Chiny i wojna ekonomiczna: rekordowa nadwyżka Pekinu i francusko-niemieckie żądanie nowego narzędzia przed szczytem
Dzień przed szczytem Unii Europejskiej w Brukseli napłynęły dwie wiadomości, które trzeba czytać razem. Jak podała agencja Reuters, chińska nadwyżka handlowa we wrześniu wzrosła bardziej, niż oczekiwano, ponieważ eksport przyspieszył, i Państwo Środka jest na drodze do pobicia ubiegłorocznego rekordu nadwyżki. To nie jest już tylko statystyka, ale argument w rękach tych, którzy w Europie twierdzą, że dotychczasowe narzędzia handlowe nie działają. W tym samym czasie, jak podał portal Politico, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Francji Emmanuel Macron zażądali w liście z poniedziałku, aby Komisja Europejska mogła działać znacznie szybciej i skuteczniej wobec partnerów, którzy powodują poważne i systematyczne zakłócenia na rynku wewnętrznym. W liście i towarzyszącym mu wspólnym dokumencie programowym napisali, że dotychczasowy zestaw instrumentów obrony handlowej przestał wystarczać, i zaproponowali nowe narzędzie prawne, które pozwalałoby ograniczać import, a nawet całkowicie odcinać dostęp do jednolitego rynku. Jeden z niemieckich urzędników nazwał je bronią drugiego uderzenia, wskazując na amerykańskie taryfy z sekcji trzysta pierwszej oraz na chińską dominację w łańcuchach dostaw minerałów krytycznych. Kluczowa zmiana techniczna polega na tym, że środki Komisji obowiązywałyby, o ile odwrotna większość kwalifikowana państw nie zagłosowałaby przeciw, co znacznie utrudniłoby blokowanie decyzji.
Źródło: reuters, politico
Ta propozycja ma adresata, którego nie wymienia się w liście z nazwy, ale wiadomo, że chodzi o Chiny i o deficyt handlowy Unii, który sięga miliarda euro dziennie. Warto zarazem powiedzieć, jak wygląda dziś układ sił w tej debacie, bo nie jest jednolity: jak zauważył w rozmowie z portalem Politico ekspert Arnold Tordoir, jednym z głównych aktorów, którzy rozmyli poprzednie narzędzie antykoercyjne, były właśnie Niemcy, a dziś Niemcy przeszły do obozu zwolenników twardych rozwiązań. Przewodniczący komisji handlu Parlamentu Europejskiego Bernd Lange powitał list jako krok naprzód, przypominając, że sam bezskutecznie domagał się wcześniej większej swobody dla Komisji. Oceniając wiarygodność, trzeba więc trzymać w głowie, że część tego zapału wynika z presji wyborczej i z realnego cierpienia niemieckiego przemysłu, a nie tylko z przekonania o słuszności wolnego handlu.
Źródło: politico
Najostrzejszą analizę tej sprawy opublikował w tym tygodniu brukselski ośrodek Bruegel, a jej autorka Alicia García-Herrero oceniła wyniki październikowych rozmów unijno-chińskich znacznie chłodniej, niż sugerują komunikaty. Komisarz do spraw handlu Maroš Šefčovič wrócił z Pekinu z trzema tak zwanymi wspólnymi zrozumieniami. Pierwsze dotyczy ograniczenia chińskiego eksportu hybryd i hybryd plug-in, przy czym europejski deficyt wynosi trzysta sześćdziesiąt miliardów euro, a chiński eksport motoryzacyjny do Unii jest wart około piętnastu miliardów euro, więc skala możliwej poprawy jest nieznaczna. Drugie to obniżenie chińskich ceł na niektóre europejskie towary, w tym części samochodowe, oliwę i obuwie, co daje oszczędność około dwustu dwudziestu pięciu milionów euro i również nie zmienia obrazu. Trzecie to zielony kanał ułatwiający licencje na ziemie rzadkie i magnesy trwałe, pozostawiony do uznania chińskiej administracji, co autorka uznaje za rozwiązanie dające Pekinowi dyskrecjonalną kontrolę. Jej zdaniem chiński komunikat z rozmów mówi wyraźniej niż wspólna deklaracja unijna, że złagodzenie kontroli eksportu ma być wzajemne, co może dotyczyć holenderskich ograniczeń eksportu technologii litograficznych firmy ASML, czyli najważniejszej karty przetargowej Europy w tej rozgrywce.
Sygnały płynące z Pekinu w ciągu ostatniej doby wpisują się w ten sam schemat. Jak podała agencja Reuters, wicepremier He Lifeng powiedział w środę w rozmowie z francuskim dyplomatą Emmanuelem Bonnem, że Chiny są gotowe pracować z Unią nad wnoszeniem większej stabilności do relacji gospodarczych, a dziennik The New York Times odnotował, że po dwudziestu pięciu latach opóźnień Pekin zrobił krok w stronę dopuszczenia amerykańskiej firmy Visa do rozliczeń kartowych. Komentarze chińskie towarzyszące rozmowom unijnym nie zostawiają jednak wątpliwości, że oczekiwana wzajemność obejmuje także relaksowanie unijnych narzędzi ochronnych, w tym rozporządzenia o subsydiach zagranicznych, i że Pekin uzyskał techniczny dialog na ten temat. Wniosek, który z tego płynie, jest klarowny: chińska strategia polega dziś na dawaniu tyle, żeby szczyt nie przyniósł zaostrzenia, i nie więcej.
Źródło: reuters, nyt
Szczyt, który rozpoczyna się piętnastego października, ma harmonogram znany z ustaleń prezydencji. Jak podał serwis European Pravda, pierwszy dzień zaczyna się od dyskusji o konkurencyjności, następnie przywódcy zajmą się cenami energii, przy obiedzie rozmawiać będą o nierównowagach makroekonomicznych, po południu o wieloletnich ramach finansowych na lata dwa tysiące dwudzieste ósme do dwa tysiące trzydziestego czwartego, a przy kolacji o rozszerzeniu i reformach. Drugi dzień należy do Ukrainy: prezydent Wołodymyr Zełenski ma wziąć udział w obradach, a dyskusja o wsparciu dla Ukrainy zaczyna się o jedenastej czasu kijowskiego, po czym przywódcy omówią obronność, Bliski Wschód i migrację. W konkluzjach szczytu ma się znaleźć wezwanie do pomocy Ukrainie w przygotowaniach do zimy, zwłaszcza w zakresie odporności infrastruktury krytycznej, oraz kwestia skutków rosyjskiej blokady szlaków eksportowych przez Morze Czarne. To zestawienie pokazuje, że w Brukseli zbiegły się w jednym tygodniu chińska nadwyżka handlowa, ceny energii i ukraińska zima, czyli trzy sprawy, które dla europejskiej gospodarki są w istocie jedną sprawą.
Źródło: european-pravda
W wątku technologiczno-politycznym, który w tym obszarze pozostaje aktywny, odnotować warto dwie rzeczy nowe i jedną odłożoną. Jak podała agencja Reuters, chiński rzecznik oświadczył w środę, że Tajwan musi ponieść konsekwencje użycia armatki wodnej wobec chińskiej łodzi rybackiej w pobliżu atolu na Morzu Południowochińskim, a Tajpej raportowała jednocześnie wzrost aktywności wojskowej wokół wyspy. Z drugiej strony, o czym poinformowała agencja Associated Press, Tajwan planuje kupować sześć milionów ton skroplonego gazu ziemnego rocznie z amerykańskiego projektu i zainwestować w niego do czterech przecinków czterech miliardów dolarów, co prezydent Trump nazwał jednym z największych porozumień w historii. Oba fakty opisują ten sam mechanizm: Pekin naciska na wyspę środkami wojskowymi, a Tajpej odpowiada kupowaniem amerykańskiej energii i zbrojeń, przenosząc rywalizację na poziom łańcuchów dostaw i finansowania. Bez istotnej zmiany pozostają sprawy odłożonego pakietu zbrojeniowego dla Tajwanu i odbudowy amerykańskich zdolności w ziemiach rzadkich, o których pisałem szczegółowo w analizie z 13 października, godzina 15:55 czasu polskiego. Na marginesie odnotuję, że jak podała agencja Reuters, długo opóźniany most na rzece Jalu, łączący chińskie Dandong z północnokoreańskim Sinuiju, zostanie otwarty w czwartek, oraz że Unia Europejska szuka minerałów krytycznych w Wietnamie, chcąc ograniczyć zależność od Chin.
Źródło: reuters, associated-press