Stany Zjednoczone: Warsh znów bez sygnału, a wojna z Iranem ciąży obozowi rządzącemu
Najważniejszym nowym faktem dla rynków finansowych pozostaje postawa szefa Rezerwy Federalnej, który w piątek ponownie odmówił dania jakiejkolwiek wskazówki co do październikowej decyzji. Jak podała stacja CNBC, agencja Reuters oraz dziennik The New York Times, Kevin Warsh wystąpił na spotkaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Bangkoku i powiedział, że nie zajmuje się już zapowiadaniem decyzji przed posiedzeniem komitetu, a rynek odczytał to jako potwierdzenie pauzy. Kontrakty terminowe wyceniały w piątek rano piętnaście procent prawdopodobieństwa podwyżki w październiku, czyli jeszcze mniej niż dzień wcześniej, a dwaj najbliżsi współpracownicy Warsha, wiceprzewodniczący Fed Philip Jefferson oraz prezes Fed w Nowym Jorku John Williams, wcześniej dawali do zrozumienia, że nie widzą pilnej potrzeby ruchu. Dziennik The New York Times ujął to w tytule ostrzej niż inne redakcje, pisząc, że Warsh przyrzeka poskromić inflację, podczas gdy sztuczna inteligencja dostarcza szoku, i zwracał uwagę, że jeśli Fed faktycznie wstrzyma się w październiku, szef banku centralnego będzie musiał wyjaśnić, dlaczego nie działa szybciej.
Źródło: cnbc, reuters, nyt
Nowością wobec poprzedniego wydania są twarde dane o inflacji, które stoją w sprzeczności z oczekiwaniem pauzy, i to jest sedno problemu. Jak podał portal Modern Diplomacy, powołując się na dane opublikowane czternastego października, ceny konsumpcyjne w Stanach Zjednoczonych wzrosły o trzy i siedem dziesiątych procenta w ujęciu rocznym, a wzrost cen benzyny o dziewięć i jedną dziesiątą procenta odpowiadał za więcej niż połowę miesięcznego wzrostu wskaźnika we wrześniu. Ceny producentów wzrosły o sześć i trzy dziesiąte procenta, a z tych danych wynika, że kolejny odczyt preferowanej przez Fed miary inflacji bazowej PCE wyniesie około trzech i jednej dziesiątej procenta, przy czym wskaźnik z energią będzie jeszcze wyższy. Sam Warsh wielokrotnie podkreślał, że cel dwuprocentowy jest sztywny i nienaruszalny, co oznacza, że dane stoją po stronie tych, którzy oczekują podwyżki, a nie pauzy. Stacja CNBC zwraca uwagę na coś, co utrudnia czytanie sytuacji: Warsh odrzucił praktykę wyprzedzających wskazówek, więc inwestorzy opierają się na przestarzałych założeniach o tym, jak komunikuje się Fed, i to ryzyko może się zemścić, gdyby wiceszefowie banku przestali faktycznie mówić w jego imieniu.
Źródło: cnbc
Polityczna warstwa tego samego problemu stała się w ostatnich dniach ostrzejsza, i to jest wątek, którego wczoraj w tej formie nie było. Według portalu Modern Diplomacy, w sondażu opublikowanym dziewiątego października siedemdziesiąt osiem procent Amerykanów uznało, że polityka Białego Domu ponosi co najmniej częściową winę za wyższe ceny, a wśród Republikanów taką ocenę podzielało sześćdziesiąt cztery procent. W tym samym materiale podano, że sześćdziesiąt dziewięć procent Amerykanów uważa, iż wojna z Iranem nie była warta prowadzenia, a tylko dwadzieścia osiem procent popiera sposób, w jaki Donald Trump radzi sobie z Iranem, przy czym około sześciu na dziesięciu Republikanów nie aprobuje jego polityki wobec kosztów życia. Średnia krajowa cena benzyny wyniosła we wrześniu cztery dolary i czterdzieści osiem centów za galon, czyli o dolara i dwadzieścia siedem centów więcej niż rok wcześniej, a Trump nazwał ten wzrost niewielką ceną za zyski z wojny, co dla rodzin planujących budżet brzmi inaczej. W sondażach jest zresztą spory rozrzut i trzeba to odnotować: sondaż ośrodka Pew Research z ósmego października dawał Trumpowi trzydzieści trzy procent poparcia dla prowadzenia działań wojskowych wobec Iranu, sondaż CNN przeprowadzony przez SSRS dwadzieścia sześć procent, a sondaż Uniwersytetu Quinnipiac sześćdziesiąt procent przeciwników amerykańskiej akcji wojskowej, co pokazuje, że miarą są tu przede wszystkim trendy, a nie pojedyncze liczby.
Źródło: cnn
Sama kampania przed wyborami do Kongresu, zaplanowanymi na trzecie listopada, układa się przy tym w obraz, w którym pieniądze nie przekładają się na wynik, i to jest nowy element. Jak podała stacja CNBC, grupy powiązane z Trumpem oraz Elon Musk wydały setki milionów dolarów na kampanię, ale skok wydatków Republikanów ledwie poruszył sondaże. Portal Modern Diplomacy dodaje szczegół, który pokazuje, jak bardzo wojna stała się problemem lokalnym: w czterdziestu jeden z sześćdziesięciu dwóch konkurencyjnych wyścigów do Izby Reprezentantów i Senatu republikańscy kandydaci zerwali z Trumpem w co najmniej jednej sprawie albo starali się dystansować od niego, a wojna z Iranem odegrała rolę w dwunastu z tych wyścigów. Kandydatka w Iowa Ashley Hinson argumentowała, że mieszkańcy jej stanu nie powinni płacić za wojnę przy dystrybutorze ani przy kasie, choć wcześniej sześciokrotnie głosowała przeciw próbom ograniczenia prezydenckich uprawnień do prowadzenia tej wojny, a kandydat w Michigan Mike Rogers wezwał do szybkiego zakończenia walk. W tle utrzymują się doniesienia o napięciach w otoczeniu prezydenta, o których pisałem wczoraj, oraz o słabnącym poparciu wśród najmłodszego pokolenia wyborców.
Źródło: cnbc
Wiara w te wszystkie liczby i prognozy wymaga trzech zastrzeżeń. Po pierwsze, cytaty Warsha są potwierdzone przez wiele redakcji, a wycena prawdopodobieństwa podwyżki jest faktem rynkowym, bo pochodzi z kontraktów terminowych, więc ta warstwa jest twarda. Po drugie, dane o inflacji są oficjalne, ale prognoza kolejnego odczytu PCE jest już szacunkiem, opartym na zależności między wskaźnikami, a nie na gotowym wyniku. Po trzecie, sondaże o nastrojach wyborczych są miarą zmienną i rozbieżną między ośrodkami, więc pokazują kierunek niezadowolenia, a nie przewidywany wynik trzeciego listopada, a oceny o tym, kto ponosi winę za ceny, mówią o nastrojach, nie o decyzjach. Wniosek dla gospodarki poza Stanami Zjednoczonymi pozostaje jednak ten sam i nie zmienił się od poprzedniego wydania: wysokość amerykańskich stóp procentowych jest dziś zmienną, która wpływa na koszt finansowania długu w Europie, na wartość inwestycji infrastrukturalnych w sztuczną inteligencję i na atrakcyjność obligacji skarbowych wszystkich państw, a niepewność co do października przekłada się bezpośrednio na to, ile będą kosztowały pieniądze dla wszystkich pozostałych.