inputbrief.com

Ormuz, Iran i Jemen: październik najaktywniejszym miesiącem ataków, a lotnisko w Adenie trafione po raz drugi

17 października 2026, 06:11 · Geopolityka — briefing światowy (wydanie poranne, 17 października 2026)

Najtwardszą nową informacją w tym obszarze jest statystyka samego brytyjskiego monitora żeglugi, bo pochodzi od instytucji, która nie prowadzi tej wojny. Jak podała agencja Associated Press, cytowana przez stację CBS, brytyjskie centrum monitoringu żeglugi UKMTO poinformowało, że październik stał się najbardziej aktywnym miesiącem zgłoszonych ataków na żeglugę w cieśninie Ormuz od marca, czyli od pierwszych miesięcy wojny, a w tygodniu kończącym się w piątek zgłoszono dziesięć ataków i jeden zatopiony statek. Monitor dodał jednak uczciwe zastrzeżenie, które zmienia sposób czytania tej liczby: przyznaje, że ma trudność z dokładnym raportowaniem prawdziwej liczby ataków, ponieważ większość statków odmawia ich zgłaszania. Od początku lipca do większości incydentów dochodzi u wybrzeży Omanu, gdzie wojsko amerykańskie prowadzi przez zagrożone wody statki zagrożone irańskim atakiem. Wzrost liczby ataków nastąpił po tym, jak pod koniec września Donald Trump odrzucił irańską propozycję zakończenia wojny i otwarcia cieśniny, choć rozmowy pośrednie są nadal prowadzone.

Źródło: associated-press, cbs-news, ukmto

Drugim twardym wydarzeniem jest kolejny atak na samo lotnisko w Adenie, i to zaledwie kilka dni po poprzednim. Jak podała agencja Associated Press, w piątek wieczorem dwa pociski spadły na lotnisko w Adenie, a policja oskarżyła o to wspieranych przez Iran Huti, wskazując, że jest to już drugi taki atak w ciągu niespełna tygodnia. Tym razem nie odnotowano ofiar, a pociski miały trafić w rejon lotniska, w którym stacjonuje jednostka wojskowa sprzymierzona z rządem wspieranym przez Arabię Saudyjską. Poprzedni atak, w czwartek, był znacznie krwawszy: pięć osób zginęło, a szesnaście zostało rannych w kompleksie pałacu prezydenckiego Al-Maszyk, gdzie według ministra zdrowia Jemenu ucierpieli strażnicy i pracownicy cywilni, natomiast premier i członkowie rządu obecni w kompleksie nie odnieśli obrażeń. Według anonimowego przedstawiciela rządu jemeńskiego dwa z pocisków spadły także w pobliżu kwatery wojsk koalicyjnych w dzielnicy Buraika, na zachód od pałacu, gdzie w chwili ataku nie było wyższych urzędników. Rzecznik wojskowy Huti twierdził, że celem było dowództwo saudyjskich operacji wojskowych i składy broni, czego nie potwierdzono niezależnie.

Źródło: associated-press

Trzecim elementem jest rozszerzenie irańskiego i jemeńskiego teatru działań na terytorium Arabii Saudyjskiej, i tutaj liczby są już bardzo poważne. Jak podała agencja Associated Press oraz stacja CBS, w ponad tygodniowej fali ataków Huti na lotnisko w Rijadzie, na siedzibę koncernu naftowego Aramco oraz na inne obiekty lotnicze, naftowe i wojskowe zginęło co najmniej dziewiętnaście osób, w tym obcokrajowcy, a w jednym uderzeniu na lotnisko imienia króla Chaleda w zeszły weekend zginęło trzynaście osób. Rzecznik koalicji saudyjskiej ogłosił w piątek serię przechwyceń, mówiąc o zniszczeniu pocisku balistycznego lecącego w kierunku Janbu, dwóch pocisków manewrujących nad Morzem Czerwonym oraz trzech dronów nad południową częścią kraju i nad regionem Rijadu. Warto zapamiętać też zdanie, które pokazuje ciężar tej eskalacji dla życia publicznego: organizatorzy piłkarskiego Pucharu Azji, który ma się odbyć w Arabii Saudyjskiej na początku dwa tysiące dwudziestego siódmego roku, zapewnili, że turniej pozostaje w harmonogramie, choć kilka innych imprez sportowych zostało już przełożonych albo odwołanych. W tle utrzymuje się spór polityczny o odpowiedzialność: Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu odrzuciło w piątek saudyjskie oskarżenie o udział w atakach Huti i zaproponowało, że może pośredniczyć między Huti a Rijadem, a rzecznik Esmail Bakaji powiedział, że Iran odrzuca wszelkie twierdzenia o swojej roli w jemeńskich operacjach. Analityk Mohammed Al-Basza z amerykańskiej firmy doradczej Basha Report ocenił, że Huti są obecnie najsilniejszym podmiotem zastępczym w irańskiej sieci, a każde amerykańskie planowanie kampanii przeciw Iranowi będzie musiało uwzględniać to, co zrobią Huti.

Źródło: associated-press, cbs-news

Równolegle wraca wątek dyplomatyczny, który jednak wciąż nie wyszedł poza fazę propozycji. Jak podał portal CBS Austin, Iran przedstawił Stanom Zjednoczonym tak zwany plan siedmiodniowy, w którym otworzyłby cieśninę Ormuz w ciągu siedmiu dni, gdyby Waszyngton spełnił kilka warunków, między innymi złagodził presję wojskową, zniósł blokadę morską irańskich portów i uchylił sankcje ograniczające sprzedaż irańskiej ropy, a proponowane zawieszenie broni objęłoby także Liban. Plan w dużej mierze odtwarza ustalenia z memorandum uzgodnionego w czerwcu, które się rozpadło, a różnicą jest tempo, bo wcześniejsza rama przewidywała do sześćdziesięciu dni negocjacji, a nowa propozycja ściska kluczowe kroki do tygodnia. Departament Stanu odpowiedział, że cieśnina jest obecnie otwarta, a amerykańskie operacje morskie określił mianem stalowego muru, dodając, że to prezydent trzyma wszystkie karty. Były sekretarz stanu Mike Pompeo ocenił w telewizji Fox News, że propozycja prawdopodobnie nie jest poważna. Osobno utrzymuje się militarne tło: według stacji CBS Biały Dom i Pentagon przygotowały plany użycia największej niejądrowej bomby w amerykańskim arsenale, tak zwanej matki wszystkich bomb, na cele wojskowe w Iranie, gdyby prezydent wydał takie polecenie, co samo w sobie jest sygnałem nacisku przed wyborami.

Źródło: cbs-news, fox-news

Skalę gospodarczą tego konfliktu najlepiej pokazuje liczba, którą podał sam Irak. Jak poinformowała agencja Associated Press, minister spraw zagranicznych Iraku Fuad Hussein powiedział w czwartek, że jego kraj stracił około sześćdziesięciu miliardów dolarów w czasie wojny między Stanami Zjednoczonymi i Iranem, ponieważ walki zablokowały albo poważnie utrudniły drogę wodną kluczową dla irackiego eksportu ropy. Irak produkował przed konfliktem około czterech milionów baryłek dziennie i eksportował około trzech i pół miliona, głównie przez Ormuz, a dziś, wobec braku pojemności magazynowej, musiał wstrzymać większość produkcji i opiera się na ograniczonym eksporcie przez Syrię i Turcję. Eksport odbił wprawdzie w zeszłym miesiącu do dwóch milionów sześciuset tysięcy baryłek dziennie między pierwszym i dwudziestym pierwszym września, ale rezerwy walutowe kraju skurczyły się o dwadzieścia miliardów dolarów, a ceny konsumpcyjne mocno wzrosły. Cena ropy pozostaje przy tym wysoka: kontrakty terminowe na Brent zamykały się w piątek w okolicach stu dziewięciu dolarów i siedemdziesięciu centów za baryłkę, co jest poziomem blisko o połowę wyższym niż przed kryzysem.

Źródło: associated-press

Oceniając wiarygodność tego bloku, trzeba powiedzieć jasno, że mamy tu do czynienia z informacjami o bardzo różnej wartości dowodowej i akurat w tym konflikcie jest to szczególnie istotne. Statystyka UKMTO jest oficjalna, ale sama instytucja mówi, że jest niepełna, bo statki przestały zgłaszać ataki, więc rzeczywista liczba incydentów jest niemal na pewno wyższa, a nie niższa. Liczby ofiar w Adenie podają władze jemeńskie, a opis celu przedstawiają Huti, i choć obie strony zgadzają się co do skali, różnią się co do charakteru obiektu. Dane o ofiarach w Arabii Saudyjskiej pochodzą od władz i koalicji prowadzącej wojnę, więc mają interes w ich eksponowaniu, podobnie jak Huti mają interes w ich pomniejszaniu. Propozycja irańska jest stanowiskiem rządu, więc jest faktem jako dokument, ale nie jako gwarancja, że cieśnina rzeczywiście zostanie otwarta. Najbezpieczniejszy wniosek brzmi więc tak: kierunek eskalacji jest potwierdzony przez wiele źródeł i obejmuje już nie tylko cieśninę, lecz także infrastrukturę cywilną Arabii Saudyjskiej i siedzibę władz Jemenu, a ryzyko dla żeglugi rośnie nie dlatego, że ktoś formalnie zamyka szlak, lecz dlatego, że rośnie liczba miejsc, w których statek może zostać trafiony.

Źródło: ukmto