Chiny i wojna ekonomiczna: Pekin pierwszy w świecie w wydatkach na badania, rozejm handlowy trwa do stycznia
W obszarze chińskim najciekawszą nowością ostatnich godzin jest informacja, która w poniedziałek wróciła do obiegu za sprawą serwisu Hacker News, choć pochodzi z analizy opublikowanej wcześniej. Jak podał japoński dziennik The Japan News oraz portal Asia News Network, Chiny po raz pierwszy wyprzedziły Stany Zjednoczone jako największy na świecie płatnik wydatków na badania i rozwój. Według tej analizy Pekin wydał w 2024 roku około biliona trzydziestu miliardów dolarów, wobec około biliona dziesięciu miliardów dolarów w Stanach Zjednoczonych, a Wielka Brytania zajęła trzecie miejsce. Ten sam wniosek przedstawił w maju amerykański ośrodek Informacyjny Instytut Technologii i Innowacji, wskazując, że Chiny wyprzedziły Amerykę przy jednoczesnym spowolnieniu wzrostu nakładów badawczych w Stanach Zjednoczonych. Trzeba tu zachować ostrożność co do rangi samego dokumentu: jest to analiza, a nie oficjalny bilans Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, a różnice w metodach liczenia między krajami sprawiają, że porównania tego typu zawsze niosą margines niepewności. Znaczenie tej informacji nie polega jednak na samym rankingu, lecz na kierunku: pokazuje, że rywalizacja technologiczna przenosi się z ceł na trwałą zdolność do finansowania nauki.
Źródło: hacker-news
W relacjach handlowych i technologicznych obraz pozostaje taki, jak opisałem w poprzednich wydaniach, z jednym doprecyzowaniem, które warto powtórzyć, bo jest kluczowe dla najbliższych tygodni. Rozejm handlowy między Waszyngtonem i Pekinem został przedłużony do 10 stycznia 2027 roku po spotkaniu bez zapowiedzi, do którego doszło między wicepremierem He Lifengiem a amerykańskimi negocjatorami, o czym pisał między innymi dziennik South China Morning Post oraz serwis Feedstuffs. Równolegle druga fala chińskich ograniczeń w eksporcie pierwiastków ziem rzadkich pozostaje zawieszona do listopada 2026 roku, co potwierdza analiza Parlamentu Europejskiego. To zawieszenie jest istotne, bo bez niego europejski przemysł zbrojeniowy i motoryzacyjny stanąłby przed widmem realnych przerw w dostawach, a jak zauważają analitycy, Pekin używa tych ograniczeń jako narzędzia nacisku politycznego. Należy też odnotować wcześniejszy krok, który do dziś kształtuje relacje z Europą: chińskie ministerstwo handlu wpisało czternaście unijnych podmiotów na własną listę kontroli eksportu w odpowiedzi na europejskie sankcje, co pokazuje, że Pekin umie odpowiadać na presję własnymi instrumentami handlowymi. W sprawach Tajwanu i pozostałych wątkach gospodarczych nie odnotowuję dziś istotnej nowej zmiany wobec analizy z 12 października.
Źródło: scmp