inputbrief.com

Sztuczna inteligencja: Meta zapisuje sobie prawo do zbierania treści, a chińska przewaga cenowa znika

16 października 2026, 14:50 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie popołudniowe, 16 października 2026)

Najciekawszym nowym elementem w świecie sztucznej inteligencji nie jest żaden premierowy model, lecz zmiana reguł, która dotyczy surowca całej branży, to jest danych. Jak podał serwis Nieman Lab Uniwersytetu Harvarda, powołując się na analizę trzech niezależnych prawników, nowe warunki handlowe firmy Meta, wchodzące w życie trzydziestego października, dają spółce prawo do używania automatycznego oprogramowania, między innymi skanerów sieciowych, botów i robotów, do uzyskiwania dostępu, indeksowania, buforowania, analizowania, zbierania i okresowego odświeżania treści ze stron internetowych powiązanych z kontami biznesowymi działającymi na Facebooku, Instagramie lub WhatsAppie, a zebrane materiały mogą być wykorzystywane między innymi do trenowania produktów spółki. Problem w tym, że niemal każda redakcja prowadzi przynajmniej jedno konto biznesowe, więc zapis obejmuje w praktyce cały rynek wydawniczy, a jedynym sposobem, by się z niego wypisać, jest, jak głosi regulamin, zaprzestanie korzystania z produktów Meta w celach biznesowych lub komercyjnych. Adwokat do spraw mediów i własności intelektualnej Matt Topic z kancelarii Loevy & Loevy powiedział, że jest to zapis zdumiewający jak na warunki usługi, bo daje spółce dostęp do materiałów, które na normalnym rynku licencyjnym kosztowałyby wiele milionów dolarów, i dodał, że nie jest jasne, czy sąd uznałby go za wykonalny, ale wydawcy powinni zakładać, że tak. Profesor prawa informacyjnego na Uniwersytecie Cornella James Grimmelmann ujął to ostrzej: dla wydawców oznacza to jasno wyrażoną zgodę na trenowanie sztucznej inteligencji na dowolnych treściach z ich stron, a być może także na publikowanie części z nich, nawet w konkurencji z samymi wydawcami, a w najszerszym możliwym odczytaniu na zbudowanie archiwum wszystkich treści, które Meta będzie potem serwować, jak zechce. To zdarzenie jest ważne nie dlatego, że zmienia jakikolwiek model, lecz dlatego, że pokazuje, iż walka o przewagę w sztucznej inteligencji przenosi się z sal serwerowni do porządku prawnego i do regulaminów, których nikt nie czyta.

Dla porządku trzeba odnotować, jak odbiór poprzedniego dużego wydarzenia wygląda dobę po premierze. Model Muse Spark Open, o którym pisałem w wydaniu porannym, utrzymuje się na czele rankingu serwisu Hacker News, gdzie zebrał ponad osiemset czterdzieści pięć punktów i ponad czterysta dwadzieścia trzy komentarze, co w tym środowisku jest miarą realnego zainteresowania społeczności technicznej, a nie marketingu. Przypomnę jedynie, że chodzi o otwarty model firmy Meta o ośmiuset szesnastu miliardach parametrów ogółem i około czterdziestu dwóch miliardach aktywowanych w danym momencie, z oknem kontekstu obejmującym milion tokenów i optymalizacją do pracy na nowych układach Apple. Obok tego na tym samym serwisie utrzymują się dwa inne wątki techniczne z ostatniej doby, dotyczące nowego modelu graficznego o nazwie Krea trzy oraz sposobu wykorzystania sztucznej inteligencji do inżynierii odwrotnej sprzętu, co pokazuje, że uwaga środowiska rozkłada się szerzej niż na same modele językowe.

Źródło: hacker-news

Drugim nowym elementem jest odwrócenie przewagi cenowej, którą chińskie laboratoria budowały od dwóch lat, i to zmiana o znaczeniu strukturalnym. Jak opisuje w swoim miesięcznym przeglądzie newsletter Inside China AI, powołując się na dane rynkowe i publikacje branżowe, siódmego października firma Anthropic obniżyła cenę swojego mniejszego modelu Claude Haiku w wersji pięć przecinek pięć do poziomu dziesięciu centów za milion tokenów wejściowych i pięćdziesięciu centów za milion tokenów wyjściowych, a więc do jednej dziesiątej poprzedniej ceny tego modelu i do poziomu, na którym chińskie modele zdobywały klientów. Nowy model liczy przy tym około trzydziestu procent więcej tokenów dla tego samego tekstu, więc realna obniżka jest mniejsza niż nagłówek, ale i tak plasuje się poniżej najtańszego modelu firmy DeepSeek według tabeli cen portalu OpenRouter, cytowanej przez ten newsletter z zastrzeżeniem, że jest to źródło pojedyncze. Tło tej zmiany jest policzalne: według danych portalu OpenRouter, który publikuje statystyki wykorzystania, łączny udział modeli amerykańskich spadł z około siedemdziesięciu procent tokenów w czerwcu dwa tysiące dwudziestego piątego roku do około trzydziestu procent w czerwcu dwa tysiące dwudziestego szóstego, a z sondażu wśród własnych czytelników, przeprowadzonego ósmego października przez dziennik The Information, wynika, że dwadzieścia jeden procent z nich używa chińskich modeli do pracy, a około jednej szóstej regularnie korzysta z modelu Kimi K trzy firmy Moonshot. Amazon dodał ten model do swojej usługi chmurowej osiemnastego września.

Źródło: the-information

Skutki tej zmiany są już widoczne w sposobie, w jaki chińskie laboratoria próbują zarabiać. Jak podaje ten sam przegląd, firma Moonshot zażądała od Microsoftu, Amazona i Google nawet trzydziestu procent przychodów osiąganych z odsprzedaży modelu Kimi K trzy jako płatnej usługi, co jest próbą zmiany modelu biznesowego z otwartych wag na opłaty licencyjne. Równocześnie na bramce programistycznej firmy Vercel modele o otwartych wagach, czyli kategoria, w której chińskie laboratoria są liderami, obsłużyły w czerwcu dwa tysiące dwudziestego szóstego roku około dwudziestu dziewięciu procent tokenów, ale otrzymały mniej niż cztery procent wydatków, a marża brutto firmy MiniMax, jednego z dwóch chińskich producentów modeli notowanych w Hongkongu, wyniosła w pierwszym półroczu siedemnaście i dziewięć dziesiątych procenta. Laboratorium z taką marżą nie może dalej ciąć cen, by utrzymać przewagę nad Anthropic i OpenAI. Do tego dochodzi drugi, mniej znany problem: jak opisuje newsletter, powołując się na październikową analizę dziennika Financial Times opartą na rozmowach z ludźmi z branży, niedobór układów zmusza chińskie firmy do powrotu do zakupów u Nvidii, mimo polityki zastępowania amerykańskich chipów rodzimymi. Te liczby nie zostały niezależnie potwierdzone i tak należy je traktować, ale sam kierunek jest spójny z tym, co widać w komunikatach firm.

Źródło: financial-times

Osobno warto odnotować, że sprawa finansowania największych laboratoriów pozostaje w zawieszeniu. Jak podała agencja Bloomberg oraz agencja Reuters, pierwsza oferta publiczna firmy Anthropic została przesunięta z października na listopad, a spółka celuje w debiut przed Świętem Dziękczynienia przypadającym na dwudziesty szósty listopada, przy czym rozmowy o wycenie sięgają poziomu biliona dolarów, a dokumenty rejestracyjne ujawniają gwałtownie rosnące koszty. To zestawienie jest istotne dla całego obszaru, bo oznacza, że laboratorium, które publicznie ostrzega przed katastrofalnym ryzykiem ze strony sztucznej inteligencji i opublikowało dokument o utrzymaniu przewagi technologicznej, wchodzi na rynek kapitałowy w tygodniach, w których jego największy konkurent zmienia reguły dostępu do danych dla całej branży wydawniczej.

Źródło: bloomberg, reuters

Oceniając wiarygodność, trzeba trzech rozróżnień i wszystkie są tu istotne. Po pierwsze, analiza warunków handlowych firmy Meta opiera się na pełnym tekście klauzuli i na opiniach trzech prawników o uznanym dorobku, więc jest solidna, ale pozostaje opinią prawną, a nie wyrokiem: to, czy zapis zostanie uznany za wykonalny, rozstrzygnie dopiero sąd, a wydawcy mają prawo obawiać się, że tak. Po drugie, dane o spadku udziału modeli amerykańskich i o cenach pochodzą z portali i newsletterów, które agregują statystyki rynkowe, więc są wskaźnikami tendencji, a nie audytowanymi sprawozdaniami; część pozycji newsletter sam oznacza jako opartą na jednym źródle. Po trzecie, informacje o wycenie i terminie debiutu firmy Anthropic pochodzą z przecieków do agencji informacyjnych i mogą się zmienić, więc należy je traktować jako plan, nie jako fakt dokonany. Wniosek, który z tego płynie, jest jednak konkretny i ważny dla gospodarki: przewaga chińskich modeli opierała się na cenie, a nie na jakości, a kiedy cena przestała być przewagą, otworzyła się walka o dwa inne pola, to jest o dane treningowe i o model biznesowy. Pierwsze pole właśnie zostało zagospodarowane przez zmianę regulaminu, a drugie przez żądania licencyjne, i to jest nowy front tej rywalizacji.