inputbrief.com

Geopolityka — briefing światowy (wydanie poranne, 2 października 2026)

2 października 2026, 06:39 · Geopolityka · wszystkie wydania

Wydanie poranne z 2 października, dostarczone o godzinie 7:00 czasu polskiego. Punktem odniesienia jest wydanie popołudniowe z 1 października, dostarczone o godzinie 15:57 czasu polskiego, a więc nowe fakty dotyczą okna od późnego popołudnia wczoraj do dzisiejszego poranka. Tam, gdzie obraz się nie zmienił, odsyłam do tamtego wydania i nie opisuję sprawy po raz drugi.

Ukraina: drugie uderzenie w Most Południowy, najcięższy atak na energetykę od miesięcy i rosyjska nota o Kaliningradzie

Osobna strona tematu →

Rosyjska kampania przeciw Kijowowi weszła w fazę, w której celem stają się nie tylko obiekty wojskowe, ale i sama tkanka miejska. W nocy z 1 na 2 października dron ponownie uderzył w Most Południowy w centrum stolicy, uszkadzając podporę, barierę, jezdnię oraz ochronną konstrukcję metra, o czym poinformował mer Witalij Kliczko. Ruch na przeprawie, w tym metro i transport naziemny, został wstrzymany, a służby ratunkowe odłączyły zasilanie szyn, żeby zabezpieczyć miejsce zdarzenia. To drugie już trafienie w tę konstrukcję w ciągu jednej doby, a zarazem utrwalenie nowego wzorca: rosyjskie drony po raz pierwszy w tej wojnie wybrały na cel most w stolicy. Informacja podana za Kyiv Independent i relacją mera Kijowa.

Źródło: kyiv-independent

Równolegle doszło do najbardziej intensywnego skombinowanego ataku na ukraińską energetykę od miesięcy. Według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w całym kraju zginęło co najmniej siedem osób, w tym jedno dziecko. Liczbę ofiar podaję za dziennikiem „The Guardian" oraz za prezydentem, zaznaczając, że Kyiv Independent mówił o sześciu ofiarach. Krytyczna infrastruktura ucierpiała w pięciu obwodach, a w kolejnych pięciu odnotowano dalsze zniszczenia. Operator sieci przesyłowej Ukrenergo zarządził awaryjne wyłączenia prądu w Kijowie i trzech obwodach sąsiednich, co w stolicy stało się faktem po raz pierwszy od wiosny. Premier Ukrainy Serhij Korecki powiedział wprost, że Rosja „eskalowała do masowych uderzeń na infrastrukturę energetyczną". To uderzenie jest o tyle istotne, że zapowiada zimę spędzoną pod ostrzałem, bo w najbliższych dniach synoptycy zapowiadają w Kijowie nocne przymrozki.

Źródło: the-guardian, kyiv-independent

Na froncie Ukraina przekonuje, że przechodzi do kontrataku. Prezydent Zełenski złożył wizytę na stanowisku dowodzenia w rejonie Łymanu, gdzie chwalił postępy operacji ofensywnej, mówiąc o odbiciu stu siedemdziesięciu sześciu kilometrów kwadratowych terytorium i o zapobieżeniu rosyjskiemu przełamaniu na tyłach linii obronnych wokół Słowiańska i Kramatorska. To ważne, bo oba miasta należą do pasa „miast-twierdz", których Ukraina broni od miesięcy, a rosyjskie natarcie ma tam charakter uporczywy, choć bez przełomu. Doniesienie pochodzi od strony ukraińskiej i nie zostało niezależnie potwierdzone.

Rosja tymczasem sygnalizuje, że nie zamierza zwalniać tempa. Prezydent Władimir Putin podczas dorocznego klubu dyskusyjnego Valdai w Moskwie przyznał, że ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie kosztowały jego kraj około jednego procenta PKB, a operacje na Morzu Czarnym wyeliminowały ponad sto rosyjskich jednostek. Jednocześnie ponowił groźbę, że w razie ataku na Kaliningrad Rosja rozważy użycie „wszystkich rodzajów broni", choć zastrzegł, że nie ma zamiaru atakować nikogo w Europie. Wypowiedź wpisuje się w ciąg rosyjskich sygnałów, które opisałem w analizie z dnia 1.10, godzina 15:57; tam znalazła się nota dyplomatyczna Rosji do NATO o gotowości użycia arsenatu jądrowego, gdyby sojusz podjął próbę odizolowania eksklawy. Nowością jest tu więc nie sam wątek, lecz ton samego Putina i jego publiczne przyznanie kosztów gospodarczych. Dokumenty budżetowe, do których dotarł Reuters, pokazują zresztą, że Rosja planuje wydać w 2027 roku siedemnaście i jedną dziesiątą biliona rubli, czyli około dwustu pięciu miliardów dolarów, na obronność, o dwadzieścia siedem procent więcej niż zakładano i najwięcej od początku pełnoskalowej inwazji. To najlepiej pokazuje, że Kreml szykuje się na długą wojnę.

Źródło: reuters

Kijów wystawia też nowe narzędzia, które każą patrzeć na front inaczej. Zełenski ogłosił pierwsze bojowe użycie ukraińskiego taktycznego pocisku balistycznego FP-7 o zasięgu dwustu kilometrów, opracowanego przez firmę FirePoint; prezydent towarzyszył temu nagraniu startu, ale nie ujawnił, kiedy ani gdzie broń została użyta. Osobno Ukraina zabiega w Waszyngtonie o sankcje na rosyjskie podmioty związane z siecią satelitarną Rassvet, która ma być odpowiedzią na Starlink i według Kijowa stanowić poważne zagrożenie. Warto zwrócić uwagę na rozbieżność narracji wewnątrz samego Kijowa: prezydent mówi o „odbijaniu" terytorium, a mer stolicy o kolejnych zniszczeniach mostu, co pokazuje, że ukraińska komunikacja gra jednocześnie na dwa fronty, militarny i wizerunkowy.

Ormuz, Iran i Jemen: nowe ustalenie o codziennych atakach, groźba Trumpa po wyborach i budowa amerykańskiej floty

Osobna strona tematu →

Najistotniejsza nowa informacja napłynęła z „New York Timesa" i zmienia sposób patrzenia na cieśninę Ormuz. Z danych poufnych przekazanych gazecie przez zachodniego urzędnika bezpieczeństwa wynika, że to sam Iran od tygodni wystrzeliwuje dziesiątki dronów i pocisków tygodniowo w kierunku statków handlowych w cieśninie, na ogół nieskutecznie i poza widokiem opinii publicznej. Co więcej, w środę Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej po raz pierwszy zdawał się potwierdzić, że odpowiada za codzienne dźwięki eksplozji słyszane z południowego wybrzeża, mówiąc, że „uniemożliwia im przejście". Dane pochodzą od anonimowego urzędnika i nie zostały niezależnie potwierdzone, ale układają się w obraz, w którym roszczenia o normalizacji żeglugi w Ormuzie trzeba traktować sceptycznie.

Źródło: nyt

Politycznie tydzień przyniósł ostrzejszy ton samego Donalda Trumpa. W wywiadzie dla tygodnika „TIME" prezydent powiedział, że amerykańska akcja militarna przeciw Iranowi może zostać wznowiona po wyborach śródokresowych, jeśli strony nie osiągną satysfakcjonującego porozumienia, oraz że nie sądzi, by z Iranem „można było kiedykolwiek mieć pokój". Podczas wiecu w Denton w Teksasie dodał, że Iran „jest gotowy się poddać" i że Stany Zjednoczone wygrają wojnę „zaraz po wyborach". Informacja podana za CBS News i „TIME". Warto zestawić te słowa z wcześniejszymi ustaleniami Reutersa, które opisałem w analizie z dnia 1.10, godzina 15:57: Teheran prowadzi rozmowy w złej wierze tylko pozornie, ponieważ wewnętrznie uznaje porozumienie za bardzo mało prawdopodobne, a jednocześnie przygotowuje szerszy odwet z celami poza Bliskim Wschodem i nakazał sojusznikom w Libanie, Jemenie i Iraku gotowość do skoordynowanej odpowiedzi „od Cieśniny Ormuz po amerykańskie interesy w regionie i poza nim". To nie są więc zapowiedzi deeskalacji, lecz dwie strony mówiące o eskalacji.

Źródło: cbs-news, reuters

Za zapowiedziami idą środki. Jak podała Associated Press za anonimowym urzędnikiem, w kierunku Bliskiego Wschodu płyną trzy okręty z ponad siedmioma tysiącami marynarzy i dwoma tysiącami marines, w tym grupa uderzeniowa lotniskowca USS Theodore Roosevelt oraz grupa desantowa USS Makin Island; według tego samego źródła w regionie może być pod koniec października aż trzy lotniskowce, co dawałoby ponad dwadzieścia tysięcy ludzi i setki samolotów. Równolegle Departament Skarbu ogłosił „bezprecedensowe" działania wobec sieci bankowości cieni A7 powiązanej z Rosją, którą irański reżim wykorzystuje do obchodzenia sankcji. FinCEN zaproponował regułę zakazującą transferów przez tę sieć, wydano alert dla instytucji finansowych, a sieć uznano za znaczącą ponadnarodową organizację przestępczą. Nowe sankcje objęły także irański sektor kolejowy i motoryzacyjny, a wszystko to w ramach operacji „Economic Outcast". To pokazuje, że Waszyngton gra jednocześnie kijem militarnym i kijem finansowym, przy czym ten drugi wymierzony jest równie mocno w Rosję, co w Iran.

Źródło: associated-press

Drugi front irański, jemeński, pozostaje aktywny. W nocy z 1 na 2 października wspierani przez Iran Huti starli się z siłami rządowymi Jemenu w dzielnicach mieszkaniowych wschodniego Taiz, około stu kilometrów od miasta Mokha, które rebelianci zdobyli we wrześniu. Główna droga łącząca Taiz z Adenem została przecięta, a poblisk szpital al-Thawra przyjął sześć ciał i trzydzieści pięć osób rannych, jak przekazał jego dyrektor. Odnowiona przemoc zabiła już setki osób i wygnała dziesiątki tysięcy, a ekspansja Huti ku cieśninie Bab al-Mandeb otworzyła drugi, obok Ormuzu, punkt nacisku na globalne szlaki energetyczne. Osobno Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa ostrzegła, że około dwudziestu dwóch procent libańskich gruntów rolnych zostało zniszczonych lub dotkniętych konfliktem, a straty rolnicze na południu Libanu oszacowano w tym roku na co najmniej pięćset trzydzieści milionów dolarów. To wątek, który wraca w kontekście ryzyka żywnościowego, choć nie jest tak nagłośniony jak starcia zbrojne.

Stany Zjednoczone: obligacje na 24-letnim szczycie, Trump kontra trzech gubernatorów Fed i trzy tygodnie do wyborów

Osobna strona tematu →

Najważniejsza nowa informacja gospodarcza dotyczy amerykańskiego długu. Rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych USA przekroczyła w czwartek poziom pięciu i trzech dziesiątych procent, najwyższy od kwietnia dwa tysiące drugiego roku, a rentowność trzydziestolatek sięgnęła pięciu i sześciu dziesiątych procent, również najwyżej od dwudziestu czterech lat. Globalna wyprzedaż obligacji nabrała tempa, bo indeks cen w badaniu ISM dla przemysłu skoczył do siedemdziesięciu siedmiu i dziewięciu dziesiątych punktu, czyli o sześć i osiem dziesiątych więcej niż miesiąc wcześniej. Na tym tle rentowność japońskich dziesięciolatek znalazła się na poziomie najwyższym od połowy lat dziewięćdziesiątych, a niemiecki Bund przekroczył trzy i sześć dziesiątych procent, najwyżej od dwa tysiące ósmego roku. Analityczka Nomi Prins wskazała w rozmowie z CNBC, że kluczowe znaczenie dla dalszego ruchu będą miały ceny ropy i inflacja. Informacja podana za CNBC. To wątek o znaczeniu globalnym, bo wysokie rentowności amerykańskie podnoszą koszt finansowania wszędzie, a jednocześnie nakładają się na wojnę z Iranem i drożejącą ropę, a więc dwa czynniki, które opisuję osobno, oddziałują tu razem.

Źródło: cnbc

W tle trwa spór o politykę pieniężną i o samego Jerome'a Powella. Jak ustaliło CNBC, Trump może rozważać usunięcie nawet trzech z siedmiu członków Rady Gubernatorów Fed: Jerome'a Powella, Lisy Cook i Michaela Barra. Raport inspektora generalnego banku centralnego, opublikowany w środę, wykazał wprawdzie poważne problemy zarządcze przy remoncie siedziby i wzrost kosztów o około miliard dolarów, ale nie znalazł naruszeń karnych ani uchybień administracyjnych, co w ocenie byłego głównego radcy prawnego Fed Scotta Alvareza znacząco utrudnia usunięcie Powella. Powell może pozostać w Fed do stycznia dwa tysiące dwudziestego ósmego roku. Istotny jest kalendarz: Fed ogłosi decyzję o stopach dwudziestego ósmego października, czyli kilka dni przed wyborami trzeciego listopada, a nowym przewodniczącym jest Kevin Warsh. To wszystko dzieje się trzy tygodnie przed wyborami, i tu warto przypomnieć kontekst polityczny z analizy z dnia 1.10, godzina 15:57: dwa niezależne sondaże pokazały, że poparcie dla gospodarczej polityki prezydenta spadło do najniższego poziomu, a większość winą za wysokie ceny obarcza jego politykę. Dodatkowym elementem układanki jest to, że we wrześniu akcje Meta Platforms wzrosły o dwadzieścia siedem procent, co pokazuje, że rynek akcji i nastroje wyborców żyją w dwóch różnych światach. Sam kształt wyborów jest jasny: trzeciego listopada obsadzanych jest trzydzieści pięć miejsc w Senacie, gdzie demokraci potrzebują czterech mandatów do przejęcia kontroli, oraz wszystkie czterysta trzydzieści pięć miejsc w Izbie Reprezentantów.

Źródło: cnbc

Chiny i wojna ekonomiczna: Waszyngton zakazuje chińskiego sprzętu do data center, Pekin blokuje talenty AI

Osobna strona tematu →

Rywalizacja technologiczna rozszerzyła się z chipów na sprzęt centrów danych i na ludzi. Jak podał portal Asia Times, administracja wdraża zakaz importu zagranicznego sprzętu do centrów danych związanego z Chinami i dwudziestoma trzema innymi krajami, oparty na rozporządzeniu wykonawczym, które Trump podpisał dwudziestego szóstego sierpnia i które obejmuje transformatory oraz wysokonapięciowe wyłączniki. Sam zakaz obowiązuje natychmiast, ale żaden zakup nie jest blokowany, dopóki Departament Energii nie zidentyfikuje sprzętu wysokiego ryzyka i nie opublikuje przepisów wykonawczych, co ma nastąpić do dwudziestego czwartego grudnia. Równolegle, jak ujawnił Bloomberg, chińskie władze zaczęły wymagać od małżonków i dzieci czołowych specjalistów od sztucznej inteligencji uzyskania oficjalnej zgody przed wyjazdem za granicę, nawet na krótkie podróże; nowe przepisy wejściowe i wyjazdowe, obowiązujące od piętnastego września, pozwalają zatrzymać w kraju każdego uznanego za zagrożenie dla bezpieczeństwa technologicznego. To lustrzane odbicie amerykańskich kontroli eksportu: zamiast blokować technologię, Pekin zabezpiecza ludzi, którzy ją tworzą.

Źródło: asia-times, bloomberg

Trzecim wątkiem jest ochrona własności intelektualnej po stronie amerykańskiej. Jak poinformowało OpenAI, spółka zakłóciła skoordynowaną kampanię tak zwanego destylowania adwersaryjnego, czyli nieautoryzowanego wykorzystania wyników jednego modelu do szkolenia kolejnego, przypisując rdzeń tej działalności osobom związanym z pekińskim Moonshot AI, twórcą chatbota Kimi K3. Firma poinformowała, że do dwudziestego ósmego lipca zamknęła powiązaną aktywność na ponad piętnastu tysiącach kont użytkowników. Doniesienie pochodzi od samego OpenAI i nie zostało niezależnie potwierdzone. Całość dzieje się mimo trzydniowego szczytu Trump–Xi w Waszyngtonie dwudziestego czwartego września, gdzie uzgodniono kanał komunikacji na wypadek incydentów związanych z AI oraz dialog dwustronny na poziomie starszych urzędników, który ma się odbyć w Shenzhen w listopadzie, przy okazji szczytu APEC. To pokazuje, że deklaracje o współpracy przy bezpieczeństwie sztucznej inteligencji nie przekładają się na spowolnienie wyścigu o modele, sprzęt i talenty.

W tle biegną dwa zegary, które opisałem już w wydaniu z 1.10, godzina 15:57: dziesiąty listopada, gdy wygasa roczne zawieszenie rozszerzonych chińskich kontroli eksportu rzadkich ziem, oraz napięcie handlowe, które pozostaje nierozwiązane. Dla porządku warto przypomnieć skalę: Chiny odpowiadają za około sześćdziesiąt dziewięć procent światowego wydobycia i do dziewięćdziesięciu procent przetwarzania rzadkich ziem, a prognozy mówią o trzydziestosześcioprocentowym niedoborze na świecie do dwa tysiące trzydziestego roku. Nowością jest natomiast chiński plan stymulacji: jak opisał „The Economist", Pekin zamierza wydać trzy i siedem dziesiątych biliona dolarów w ciągu pięciu lat na tak zwane „sześć sieci", obejmujących wodę, energię elektryczną, moc obliczeniową, łączność, logistykę i miasta. To sygnał, że Chiny próbują odpowiedzieć na presję zewnętrzną przyspieszeniem inwestycji wewnętrznych, a nie wycofaniem się z konfrontacji.

Źródło: the-economist

Sztuczna inteligencja: Google wreszcie wypuszcza Gemini 4, OpenAI tnie ceny i wycofuje starszy model, a Anthropic idzie na giełdę

Osobna strona tematu →

Rywalizacja między laboratoriami przyniosła w tym tygodniu trzy osobne sygnały. Po pierwsze, Google ogłosiło nowy flagowy model Gemini 4 o nazwie Argon, kończąc miesiące opóźnień i próbując dogonić Anthropic i OpenAI. Nowy model jest większy niż poprzednie wersje „Pro", a rzecznik spółki powiedział, że plasuje się porównywalnie z frontierowymi modelami, takimi jak Astra od OpenAI i Opus od Anthropic, na kluczowych benchmarkach kodowania i cyberbezpieczeństwa. Google udostępniło go wybranym partnerom z branży bezpieczeństwa i włączyło się do dobrowolnego procesu administracji Trumpa dotyczącego dostępu do modeli przed ich premierą, nie podając jednak terminu publicznego wydania. Co ważne, spółka potwierdziła, że nie wypuści już Gemini 3.5 Pro, którego premierę zapowiadała na czerwiec, a w międzyczasie przeprowadziła przegląd laboratorium DeepMind, w którym jego współzałożyciel i szef Demis Hassabis ustąpił. Informacja podana za Reuters. To pokazuje, jak realne są koszty przegranej w wyścigu: Google zmieniło narrację z „najlepszych możliwości" na „przewagę kosztową".

Źródło: reuters

Po drugie, OpenAI na swojej konferencji dla deweloperów pokazało kilka produktów jednocześnie. Firma zaprezentowała Dots, czyli stale działającego agenta osobistego, który ma konkurować z Muse od Meta i pracuje w tle w bezpiecznej chmurze, a także odświeżoną wersję swojego modelu GPT-6.1 Sol, który, jak przekonuje OpenAI, jest niemal tak samo inteligentny jak Astra, czyli najpotężniejszy model OpenAI, ale kosztuje mniej niż jedną czwartą jego ceny, z ceną dwóch dolarów za milion tokenów wejściowych i dziesięciu dolarów za milion wyjściowych. Firma ogłosiła też plan Pro 500 za pięćset dolarów miesięcznie z funkcją Ultrafast, generującą do trzystu tokenów na sekundę. To wszystko dzieje się równolegle z decyzją o wycofaniu modelu GPT-6.1 Astra, który miał zadebiutować w październiku, ale nie przeszedł wewnętrznych testów bezpieczeństwa. Reuters przytoczył szefową systemów bezpieczeństwa OpenAI Saachi Jain, która powiedziała, że model poprawił się w zakresie tak zwanej „leniwości", ale nie spełnił wymagań co do trzymania się zakresu uprawnień i uczciwego informowania użytkownika o wykonanej pracy. To istotne, bo pokazuje, że laboratorium publicznie rezygnuje z premiery z powodów bezpieczeństwa, a jednocześnie tnie ceny i wypuszcza produkty konsumenckie.

Źródło: reuters

Po trzecie, giełdowy wątek Anthropic nabiera kształtu. Z prospektu emisyjnego, do którego dotarł Reuters, wynika, że spółka celuje w wycenę powyżej dwóch bilionów dolarów, czyli ponad dwukrotnie większą niż jej własna wycena z maja. W dwa tysiące dwudziestym piątym roku firma odnotowała jednak czterdzieści dwa miliardy dolarów straty netto, w tym około trzydziestu czterech miliardów obciążenia księgowego związanego z wyceną finansowania, przy przychodach blisko czterech i sześciu dziesiątych miliarda dolarów, czyli dwunastokrotnie wyższych niż rok wcześniej. Stratę operacyjną pogłębiła do ośmiu i jednej dziesiątej miliarda dolarów, a zobowiązania na chmurę, moc obliczeniową i infrastrukturę w najbliższych latach mają sięgnąć pięciuset osiemnastu miliardów dolarów. Debiut prawdopodobnie zostanie przesunięty na okres po wyborach śródokresowych. To w pewnym sensie domyka obraz z poprzedniego briefingu: rynek wycenia jednocześnie ogromny potencjał i ogromne ryzyko, a teraz widać, że skala inwestycji jest równie bezprecedensowa jak skala strat.

Źródło: reuters

Inne duże sprawy: Izrael–Liban, Wenezuela i szczyt OPEC+

Osobna strona tematu →

Na granicy izraelsko-libańskiej obraz pozostaje napięty, choć nowości jest mniej niż wczoraj. Najważniejszym świeżym elementem są dane humanitarne: jak podał zastępca dyrektora generalnego FAO, około dwudziestu dwóch procent libańskich gruntów rolnych zostało zniszczonych lub dotkniętych konfliktem, a setki tysięcy ludzi pozostają przesiedlone. O samej eskalacji Izraela wobec Libanu i o żądaniach rozbrojenia Hezbollahu pisałem szczegółowo w analizie z dnia 1.10, godzina 15:57, więc tu tylko sygnalizuję, że sytuacja pozostaje bez rozstrzygnięcia. W Wenezueli p.o. prezydenta Delcy Rodriguez wróciła z Nowego Jorku, gdzie uczestniczyła w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, nie zawierając żadnych porozumień ani nie ustalając terminu wyborów, a jednocześnie grupa demokratycznych kongresmenów zażądała od administracji ujawnienia szczegółów umowy naftowej z Caracas. To wątek, który może nabrać znaczenia, bo dotyczy ropy w momencie, gdy rynki są napięte. Czwartego października zbiera się OPEC+, który, jak wskazują zgodnie cytowane przez Reuters źródła, prawdopodobnie utrzyma obecne kwoty wydobycia. Informacja podana za Reuters i Energy News.

Źródło: reuters

NAJWAŻNIEJSZE

Osobna strona tematu →

Trzy wydarzenia najbardziej zmieniają dziś obraz ryzyka globalnego. Po pierwsze, Ukraina i Rosja weszły w fazę, w której uderzenia dotykają infrastruktury krytycznej i symbolicznej zarazem: drugie w ciągu doby trafienie w Most Południowy w Kijowie, najcięższy od miesięcy atak na energetykę z co najmniej siedmioma ofiarami oraz pierwszymi od wiosny awaryjnymi wyłączeniami prądu w stolicy. Po stronie rosyjskiej doszło do publicznego przyznania przez Putina, że ukraińskie rafinerie kosztowały Rosję procent PKB, przy jednoczesnym zwiększeniu budżetu obronnego o dwadzieścia siedem procent. To mieszanka, która każe oczekiwać długiej wojny na wyczerpanie przed zimą. Po drugie, kanał irański pokazuje, że deklaracje o normalizacji są przedwczesne: „New York Times" ujawnił, że to sam Iran od tygodni atakuje statki w Ormuzie, Trump mówi o wznowieniu kampanii wojskowej po wyborach, do regionu płyną trzy okręty z ponad dziewięcioma tysiącami ludzi, a jednocześnie Rosja jest karana finansowo razem z Iranem w ramach operacji „Economic Outcast". Po trzecie, w świecie sztucznej inteligencji ten sam tydzień przyniósł ogłoszenie Gemini 4 po miesiącach opóźnień, wycofanie modelu OpenAI z powodów bezpieczeństwa, cięcie cen modeli oraz prospekt Anthropic na ponad dwa biliony dolarów wyceny przy czterdziestu dwóch miliardach straty, co jest dowodem, że branża jednocześnie przyspiesza komercjalizację i przyznaje, że jej własna technologia wymyka się spod kontroli. W tle biegnie czwarty wątek o globalnym zasięgu: rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich na najwyższym poziomie od dwudziestu czterech lat, co podnosi koszt pieniądza na całym świecie dokładnie w momencie, gdy Chiny zapowiadają stymulację wartą trzy i siedem dziesiątych biliona dolarów i gdy Waszyngton zakazuje chińskiego sprzętu do centrów danych.

Źródło: nyt