inputbrief.com

Chiny i wojna ekonomiczna: bilans roku po ograniczeniach ziem rzadkich i Tajwan odsunięty na czas po szczycie w Shenzhen

13 października 2026, 15:55 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie popołudniowe, 13 października 2026)

Dziś rano ukazała się analiza, która porządkuje najważniejszy wątek technologicznej wojny handlowej. Jak podało waszyngtońskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, czyli CSIS, w raporcie „Rare Earth Export Restrictions One Year Later” rok po chińskich ograniczeniach eksportu ciężkich ziem rzadkich i magnesów trwałych Stany Zjednoczone uruchomiły największy program polityki przemysłowej od dziesięcioleci, ale wciąż pozostają daleko od samowystarczalności. Liczby są tu wymowne: pięć agencji rządowych zaangażowało ponad siedem i trzy dziesiąte miliarda dolarów kapitału, w tym czterysta milionów dolarów inwestycji kapitałowej Departamentu Obrony w spółkę MP Materials, dwa miliardy dolarów na zapasy strategiczne i tak zwany Projekt Vault oraz cenę minimalną stu dziesięciu dolarów za kilogram dla produkcji neodymu i prazeodymu, a bank Exim wystawił listy intencyjne na kolejne blisko cztery miliardy dolarów w projektach w Australii, Kanadzie, Grenlandii i Angoli. Efekt widać jednak przede wszystkim na papierze, a nie w wydobyciu: eksport itru do Stanów Zjednoczonych wyniósł siedemnaście ton w ośmiu miesiącach po wprowadzeniu ograniczeń wobec trzystu trzydziestu trzech ton w ośmiu miesiącach przed nimi, a w listopadzie ubiegłego roku import magnesów do Ameryki spadł o jedenaście procent, podczas gdy do Europy wzrósł o sześćdziesiąt procent rok do roku. Wniosek autorów jest ostry i zasługuje na przytoczenie: przebyto duży dystans, ale przesunięcie, mierzone realną produkcją, pozostaje skromne. Niezależnie od tego, jak ocenimy tempo, dwa fakty nie podlegają dyskusji: Chiny dominują w przetwórstwie i rafinacji, a Pekin pokazał, że umie użyć tej dominacji jako narzędzia politycznego nacisku. Trzeba przy tym pamiętać, że CSIS jest amerykańskim ośrodkiem bliskim establishmentowi bezpieczeństwa, więc jego ocena tempa odbudowy jest rzetelna w warstwie danych, ale wpisuje się w argument o konieczności dalszego finansowania polityki przemysłowej.

Wątek tajwański przeszedł dziś w stan zawieszenia, i to jest nowa jakość. Jak podał portal Domino Theory, administracja amerykańska nadal nie zatwierdziła pakietu zbrojeniowego dla Tajwanu o wartości czternastu miliardów dolarów, wstrzymanego od maja, choć do szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku w Shenzhen, gdzie spodziewane jest kolejne spotkanie Trumpa z Xi Jinpingiem, został około miesiąca. Tajwański minister obrony Wellington Koo powiedział, że nie otrzymał informacji, czy Waszyngton planuje podzielić pakiet na mniejsze części, by nie drażnić Pekinu, i że utrzymuje bliski kontakt ze Stanami Zjednoczonymi. Sekretarz stanu Marco Rubio tłumaczył opóźnienie wcześniej wyczerpaniem amerykańskich zapasów broni, a zastępca sekretarza stanu ds. Azji Wschodniej Michael DeSombre przekonywał w Singapurze, że inwestorzy przeszacowują ryzyko konfliktu w cieśninie tajwańskiej. Zestawienie tych wypowiedzi z kalendarzem szczytów, bo do spotkania w Shenzhen dochodzi jeszcze grudniowy szczyt grupy dwudziestu w amerykańskiej Florydzie, prowadzi do jednego wniosku: obie strony nie chcą zerwania, a pytanie o Tajwan zostało odłożone na czas po tych spotkaniach.

Presja Pekinu nie ogranicza się przy tym do samej wyspy. Jak podał portal Modern Diplomacy, powołując się na agencję Reuters, Chiny nałożyły sankcje na ministrów Belize i Paragwaju za utrzymywanie stosunków dyplomatycznych z Tajwanem, a Departament Stanu Stanów Zjednoczonych potępił to jako przymus wobec państw korzystających ze swoich suwerennych praw; rzecznik resortu Tommy Pigott nawiązał przy tym do słów Marco Rubio o tym, że Waszyngton nie pozwoli, by półkula zachodnia stała się bazą dla rywali. Wiceminister spraw zagranicznych Tajwanu Chen Ming-chi nazwał te sankcje przykładem represji ponadgranicznej, a premier Cho Jung-tai stwierdził, że Pekin nie ma prawa ingerować w decyzje suwerennych państw. Równolegle Tajpej obserwuje serię chińskich ćwiczeń ogniowych w pięciu rejonach od Morza Południowochińskiego po prowincję Liaoning, które nie obejmują jednak samej cieśniny wokół wyspy, o czym poinformował dziennik Taipei Times. Ta sama gazeta odnotowała, że prokuratura zatrzymała dwóch dyrektorów tajwańskiego dostawcy dronów pod zarzutem użycia zakazanych chińskich układów i kamer, co dobrze pokazuje, jak głęboko łańcuchy dostaw łączą dziś przeciwników.

Źródło: reuters, taipei-times

Tło gospodarcze tego wszystkiego jest dziś wyjątkowo czytelne, bo w Bangkoku trwają doroczne spotkania Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego, które potrwają do 18 października. Jak podały agencja Reuters oraz stacja Al Dżazira, dominują na nich energia i dług publiczny, najwyższy od czasów drugiej wojny światowej, który przed 2030 rokiem przekroczyć ma sto procent światowego produktu brutto, a trzecim stałym tematem jest sztuczna inteligencja, jednocześnie jako motor inwestycji i jako źródło ryzyka. Wymowna jest nieobecność sekretarza skarbu Scotta Bessenta, który zrezygnował z udziału, tłumacząc się sprawami krajowymi, co przy napięciu nerwowości wokół administracji jest sygnałem samym w sobie. Rozejm handlowy między Waszyngtonem i Pekinem, przedłużony do 10 stycznia 2027 roku, oraz zawieszone do listopada ograniczenia w eksporcie ziem rzadkich pozostają w mocy i bez zmian wobec tego, co opisałem w poprzednich wydaniach. Wniosek dla gospodarki jest taki, że rywalizacja technologiczna przenosi się z ceł i zakazów na bardzo długą grę o zdolność finansowania nauki, przetwórstwa i zapasów strategicznych, a jej efekty będą widoczne nie w kwartałach, lecz w latach.

Źródło: reuters, al-jazeera