inputbrief.com

Chiny i wojna ekonomiczna: szczyt Unii w cieniu deficytu, Tajwan ostrzega Europę, a Pekin grozi Tajpej

14 października 2026, 06:38 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie poranne, 14 października 2026)

Największym zaplanowanym wydarzeniem najbliższych dni jest szczyt przywódców Unii Europejskiej w Brukseli, zaplanowany na 15 i 16 października. Jak podał portal EUobserver, stosunki handlowe z Chinami mają być pierwszym punktem obrad, co samo w sobie jest sygnałem, jak bardzo sprawa chińska awansowała w europejskiej agendzie. Tło tej rozmowy jest bezlitosne: jak przypomina EUobserver, nadwyżka handlowa Chin wobec Unii osiągnęła w 2025 roku rekordowe trzysta sześćdziesiąt miliardów sześćset milionów euro, rosnąc o piętnaście procent wobec roku poprzedniego, a w pierwszych czterech miesiącach tego roku powiększyła się o kolejne dziesięć procent. Komisarz do spraw handlu Maroš Šefčovič spotkał się w tej sprawie z chińskim ministrem handlu Wang Wentao w Pekinie ósmego października, a jak donosi dziennik Le Monde, strony osiągnęły wówczas porozumienie w dwóch sprawach: hybrydowych samochodów oraz dostępu do ziem rzadkich. Kluczowe jest jednak to, co wisi nad tą rozmową: jednoroczny moratorium na dodatkowe chińskie ograniczenia eksportu ziem rzadkich, obejmujące również Stany Zjednoczone, wygasa w najbliższych tygodniach, o czym pisałem w analizie z 13 października, godzina 15:55 czasu polskiego.

Źródło: euobserver, le-monde

Presja w tym obszarze działa w obie strony, i to jest nowa jakość. Jak podaje EUobserver, niemieckie firmy zaczęły gromadzić zapasy ziem rzadkich na wypadek, gdyby rozmowy nie przełamały impasu, a Pekin zagroził, że odpowie stanowczo, jeśli Unia nałoży ograniczenia na chińskie przedsiębiorstwa lub towary. Jeśli dialog nie przyniesie efektu, Niemcy i Francja mogą na szczycie w tym tygodniu forsować twardsze środki, w tym limit eksportu chińskich samochodów hybrydowych, preferencje dla pojazdów europejskich w zamówieniach publicznych i ostrzejsze ograniczenia przejęć europejskich firm przez kapitał chiński. Trzeba przy tym odnotować uczciwie, że skala chińskiej ekspansji jest duża i rośnie: unijne cła na chińskie samochody elektryczne wprowadzono w 2024 roku, ale nie objęły hybryd, a eksport chińskich hybryd do Unii wzrósł z około trzech tysięcy ośmiuset pojazdów w październiku 2024 roku do około pięćdziesięciu tysięcy w lipcu tego roku.

Źródło: euobserver

Na tym tle doszło wczoraj do ostrego dyplomatycznego sporu między Tajpej i Pekinem, który warto pokazać razem z europejskim wątkiem, bo oba należą do tej samej strategii. Jak podał dziennik Taipei Times w wydaniu z 14 października, tajwański minister spraw zagranicznych Lin Chia-lung ostrzegł w przemówieniu na Forum Bezpieczeństwa w Warszawie, że uzależnienie Europy od chińskich dostawców nie jest wyłącznie ryzykiem gospodarczym, ale zagrożeniem dla samej europejskiej wolności i suwerenności. Dodał, że Europa kontrolowana przez łańcuchy dostaw byłaby Europą, która oddała część swojej wolności, i przekonywał, że handel z Tajwanem przynosi Europie korzyści. To wystąpienie wpisuje się w europejski szczyt w sposób oczywisty: Tajpej chce być obecne w rozmowie o chińskich łańcuchach dostaw, nawet jeśli formalnie nie zasiada przy stole.

Źródło: taipei-times

Odpowiedź Pekinu na inny tajwański incydent była wczoraj bardzo ostra. Jak podała agencja Reuters, chińskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że Tajwan musi ponieść konsekwencje incydentu z użyciem armatki wodnej, który miał miejsce w pobliżu wyspy Dongsha. Sama sytuacja dotyczyła przepędzenia chińskiej jednostki rybackiej, która wpłynęła w wody, do których wstępu odmawiała się zastosować, ale polityczna wymowa chińskiego komunikatu jest znacząca, bo Pekin po raz kolejny potraktował incydent techniczny jako sprawę o charakterze suwerennościowym. Oceniając to, warto pamiętać, że tego typu incydenty są w tym regionie rzeczą powtarzalną, a ostre komunikaty rzadko prowadzą do natychmiastowej eskalacji, ale ich kumulacja wokół szczytu z udziałem Stanów Zjednoczonych zaplanowanego na grudzień jest sygnałem, że Pekin chce mieć tę kartę w ręku.

Źródło: reuters

Bez istotnej zmiany wobec poprzedniej analizy pozostaje wątek odbudowy amerykańskich zdolności w zakresie ziem rzadkich, opisany w raporcie waszyngtońskiego centrum CSIS, oraz odłożony pakiet zbrojeniowy dla Tajwanu o wartości czternastu miliardów dolarów, o czym szczegółowo pisałem w analizie z 13 października, godzina 15:55 czasu polskiego. Wniosek pozostaje ten sam: rywalizacja technologiczna przenosi się z ceł i zakazów na długą grę o zdolność finansowania nauki, przetwórstwa i zapasów strategicznych, a jej efekty będą widoczne nie w kwartałach, lecz w latach.