Sztuczna inteligencja: wycena debiutu Anthropic pod ostrzałem i trwający wyścig o kapitał
Najbardziej konkretną nowością w obszarze sztucznej inteligencji jest krytyczna ocena przygotowywanego debiutu giełdowego spółki Anthropic, która w ciągu ostatnich godzin stała się jednym z najczęściej komentowanych wątków w serwisie Hacker News. Jak podała stacja CNBC, niezależna firma badawcza New Constructs napisała w swojej analizie, że oferta publiczna Anthropic będzie najbardziej absurdalnym debiutem roku 2026 i że Wall Street stanie przed bezprecedensowym testem naiwności inwestorów. Firma oszacowała wartość spółki na około stu pięćdziesięciu miliardów dolarów, podczas gdy Anthropic zabiega o wycenę sięgającą dwóch bilionów dolarów w debiucie na giełdzie Nasdaq. Według tej analizy, aby osiągnąć taką wycenę, spółka musiałaby wykazać dwukrotnie wyższy zysk niż Nvidia, której zysk netto w ostatnich czterech kwartałach przekroczył sto dziewięćdziesiąt miliardów dolarów. Autor opracowania, David Trainer, zbudował sobie na Wall Street opinię notorycznego krytyka debiutów giełdowych i miał w przeszłości zarówno trafienia, jak i pomyłki, o czym sama stacja CNBC uczciwie przypomina, przywołując jego nietrafioną prognozę wobec spółki DoorDash.
Źródło: hacker-news, cnbc
Argumentacja New Constructs opiera się na liczbach, które same w sobie są warte przytoczenia, choć wymagają ostrożności. Jak podała agencja Reuters, powołując się na wyciekły prospekt emisyjny, przychody Anthropic w 2025 roku wyniosły cztery i sześć dziesiątych miliarda dolarów przy stracie netto sięgającej czterdziestu dwóch miliardów dolarów. Sama spółka podawała na koniec lipca, że jej roczny wskaźnik przychodów wzrósł siedmiokrotnie w ujęciu rocznym i osiągnął sześćdziesiąt pięć miliardów dolarów, a dziennik The New York Times pisał we wrześniu, że spółka zmierza do stu miliardów dolarów przychodów w ujęciu rocznym na koniec 2026 roku. Osobno warto odnotować, że prospekt Anthropic zawiera ostrzeżenie, iż zaawansowana sztuczna inteligencja może stwarzać katastrofalne lub egzystencjalne ryzyko dla ludzkości, co samo w sobie jest niezwykłym elementem dokumentu adresowanego do inwestorów. Uczciwa ocena musi tu rozdzielić dwie warstwy: dane finansowe są relacjonowane na podstawie przecieków i wymagają potwierdzenia w oficjalnym dokumencie, natomiast teza o ryzyku wyceny jest poważnym argumentem, który niezależnie od losów tej konkretnej oferty opisuje napięcie między wycenami spółek sztucznej inteligencji a ich bieżącą rentownością.
Źródło: reuters, nyt
W tym samym czasie wyścig o kapitał publiczny trwa. Jak podała agencja Reuters oraz stacja CNBC, OpenAI złożył poufny wniosek o debiut na amerykańskiej giełdzie już w czerwcu, celując w wycenę sięgającą biliona dolarów, przy czym nie ogłoszono jeszcze harmonogramu. Serwis The Information poinformował z kolei, że spółka Bridge Data Centres, powiązana z funduszem Bain, szuka zwiększonego finansowania dłużnego o wartości sześciu i sześciu dziesiątych miliarda dolarów, co byłoby jednym z największych tego typu finansowań centrów danych w Azji. Ta informacja dobrze pokazuje, że niezależnie od dyskusji o bańce spekulacyjnej realne inwestycje w infrastrukturę nie zwalniają. Ciekawym, choć drobnym sygnałem z drugiego końca branży jest decyzja społeczności projektu QGIS, otwartego narzędzia do systemów informacji geograficznej, o zablokowaniu wkładu tworzonego przy pomocy sztucznej inteligencji; to pokazuje, że równolegle do wyścigu modeli narasta spór o zasady pracy w projektach otwartych i o to, kto ma prawo decydować, co jest w nich dopuszczalne.
Źródło: reuters, cnbc, the-information
W wątku regulacyjnym nie odnotowuję dziś nowego rozstrzygnięcia wobec tego, co opisałem w wydaniu porannym, gdzie przedstawiałem śledztwo agencji Associated Press o zbieżności apeli laboratoriów o regulacje z przygotowaniami do debiutów giełdowych oraz wypowiedzi Donalda Trumpa i Davida Sacksa odrzucające potrzebę nowych regulacji. Bez zmian pozostaje także kontekst międzynarodowy: propozycja Darii Amodei o tak zwanym tempowaniu pogranicza, ogłoszona we wrześniu i poparta między innymi przez Sama Altmana oraz Elona Muska, nie doczekała się żadnego wiążącego porozumienia między laboratoriami. To, co dziś nowe, nie polega więc na kolejnym apelu, lecz na tym, że po raz pierwszy w tej fali tak wyraźnie wyceniono rynkowo ryzyko związane z tymi obietnicami.
Źródło: associated-press