i stał się w większości stosowany 2 sierpnia 2026 roku, nakłada obowiązki między innymi na dostawców modeli ogólnego przeznaczenia, o czym informuje oficjalny portal Komisji Europejskiej oraz specjalistyczny serwis artificialintelligenceact.eu. To tło pokazuje, że Europa buduje własny, wiążący reżim nadzoru równolegle do amerykańskiej samoregulacji. Drugim uzupełnieniem jest to, że firma Microsoft udostępniła 10 października wersję pierwszą platformy Execution Containers, czyli narzędzia do izolowania agentów sztucznej inteligencji, o której to koncepcji pisałem w wydaniu poprzednim. Narzędzie, o którym wówczas mówiono jako o zapowiedzi, jest już dostępne, co pokazuje, że postulaty Nadelli mają także wymiar produktowy, a nie wyłącznie deklaratywny.

Inne duże sprawy: Erytrea prosi ONZ o interwencję w sporze z Etiopią

Osobna strona tematu →

Poza obszarami obowiązkowymi na uwagę zasługuje eskalacja w Rogu Afryki, którą opisałem szczegółowo w wydaniu poprzednim, a która w tej dobie przyniosła konkretny ruch dyplomatyczny. Jak podała agencja Reuters, Erytrea zwróciła się do Organizacji Narodów Zjednoczonych o interwencję w sporze z Etiopią. Etiopia twierdzi, że wojska erytrejskie w ostatnich dniach weszły nawet sześćdziesiąt kilometrów w głąb regionu Tigraj, natomiast Erytrea odrzuca te doniesienia, nazywając je fałszywymi i używanymi jako pretekst. Do obrazu należy dodać ocenę niezależnego ośrodka Chatham House, który w październikowej analizie stwierdza, że wojna wróciła do Tigraju i istnieje ryzyko, że tym razem nie pozostanie w granicach tego regionu, lecz rozleje się na Erytreę i Sudan. To zestawienie pokazuje, że mimo wzajemnych zaprzeczeń konflikt pozostaje wysoce niestabilny, a rozdzielenie faktów od propagandy obu stron nadal jest trudne.

Źródło: reuters

Pozostałe sprawy opisane w poprzednich wydaniach pozostają aktualne i nie wymagają powtórzenia. Należą do nich rocznica zawieszenia broni w Strefie Gazy i ocena, że odbudowa nie ruszyła, wyrok skazujący byłego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żonę, Pokojowa Nagroda Nobla przyznana Navanethem Pillay, druga tura wyborów prezydenckich w Brazylii zaplanowana na 25 października, w której zmierzą się Flavio Bolsonaro i prezydent Lula da Silva, oraz przygotowania Organizacji Narodów Zjednoczonych do repatriacji Rohingów. Nie odnotowuję w tych obszarach istotnej nowej zmiany.

NAJWAŻNIEJSZE

Osobna strona tematu →

Trzy wydarzenia najbardziej zmieniają dziś obraz świata. Po pierwsze, sobotni atak Huti na lotnisko w Rijadzie, w którym zginęło dwanaście osób, a ponad trzysta zostało rannych, przesunął wojnę w Jemenie na nowy poziom i postawił przed Stanami Zjednoczonymi decyzję, której Waszyngton przez ostatnie miesiące unikał. Donald Trump nazwał atak okropnym, zapowiedział rozmowę z następcą tronu Muhammadem bin Salmanem i nie wykluczył, że Stany Zjednoczone przyłączą się do saudyjskich uderzeń na Huti. Gdyby do tego doszło, byłaby to pierwsza bezpośrednia akcja militarna Ameryki przeciwko tej grupie od maja 2025 roku. Do tego dochodzi historyczne załamanie irańskiego eksportu ropy: Iran nie załadował we wrześniu ani jednej baryłki, po raz pierwszy od 1979 roku, a jego dochody mogą spaść do zera w grudniu, co zmienia kalkulację Teheranu i zarazem czyni region jeszcze bardziej nieprzewidywalnym.

Po drugie, Donald Trump publicznie wezwał Ukrainę do zmiany prezydenta i obwinił Wołodymyra Zełenskiego o światowe ceny diesla, dzień po tym, jak ogłosił porozumienie o zakupie rosyjskiego paliwa i czasowym zniesieniu sankcji na rosyjski sektor energetyczny. W odpowiedzi Europa zapowiedziała największy od początku wojny pakiet sankcji wobec Rosji, a Kaja Kallas oświadczyła wprost, że to nie jest czas na łagodzenie nacisku. W tym samym czasie dziennik Financial Times ujawnił, że amerykańscy wysłannicy sugerowali Kijowowi możliwość odcięcia wsparcia wywiadowczego, jeśli ten nie wstrzyma uderzeń na rosyjskie rafinerie. Sojusz transatlantycki znalazł się więc w punkcie, w którym Waszyngton i Bruksela działają w przeciwnych kierunkach, a Ukraina musi lawirować między nimi, nie przerywając własnej kampanii dalekiego zasięgu.

Źródło: financial-times

Po trzecie, wokół sztucznej inteligencji rośnie liczba głosów wzywających do kontroli tempa i bezpieczeństwa. Szef Microsoftu Satya Nadella napisał, że każdy zaawansowany model należy od początku traktować jako potencjalnie przejęty i zawczasu izolować, porównując to do hamulca bezpieczeństwa, który pozwala upoważnionej osobie wstrzymać model w połowie zadania. To stanowisko dołącza do wcześniejszych apeli szefa Anthropic Dario Amodeia i szefa OpenAI Sama Altmana, a jednocześnie pokazuje, jak szybko administracyjny termin superinteligencja przenika do języka największych firm. W tle przewaga technologiczna Stanów Zjednoczonych nad Chinami topnieje, według różnych szacunków do zaledwie trzech procent lub około siedmiu miesięcy dystansu, a Nvidia, która zainwestowała w czołowe laboratoria około siedemdziesięciu miliardów dolarów, sama sygnalizuje, że era największych wczesnych zakładów może dobiegać końca.