Sztuczna inteligencja: DeepSeek wchodzi w wyszukiwanie, Anthropic w bilionach, regulatorzy w sądach
Najważniejsza nowa informacja technologiczna tej doby nie dotyczy modelu, ale warstwy pod modelem, i to jest zmiana, którą łatwo przeoczyć. Jak wynika z dokumentacji DeepSeeka oraz relacji portali Startup Fortune i PPC Land z 17 października, chińskie laboratorium udostępniło wszystkim swoje interfejsy wyszukiwania i pobierania stron w cenie siedemdziesięciu pięciu centów za tysiąc udanych zapytań, przy czym do 31 października korzystanie z nich przez Claude Code i Codex jest bezpłatne. W tym samym dniu ukazał się model DeepSeek w wersji cztery przecinek jeden Flash z oznaczeniem 1017, czyli z datą 17 października. Według rankingu portalu Hacker News w niedzielę po południu ten model miał osiemset osiemdziesiąt dziewięć punktów i sześćset sześćdziesiąt osiem komentarzy dobę po publikacji, a wątek o cenach wyszukiwania miał dwieście osiemdziesiąt pięć punktów.
Źródło: startup-fortune, hacker-news
Dlaczego to jest ważne, a nie jest tylko informacją cenową. Do tej pory konkurencja między laboratoriami rozgrywała się na jakości modelu i na cenie tokenów. Wyszukiwanie i pobieranie stron to warstwa, bez której żaden agent nie działa w internecie, i była dotąd domeną dostawców amerykańskich oraz wyspecjalizowanych firm trzecich. Wejście chińskiego laboratorium z ceną siedemdziesięciu pięciu centów za tysiąc zapytań, wraz z bezpłatnym okresem dla dwóch najpopularniejszych narzędzi programistycznych, jest ruchem na dokładnie tę warstwę. Warto przy tym zauważyć, że to nie jest sprzedaż modelu, więc nie podlega kontroli eksportu wag, o której pisałem rano. Chiński rząd kontroluje odpływ wiedzy o trenowaniu modeli, a chińska firma sprzedaje usługę wyszukiwania poza tym reżimem, bo usługa nie jest technologią w rozumieniu katalogu.
Drugi element jest finansowy i pokazuje, jak rynek wycenia całą branżę mimo ostrzeżeń o ryzyku. Jak podała agencja Reuters 28 września, prospekt pierwszej oferty publicznej Anthropica sugeruje wycenę przekraczającą dwa biliony dolarów, a firma odnotowała czterdzieści dwa miliardy dolarów straty w 2025 roku i wydała siedem miliardów trzysta trzydzieści milionów dolarów na moc obliczeniową. Jak podał magazyn Fortune 15 października, jeden z wczesnych inwestorów twierdzi, że wycena dwóch bilionów trzystu do dwóch bilionów czterystu miliardów dolarów odzwierciedla rzeczywistą wartość firmy, a nie chwilowy skok po debiucie. Te dwie liczby, ogromna strata i ogromna wycena, nie są sprzeczne, jeśli założyć, że rynek płaci za przyszły monopol, a nie za bieżący zysk, ale warto je podać razem, bo w komunikatach firmowych występują osobno.
Źródło: reuters, fortune
Trzeci element jest regulacyjny i w tej dobie nie przyniósł nowych rozstrzygnięć, więc odsyłam do wydania porannego z 18 października, godzina 06:09 czasu polskiego, gdzie szczegółowo opisałem projekt ustawy przekazany przez Anthropica sztabom kongresowym, progi miliarda dolarów i pięćdziesięciu ofiar oraz mechanizm nakazu sądowego, a także wezwania Federalnej Komisji Handlu i pozwy ośmiu stanów przeciwko OpenAI. Dziś nie ma ani nowego tekstu, ani nowej decyzji, a najbliższym istotnym terminem pozostaje listopadowy debiut giełdowy Anthropica.
Czwarty element jest chińsko-amerykański i dotyczy tego, że oba obozy zamykają ten sam stos od dwóch stron. Rano opisałem chiński katalog kontroli eksportu wag modeli i tajwańską kryminalizację wysyłki zaawansowanych układów. Dziś doszła do tego liczba o udziale Nvidii, o której piszę w części chińskiej, oraz cennik DeepSeeka. Zestawienie trzech faktów daje obraz, którego nie było jeszcze tydzień temu: Stany Zjednoczone i Tajwan kontrolują sprzęt, Chiny kontrolują wagi i metody trenowania, a chińskie laboratoria sprzedają usługi w warstwie, której nikt nie kontroluje. Rywalizacja przenosi się z pytania, kto ma lepszy model, na pytanie, kto kontroluje którą warstwę stosu.
Piąty element jest społeczny i najlepiej pokazuje, gdzie dziś jest realna debata o bezpieczeństwie. We wrześniu szef Anthropica Dario Amodei opublikował esej wzywający do spowolnienia wyścigu, a jego konkurenci publicznie się pod tym podpisali, co opisywały dziennik The New York Times i portal Politico 12 września. To nie jest nowina dnia, ale jest tłem dla pytania, które wraca przy każdej kolejnej premierze modelu: czy laboratoryjni liderzy, którzy wzywają do pauzy, mogą równocześnie wypuszczać nowe wersje i przygotowywać debiut giełdowy. Odpowiedź, którą daje rynek, jest jednoznaczna: mogą, bo wycena rośnie.
Źródło: nyt, politico
Wiara w ten blok wymaga czterech rozróżnień. Cennik DeepSeeka jest faktem, bo pochodzi z dokumentacji producenta, a nie z relacji medialnej, i to najmocniejsza warstwa. Liczba punktów na Hacker News jest stanem jednego rankingu w jednej chwili i mierzy zainteresowanie środowiska, nie jakość modelu ani udział w rynku. Dane o wycenie Anthropica pochodzą z prospektu, do którego dotarła agencja Reuters, a nie z dokumentu publicznego, więc są relacją o dokumencie, nie dokumentem; liczby o stracie i wydatkach na moc obliczeniową mają tę samą naturę. I wreszcie twierdzenie, że DeepSeek omija ducha kontroli eksportu, sprzedając usługę, jest moją interpretacją prawną, a nie ustaleniem organu, i trzeba je tak czytać.
Źródło: hacker-news, reuters